A miało być tak pięknie... Na przełomie 1980 i 1981 r. mała pomorska miejscowość Karlino pojawiła się w mediach całego świata. Potężna erupcja i zapłon ropy naftowej, którego bardzo długo nie można było ugasić. Pozwoliło to dziennikarzom snuć przypuszczenia o potężnych złożach surowca a nawet porównywać Karlino do Kuwejtu.
Do erupcji doszło 9 grudnia 1980 o godzinie 17:30 w czasie wiercenia na głębokości 2800 m. Następnego dnia czterech pracujących przy odwiercie robotników zostaje poparzonych . Ogień starało się ugasić 18 zastępów straży pożarnej. Kolejnego dnia do akcji zostało włączone wojsko i specjaliści z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W połowie miesiąca przybyli również ratownicy radzieccy i węgierscy mający większe doświadczenie w pracy przy odwiertach ropy.
Była to największa erupcja ropy w Europie. Wytryskiwała ona pod ciśnieniem około 560 atmosfer na wysokość ok. 30-40 m, łuna widoczna była z odległości kilkunastu km. Dawało to podstawy do przypuszczeń o olbrzymich złożach, które znajdować się miały trzy kilometry pod powierzchnią pomorskiej ziemi.
10 stycznia 1981 roku o godzinie 15.38 założono nowy prewenter, który pozwolił ujarzmić wydostającą się ropę. Strażacy z pomocą armatek wodnych podnieśli płomień, a ekipa specjalistów zdmuchnęła go, używając zamontowanych na samochodach silników wojskowych odrzutowców MIG-17. Akcja gaszenia erupcji ropy została uznana za zakończoną po 32 dniach zmagań.
Pierwszy Sejm II RP

Zdumiewające jest, jak zgodnie potrafili współpracować nasi przodkowie - politycy przy scalaniu podzielonego przez 123 lata zaborów państwie. Wyjątkowy projekt odbudowy Rzeczypospolitej na przekór sąsiadom i sytuacji międzynarodowej doszedł 10 lutego 1919 r. do kamienia milowego w postaci pierwszego posiedzenia Sejmu Ustawodawczego.
Już sześć dni po ugaszeniu ognia wyruszył ze stacji w Karlinie pierwszy pociąg składający się z siedemnastu cystern ropy. Choć wielkość ta może wydawać się bardzo duża, to była mniejsza niż oczekiwano. Pierwsza nowoczesna kopalnia ropy w Polsce zakończyła jej wydobycie w 1983 r. z powodu małej wydajności.
Powrót do przeszłości
Burmistrz Waldemar Miśko był świadkiem tamtych wydarzeń. Są one — jego zdaniem — świetnym materiałem, by wybudować w Karlinie Centrum Nauki i Techniki Energia. Bo — jak tłumaczy — gdziekolwiek pojedzie, Karlino kojarzone jest z wielkim wybuchem. I taka też ma być główna atrakcja centrum — kontrolowany wybuch, dzięki któremu widzowie poczują „drżenie ziemi, zapach ropy i gorący podmuch powietrza na twarzy”. Koszt takiego przedsięwzięcia jest jednak niebagatelny. Z szacunków wynika, że przekroczy 75 mln zł brutto. Dla samorządu, którego roczny budżet to 55 mln zł (a inwestycje stanowią 30 proc. tej kwoty),to zadanie bardzo trudne, o ile w ogóle wykonalne. Dlatego władze Karlina, zadłużonego na ponad 30 mln zł, rozglądają się za zewnętrznym finansowaniem. Czytaj dalej...
Marcin Dobrowolski


























































