REKLAMA

Kanada: po Ontario teraz Quebec chce wprowadzić dochód gwarantowany

2017-12-17 07:10
publikacja
2017-12-17 07:10

Rząd Quebecu przedstawił plany dochodu gwarantowanego, który pozwoliłby wyjść z ubóstwa nawet 100 tys. mieszkańców prowincji. To następna po Ontario prowincja Kanady, która wdraża dochód gwarantowany.

fot. / / ingimage

Zaledwie w październiku rząd Ontario rozpoczął wysyłanie 4 tys. osób czeków z tytułu dochodu gwarantowanego w ramach pilotażowego trzyletniego projektu. Plan władz Quebecu jest bardziej ambitny - przekazać dodatkowe środki 84 tys. osób, co według szacunków liberalnego rządu Philippe'a Couillarda ma umożliwić wyjście z ubóstwa nawet 100 tys. osób. Wartość całego programu to prawie 3 mld dolarów kanadyjskich.

Plan rządu jest pięcioletni, wypłata pierwszych środków ma się zacząć w przyszłym roku i rosnąć stopniowo do 2023 r. Program ma objąć osoby z poważnymi trudnościami na rynku pracy, jak to określono w rządowym komunikacie. W połączeniu z innymi źródłami uzupełniania istniejących dochodów przez różne formy pomocy społecznej dochód gwarantowany pozwoli samotnym osobom zwiększyć dochód do ich dyspozycji o 41,4 proc., a bezdzietnym parom - o 39,6 proc. W programie zawarto propozycje wsparcia dla szukających pracy, a także dla młodych ludzi z niezamożnych rodzin, którzy chcieliby skończyć studia. Przewidziano też dotacje dla przedszkoli, by osoby niezamożne mogły korzystać z tej formy opieki nad dziećmi. W sumie wprowadzonych zostanie ponad 40 dodatkowych rozwiązań ułatwiających zatrudnienie i jednocześnie kary dla osób, które odrzucą oferowaną im w ramach programu pomoc, np. szkolenia.

W Quebecu dodatkowe wypłaty dochodu gwarantowanego dla osób korzystających już z różnych form pomocy społecznej i mających znaczne problemy ze znalezieniem pracy mają wynieść od przyszłego roku 876 dolarów rocznie dla osoby samotnej, a w 2023 - już ok. 18,2 tys. dolarów rocznie.

Program pilotażowy prowadzony w Ontario docelowo dla 4 tys. osób jest skonstruowany odmiennie. Przyjęto w nim, że osoba samotna może otrzymać bez żadnych wstępnych warunków, takich jak np. korzystanie z pomocy społecznej, do 17 tys. dolarów kanadyjskich rocznie minus połowa osiąganego dochodu, jeśli cokolwiek zarabia. Para dorosłych ludzi będzie mogła otrzymać do 24 tys. dolarów rocznie minus połowa dochodu. Dla osób z niepełnosprawnością przeznaczono dodatkowo po 6 tys. dolarów rocznie. Roczny koszt programu wyniesie 50 mln dolarów kanadyjskich.

Pilotaż jest prowadzony w miastach Hamilton i Brantford na zachód od Toronto oraz w Thunder Bay (północno-zachodnia część Ontario) i Lindsay (południowo-wschodnia część Ontario).

W programie uczestniczy zarówno grupa otrzymująca comiesięczny dochód gwarantowany, jak i grupa kontrolna nieotrzymująca czeków. Jak informował rząd prowincji, uczestnicy obu grup będą regularnie ankietowani w kwestiach dotyczących ich zdrowia, zatrudnienia i warunków mieszkaniowych. Wyniki ankiet będą analizowane przez badaczy z Uniwersytetu McMaster oraz szpitala St. Michael's w Toronto (to szpital z programami m.in. opieki dla bezdomnych). Sprawdzą oni, czy dochód gwarantowany pomaga osobom o niewielkich dochodach w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, poprawie wykształcenia, warunków mieszkaniowych, zatrudnienia i zdrowia. Kolejną fazą pilotażu ma być podobny program dla Indian.

Pomysł został zaprezentowany w ubiegłorocznym budżecie prowincji Ontario.

Rząd prowincji Ontario, tak jak w Quebec, tworzą liberałowie. Natomiast jeden z kluczowych raportów o dochodzie gwarantowanym przygotował były konserwatywny senator Hugh Segal. W raporcie przekazanym rządowi Ontario w sierpniu ub.r. Segal podkreślił, że pilotaż powinien pomóc zrozumieć koszty biedy. Przypomniał, że w latach 70. XX wieku gwarantowany dodatek do dochodów w Ontario przeznaczony dla osób powyżej 65. roku życia radykalnie zmniejszył poziom ubóstwa w tej grupie. Segal wielokrotnie apelował w mediach o obalenie obiegowych opinii, że gwarantowany dochód zachęca do bierności, bo 70 proc. ludzi żyjących w Ontario poniżej granicy ubóstwa ma pracę.

Program gwarantowanego dochodu był już testowany w Kanadzie, w prowincji Manitoba w latach 1974-79. Program Mincome był współfinansowany przez władze prowincji i rząd federalny, którego premierem był Pierre Trudeau, ojciec obecnego premiera Kanady Justina. Zauważono m.in., że po otrzymaniu dochodu gwarantowanego mniej pracowały tylko nastolatki i młode matki - kobiety decydowały się spędzić więcej czasu z dziećmi, natomiast nastolatki nie były poddane presji finansowego wspierania swoich rodzin. Jednocześnie więcej nastolatków kończyło szkołę średnią. W czasie trwania Mincome szpitale odnotowały mniej pacjentów, spadła też liczba osób cierpiących na problemy psychiatryczne.

z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ akl/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
open_mind
I to lubię, czy się stoi czy się leży dochód gwarantowany się należy. I tym prostym sposobem mamy doskonały przepis na upadek całego zachodu. W mieście Aniołów w USA też już są w tym temacie poważnie zaawansowani oraz w Szwecji. Obawiam się że Putin znacznie przytyje jedząc popcorn i przyglądając się tym poczynaniom,I to lubię, czy się stoi czy się leży dochód gwarantowany się należy. I tym prostym sposobem mamy doskonały przepis na upadek całego zachodu. W mieście Aniołów w USA też już są w tym temacie poważnie zaawansowani oraz w Szwecji. Obawiam się że Putin znacznie przytyje jedząc popcorn i przyglądając się tym poczynaniom, i dosłownie nic nie musi robić bo zachód sam się wykończy.. Jedyny kłopot jaki ma to „odganiać” kretynów od przycisków nuklearnych.
old_timer
Jestem zdziwiony. Wydawało mi się, że Kanadyjczycy to coś jak skandynawia ameryki - czyli rozsądni. A tu proszę - pomysł rodem z księżycowej ekonomii.
Dochód gwarantowany jest obrazą dla rozumu. Zamiast przycisnąć oligarchów daje się ochłap biednym z pieniędzy Państwowych stawiając ich w bardzo wątpliwej psychologicznie
Jestem zdziwiony. Wydawało mi się, że Kanadyjczycy to coś jak skandynawia ameryki - czyli rozsądni. A tu proszę - pomysł rodem z księżycowej ekonomii.
Dochód gwarantowany jest obrazą dla rozumu. Zamiast przycisnąć oligarchów daje się ochłap biednym z pieniędzy Państwowych stawiając ich w bardzo wątpliwej psychologicznie sytuacji a siebie (Rząd) w komfortowej - dobrego wujka..
Jedna rozsądna babka już zjechała tą ideę ale nie pamiętam gdzie ;)
dziki_losos
To Quebec - taka mała Francja. W ogóle mnie to nie dziwi - zainspirowali się bogatym paryskim socjalem.
hdrvn
I Amerykanie godzą się żeby graniczyć z takimi komunistami?
open_mind
A kto ma za to płacić, dawniej by chcieli kasy od burżuazji ( hajda na pałac zimowy) dzisiaj od korporacji. Bo przypominam rządy nie posiadają żadnej kasy bo one nic nie produkują oprócz bzdur i ucisku biurokratycznego.

Ludy prosty – niedoinformowany. Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! – fragment
A kto ma za to płacić, dawniej by chcieli kasy od burżuazji ( hajda na pałac zimowy) dzisiaj od korporacji. Bo przypominam rządy nie posiadają żadnej kasy bo one nic nie produkują oprócz bzdur i ucisku biurokratycznego.

Ludy prosty – niedoinformowany. Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! – fragment z Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, który staje się hasłem i zawołaniem globalnym lewicy w XXI wieku.
silvio_gesell
Dochód gwarantowany prowadzi do tego, że mężczyzna nie zapewnia kobiecie bezpieczeństwa ekonomicznego, co z kolei jest bezpośrednim atakiem na rodzinę, prowadzi do obniżenia dzietności kobiet jak i produktywności mężczyzn. Trudno wyobrazić sobie bardziej szkodliwą społecznie politykę fiskalną.

Jedyne świadczenie
Dochód gwarantowany prowadzi do tego, że mężczyzna nie zapewnia kobiecie bezpieczeństwa ekonomicznego, co z kolei jest bezpośrednim atakiem na rodzinę, prowadzi do obniżenia dzietności kobiet jak i produktywności mężczyzn. Trudno wyobrazić sobie bardziej szkodliwą społecznie politykę fiskalną.

Jedyne świadczenie neutralne ekonomicznie i demograficznie to świadczenia dla dzieci.
karbinadel
Przeprowadzono kiedyś eksperyment na szczurach, podczas którego zapewniono nieograniczoną dostępność pożywienia, bezpieczne schronienie i generalnie brak problemów do rozwiązywania. Efektem była otyłość, brak popędu płciowego, choroby. W ciągu liku pokoleń populacja wymarła
silvio_gesell odpowiada karbinadel
Tak, eksperyment Calhouna, czyli „czy się stoi czy się leży 500 zł się należy”.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

Dokładnie w ten sposób upadł ZSRR, ale oczywiście po co się uczyć historii?

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/Natural_Population_Growth_of_Russia.PNG
karbinadel odpowiada silvio_gesell
Hmmm, twierdzenie że w ZSRR panował powszechny dobrobyt, a ludzie mieli nieograniczony dostęp do dóbr wszelakich, jest dość odważne :-) Poza tym, przytoczony przez Ciebie wykres wskazuje, że demografia załamała się gwałtownie właśnie po upadku ZSRR ok. 1990 roku
silvio_gesell odpowiada karbinadel
Nie napisałem, że w ZSRR panował powszechny dobrobyt, ale że dochód gwarantowany spowodował, że dostęp do dóbr nie zależał on od starań jednostki. W wyniku tego od lat 70 spadła dzietność poniżej zastępowalności pokoleniowej, i można wnioskować że było to bezpośrednią przyczyną rozpadu ZSRR. Tak samo zresztą Nie napisałem, że w ZSRR panował powszechny dobrobyt, ale że dochód gwarantowany spowodował, że dostęp do dóbr nie zależał on od starań jednostki. W wyniku tego od lat 70 spadła dzietność poniżej zastępowalności pokoleniowej, i można wnioskować że było to bezpośrednią przyczyną rozpadu ZSRR. Tak samo zresztą socjal w UE spowodował spadek urodzeń, a to prosta droga do rozpadu, gdyż struktury wielokulturowe są stabilne tylko tak długo jak długo rośnie populacja. Przy spadającej populacji działa tylko państwo narodowe.

https://www.rand.org/content/dam/rand/www/external/pubs/conf_proceedings/CF124/cf124.f2.7.gif

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki