Karol Okrasa dla Bankier.pl: Nie ma nic piękniejszego niż władcza kobieta

Jest jednym z najzdolniejszych kucharzy swojego pokolenia, odkrywcą polskiej kuchni regionalnej oraz prowadzącym program „Smaki czasu z Karolem Okrasą”. Z nami podzielił się przepisami na sukces oraz opinią na temat przedsiębiorczości kobiet w Polsce.

karol okrasa
Fot. Katarzyna Paskuda

Czy kończąc naukę w technikum gastronomiczno-hotelarskim przypuszczał Pan, że będzie jednym z najlepszych i najpopularniejszych kucharzy w kraju?

Musiałbym być prorokiem. W tamtych czasach, w tamtej sytuacji, gdyby ktoś mi powiedział, że będę tym, kim teraz, uznałbym go za wariata. Oczywiście miałem w planach – w sferze marzeń – pomysł, aby objąć stanowisko szefa kuchni. Mimo że nieraz wyznaczałem sobie różne cele, to były one po prostu nierealne. Sytuacja rozwijała się bardzo ciekawie i w Polsce, i w mojej karierze, a ja po prostu miałem szczęście, żeby na tej fali wypłynąć.

Skąd wzięła się u Pana pasja do gotowania i co w zawodzie kucharza jest dla Pana fascynującego?

Pasja do gotowania wzięła się z obserwacji ludzi, którzy tą pasją żyli i z którymi miałem okazję wtedy pracować. Był to Bernard Lussiana – pierwszy duży szef kuchni w hotelu Bristol. Była to Małgosia Szumlicz – nauczycielka technologii gastronomicznej, zupełnie inaczej ucząca, niż wówczas podawały to podręczniki. Realizowała program, ale jednocześnie dawała okazję do bawienia się tą kuchnią. W samym gotowaniu podoba mi się możliwość odkrywania i tworzenia. Człowiek codziennie uczy się czegoś nowego. Pozwala mi to zwiedzać świat, układać swój zespół prawie jak klocki lego, ale z elementem ludzkim.

Zostań Kobietą Biznesu 2012
Święto Kobiet Biznesu
Zgłoś się do konkursu i zostań Kobietą Biznesu 2012 - na zgłoszenia czekamy tylko do 24 marca!
Czym dla szefa kuchni jest zatem jego zespół?

Zespół szefa kuchni świadczy przede wszystkim o jego prestiżu. Nie to nawet, jak gotuje, bo to jest oczywiste dla mnie i to jest dogmat, którego nie należy podważać. Dobry szef kuchni ma po prostu dobry zespół, który potrafi razem pracować i tworzy dobrą atmosferę. Szef kuchni jest liderem, który powinien dawać możliwości rozwoju i pracy twórczej.

Czy w realnym kulinarnym świecie są według Pana znane i cenione kobiety?

Jest ich mnóstwo. Na przykład Bożenka Sikor – każdy powinien ją kojarzyć, jest świetnym cukiernikiem. Jest kobietą, która potrafi zarządzać. Nie ma aż tylu znanych kobiet, co mężczyzn, ale na polskim rynku znam wiele kobiet, które doskonale sobie radzą w kulinarnym świecie.

Czy uważa Pan, że obecnie kobiety w Polsce są przedsiębiorcze, czy raczej wolą zajmować się domem i przerzucić odpowiedzialność za zarabianie na dom na mężczyznę?

Kobiety mają równie mocne charaktery co mężczyźni, dlatego również świetnie sobie radzą w tej branży, jak i w ogóle w biznesie. Podam tutaj przykład szefowej kuchni w hotelu InterContinental: Ewa Olejniczak potrafi zarządzać niemałym stadkiem rozjuszonych kucharzy, a oprócz tego jest zdolną osobą na polu czysto kulinarnym.

karol okrasa karol okrasa Karol Okrasa
Fot. Katarzyna Paskuda

Czy uważa Pan, że przeciętny polski mężczyzna podziwia kobiety zajmujące się biznesem, czy wręcz przeciwnie – boi się ich?

Chyba już powoli zanika ten stereotyp mężczyzny, który wychodzi z domu na polowanie. I coraz częściej spotykam przedsiębiorcze kobiety, które wyznaczają kierunek funkcjonowania nie tylko firm i dużych korporacji, ale również domowego ogniska. Można też zaobserwować, że ojcowie chcą spędzać pierwsze miesiące z noworodkiem. To, że mężczyzna się boi, to dobrze, ale on boi się i jednocześnie podziwia. Nie ma nic lepszego niż swego rodzaju ostrożność w biznesie i ta ostrożność przejawiająca się w lekkiej bojaźni to dobre zjawisko.

Droga do sukcesu Witolda Szmańdy » Droga do sukcesu Witolda Szmańdy
Czy to, że kobieta prowadzi biznes, sprawia, że staje się ona bardziej atrakcyjna w oczach mężczyzn?

Oj, nie ma nic piękniejszego, niż władcza kobieta, chyba każdy facet to powie.

Jeździ Pan dużo po świecie i spotyka wielu ludzi. Jak na tle innych krajów postrzega Pan Polki? Czy są to kobiety w pełni przedsiębiorcze, czy jednak wciąż brakuje im odwagi do wzięcia spraw w swoje ręce i np. założenia firmy?

Nie wiem, jak jest ogólnie, ale spotkałem kilka kobiet, które prężnie działają na tym polu. Jedną z nich jest Weronika Zara, która też jest szefową kuchni i w biznesie radzi sobie świetnie. Nie mam jednak aż tylu przykładów, czy kobiety w Polsce są gorsze czy też mniej odważne. Myślę jednak, że Polki spokojnie mogą stanąć w szranki z kobietami na świecie.

Załóżmy, że kobieta uwielbia gotować i wychodzi jej to dobrze, postanawia się założyć restaurację. Jaki typ by jej Pan polecił? Czy jakaś określona kuchnia jest teraz w modzie?

Polecałbym tej kobiecie, żeby jednak nie otwierała restauracji, zwłaszcza wtedy, kiedy wydaje jej się, że lubi gotować. Prowadzenie biznesu restauracyjnego należy zacząć od zupełnie innej strony. Jest to praca 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. I to trzeba sobie uświadomić. To jest ciężka praca fizyczna i nie raz wiąże się z pracą od świtu do nocy, a niekiedy i całą noc. Wiem, że żaden biznes nie jest łatwy, ale proszę mi wierzyć, że własna restauracja a cieszenie się z gotowania to dwa różne światy.

karol okrasa
Fot. Katarzyna Paskuda

„Kuchnia mistrzowska i stymulująca do myślenia o tym, co jemy, jak to jest przyrządzone, czym pachnie” – tak o kuchni w Pana restauracji Platter wypowiadają się ci, którzy tam jedli. Jaki ma Pan przepis na taki sukces, na takie uznanie w oczach klientów?

To jest przepis składający się z takich ingrediencji, jak zespół, atmosfera i dyktatura. Jeżeli chodzi o kuchnię, to ja podaję tylko to, co mi smakuje, bo tylko tego jestem pewien i tylko wtedy mam prawo podać to gościom na stół. Zawsze staram się tłumaczyć gościom, żeby nie tylko jedli do syta, ale również przeżywali.

Przychodzi niedziela, rzesza kobiet w Polsce gotuje rosół, jak co tydzień…. Czy mogą urozmaicić to danie?

Ja ostatnio ugotowałem rosół z bażanta, więc jeśli ktoś chce sobie odmienić rosół, to niech ugotuje go z bażanta, poda z pieczonymi ziemniakami i przesmażoną piersią z bażanta. Jeżeli jeszcze doda do tego trochę lubczyku, to smak robi się naprawdę rewelacyjny.

Dziękuję za rozmowę.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

Justyna Niedbał

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 ~pepe

nie ma bażanta, spróbuję rosół z gołębia

!
Polecane
Najnowsze
Popularne