KNF ostrzega przed nadmiernym zadłużeniem Polaków

W najnowszym raporcie o zadłużeniu gospodarstw domowych Komisja Nadzoru Finansowego ostrzega przed szybko rosnącym i nierzadko nadmiernym zadłużeniem niektórych dłużników.

(fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM)

Na koniec 2018 roku w portfelach banków znajdowało się 2,2 mln kredytów mieszkaniowych (nie mylić z hipotecznymi!). Zadłużenie Polaków z tego tylko tytułu wynosiło 406,4 mld złotych, czyli mniej więcej 1/5 produktu krajowego brutto. Komisja zwróciła uwagę, że część tych kredytów jest potencjalnie bardzo niebezpieczna. Aż 133,3 tys. kredytów opiewających na blisko 50 miliardów złotych cechowało się LTV (czyli relacją długu do wartości nieruchomości) powyżej 100%. Oznacza to, że jakieś 130 tys. gospodarstw domowych spłaca kredyt przewyższający wartość kredytowanego mieszkania lub domu!

(Komisja Nadzoru Finansowego.)

- Pomimo obserwowanej poprawy wynikającej m.in. ze wzrostu cen na rynku nieruchomości (poprawy z punktu widzenia posiadaczy nieruchomości – przyp. red.) wysokie LTV części portfela kredytowego wzbudza obawy o sytuację gospodarstw domowych, które nie podołałyby spłacie tych kredytów – zauważa KNF.

Mówiąc po polsku: w takich sytuacjach, gdy tracisz dochody umożliwiające obsługę kredytu, bank zlicytuje ci dom, a ty i tak pozostaniesz z niespłaconym długiem. Nadzór zwraca też uwagę na fakt, że najgorszą spłacalnością cechują się kredyty mieszkaniowe udzielone w latach 2007-08 – w czasie bańki na rynku nieruchomości i niskiego kursu franka. W tym okresie kredyty denominowane/indeksowane do CHF stawiły zdecydowaną większość akcji kredytowej. Kredyty walutowe zostały faktycznie zakazane w 2013 roku, ale ich rola była niewielka już od roku 2009.

(Komisja Nadzoru Finansowego.)

Drugim problemem jest wysokie obciążenie ratami kredytowymi sporej części mieszkaniowych dłużników. W portfelach banków znajdowało się prawie 390 tysięcy kredytów (o łącznej wartości 89,2 mld zł), w przypadku których dłużnik wydawał ponad 40% dochodu na spłatę rat. W niemal 200 tysiącach przypadków wskaźnik DSTI (relacja miesięcznej wartości wszystkich spłacanych rat kredytowych do miesięcznego dochodu netto gospodarstwa domowego) przekraczał 50%! Znaczy to tyle, że gdy chociaż jeden z dłużników straci pracę bądź padnie mu firma, to taki kredyt praktycznie nie ma szans być terminowo obsługiwany. Np. w Wielkiej Brytanii za górną dopuszczalną wartość DSTI uznaje się 30%.

(Komisja Nadzoru Finansowego)

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fakt, że tylko w 2018 roku spora część kredytów mieszkaniowych trafiła do ludzi o co najmniej wątpliwej zdolności kredytowej. Banki udzieliły 51 621 „hipotek” (czyli ¼ wszystkich udzielonych kredytów mieszkaniowych) rodzinom, których łączne dochody netto nie przekraczały 4 tys. zł!

Przeczytaj też:Kredytowi kamikaze

Zakładając, że przeciętne gospodarstwo domowe liczy ok. 2,6 osoby (połowa udzielonych kredytów trafiła do małżeństw, a niespełna 66 tys. do singli), to średni dochód na członka rodziny w tej grupie ledwo przekraczał 1,5 tys. zł. Jeśli dane o dochodach są prawdziwe (tj. obejmują także kasę wypłacaną „pod stołem”), to mamy do czynienia z polską odmianą hipotecznego segmentu „subprime”.

(Komisja Nadzoru Finansowego.)

Kredytowa bonanza

- Należy zwrócić uwagę na duży wzrost średniej wartości kredytu, jaki nastąpił w ostatnich latach (z 180,0 tys. w styczniu 2013 r. do 267,9 tys. w grudniu 2018 r., tj. o 48,9%). Wynika on głównie ze wzrostu cen na rynku nieruchomości, jaki miał miejsce w tym okresie (na niektórych rynkach przekraczał 30%). Należy mieć na uwadze, że silne wzrosty cen mogą prowadzić do nadmiernego zadłużania części gospodarstw domowych, jak też do wykluczenia z rynku nieruchomości części gospodarstw domowych o niskich lub przeciętnych dochodach – czytamy w raporcie polskiego nadzoru finansowego (pogrubienia i podkreślenia od redakcji).

- Przyczyn wzrostu cen należy upatrywać w redukcji stóp procentowych NBP (powodujących przenoszenie części oszczędności gospodarstw domowych na rynek nieruchomości, wzroście kosztów budowy połączonych z dążeniem do maksymalizacji zysków przez deweloperów oraz rosnących dochodach części gospodarstw domowych (wzrost wynagrodzeń, transfery publiczne) – zauważa Komisja Nadzoru Finansowego.

Od ponad czterech lat stopy procentowe w Polsce utrzymywane są na rekordowo niskim poziomie – trzymiesięczny Wibor pozostaje praktycznie bez zmian i wynosi ok. 1,7%. Równocześnie mamy prawie 5-procentowy wzrost gospodarczy, 7-procentową dynamikę wynagrodzeń oraz praktycznie nieistniejące bezrobocie  - po raz pierwszy od transformacji ustrojowej stopa bezrobocia spadła w okolice 5%. W takich warunkach ludzie chętnie sięgają nawet po bardzo duży kredyt, aby kupić drogą nieruchomość. Nawet taką, na którą obiektywnie ich nie stać. Ale mogą sobie na nią pozwolić dzięki szalonej polityce kredytowej banków, gotowych zadłużyć swoich klientów nawet na 7-krotność rocznych dochodów (za rozsądny limit przyjęło się 3-krotność rocznych zarobków).

(Komisja Nadzoru Finansowego.)

W mniejszym stopniu kredytowy boom stał się udziałem kredytów konsumpcyjnych – czyli najdroższego i najbardziej bezproduktywnego długu w gospodarce. Co ciekawe – jak pisze KNF – „wraz ze wzrostem kwoty kredytów zaobserwowano obniżenie ich jakości”. Najgorzej spłacają się kredyty konsumenckie na kwoty powyżej 50 tys. zł i to tego typu duże zobowiązania stanowią ponad połowę (51,9%) wartości ogółu zagrożonych, stanowiąc później pożywkę dla firm windykacyjnych. Tym bardziej interesujący jest fakt, że od 2012 roku obserwowany jest dynamiczny wzrost dużych kredytów konsumpcyjnych (tj. powyżej 50 tys. zł).

- Szczególnej uwagi ze strony banków i klientów wymagają długoterminowe kredyt o wysokich DSTI, gdyż mogą one prowadzić do nadmiernego zadłużenia się części gospodarstw domowych oraz generować nadmierne ryzyko po stornie banków – zauważa KNF i dodaje, że tego typu samobójcze długi (DSTI ponad 50%, termin zapadalności ponad 5 lat) opiewają już na ponad sumę 10 mld zł.

Łącznie dużych kredytów konsumenckich (tj. na ponad 50 tys. zł) było milion i zobowiązania z tego tytułu sięgały 73,3 mld zł. Były to w 3/4 tzw. kredyty gotówkowe, czyli udzielane klientowi na dowolny cel i prawdopodobnie na ogół bez solidnego zabezpieczenia (hipoteki, zastawu itp.).

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 opiekunnestbank

Szanowni Państwo, w ofercie Nest Banku mamy dla Klientów Indywidualnych kilka ofert kredytów:
- Kredyt Nest Gotówka na KLIK (nawet 50 000 zł z okresem spłaty do 60 miesięcy. Bez ukrytych kosztów. Kredyt dostępny nawet w 24 godziny, bez wychodzenia z domu. Decyzję i warunki można poznać podczas wypełniania wniosku);
- Nest Gotówka (kredyt gotówkowy do 120 000 zł na realizację dowolnego celu);
- Nest Kredyt Odnawialny w Koncie (brak prowizji za udzielenie kredytu w przypadku spełnienia warunków określonych w regulaminie promocji, maksymalna kwota kredytu 4 000 zł, czas trwania umowy, z możliwością odnowienia 12 miesięcy),
- Kredyt Nest Konsolidacja (kredyt konsolidacyjny do 250 000 zł, maksymalny okres spłaty 144 miesiące). Zachęcam do złożenia wniosku o wybrany kredyt w naszym banku. Więcej informacji można znaleźć na stronie banku: nestbank.pl/dla-ciebie-i-rodziny/kredyty

Gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania, pozostaję do dyspozycji.

Pozdrawiam,
Opiekun Klienta Nest Bank
nestbank.pl

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 search

Brac kredyty nie bac rzad wam podniiesie pensje i da dodatkowe +500. smialo, polka potrzebuje konsumpcji

! Odpowiedz
1 22 anna_domagalczyk

Strawnie podana, rzetelna analiza. Pan Kolany jak zwykle w formie. Można by jeszcze się zastanowić, dlaczego KNF dopiero teraz zaczęła ostrzegać banki. Może podwyżka stóp wcale nie jest aż tak odległa, jak nam się to wmawia? Do wyborów tylko kilka miesięcy...

! Odpowiedz
13 36 skasowane_konto

Jak to ?? przecież żeby nie wyjechać z kraju za radą Komorowskiego zmieniłem pracę i wziąłem kredyt, a tu takie ostrzeżenie ? nic nie rozumiem..

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 2 rudy_g

Ja za radą Szydło wróciłem z emigracji zarobkowej i zadłużyłem się na własny jednoosobowy biznes. Po dwóch latach podnoszą mi podatki i składki ZUS, robią testy czy na pewno jestem przedsiębiorcą, ceny rosną i końca nie widać przez co mam gorzej niż kiedykolwiek.

! Odpowiedz
20 17 open_mind

„KNF-ostrzega” Prezydenta Dudę nie ostrzegli i co narobił kłopotu kto to będzie spłacał i czy naprawdę Putin ma ochotę zaatakować Polską czy ktoś inny ma interes w naszym zadłużaniu abyśmy nie fikali i taplali się w długu ?. Link pokazywarka.pl/gglcxm/

! Odpowiedz
4 4 fakty

Kontrakt na gaz na 33 mld dolarów został podpisany na 20, z formuła take or pay, czy bierzemy całą pulę nie ważne czy zużyjemy. Pawlak podsiał kontrakt na 1

! Odpowiedz
18 19 fakty odpowiada fakty

...Pawlak podpisał kontrakt na 12 lat w 2010 i PIS krzyczał, że to uzależnienie i zdrada. Jak nazwać kontrakt z USA, uwiązali nas jak psy. Słowacja, Czechy przyłączają się do NS II, Tylko my kupujemy od USA, więc co, reszta to idioci czy potrafią liczyć ? To jest zdrada stanu, powinni siedzieć za ten kontrakt.

! Odpowiedz
8 15 --__hubert__---__--__--__--__- odpowiada fakty

fakty wy Rosjanie nas nie rozumiecie i nich tak zostanie , od 1945 wasz model gospodarczy skutecznie nas pozbawił bycia w gronie Państw wysoko rozwiniętych. Teraz to nas dużo kosztuje i politycznie i gospodarczo.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-10-17
WIBOR 3M 0,0000 1,7100%
2019-10-17
LIBOR 3M CHF 0,0032 -0,7868%
2019-10-11
EURIBOR 3M 0,0000 -0,4100%
2019-10-17