REKLAMA

Szef Rezerwy Federalnej: Tak, drukujemy pieniądze

2020-05-18 08:45
publikacja
2020-05-18 08:45

Szef amerykańskiego banku centralnego udzielił obszernego wywiadu, w którym odniósł się do obecnej i przyszłej kondycji amerykańskiej gospodarki. Padła także odpowiedź na pytanie „Czy Fed drukuje pieniądze?”.

fot. Jim Young / / Reuters

W emitowanym przez stację CBS popularnym programie publicystycznym „60 minutes” Jerome Powell, stojący na czele amerykańskiego banku centralnego, poruszył szereg wątków związanych z trwającym kryzysem. Poniżej przedstawiamy najważniejsze z nich.

  • W długim, a nawet średnim okresie, nie grałbym przeciwko amerykańskiej gospodarce. Odbudujemy się, a ludzie wrócą do pracy. To może chwilę potrwać, może się przeciągnąć do końca następnego roku. Nie wiemy tego dokładnie, mamy nadzieję, że stanie się to szybciej.
  • Niektóre sektory gospodarki odbudują się dopiero po pojawieniu się szczepionki. Nie wiemy, kiedy to będzie, nie zatrudniamy wirusologów w Rezerwie Federalnej. Zewnętrzni eksperci ostrzegają, że nie ma pewności, kiedy powstanie szczepionka. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie to jak najszybciej.
  • Bezrobocie może wzrosnąć do 20-25 proc. Nie sądzę jednak, aby obecny kryzys był powtórką Wielkiego Kryzysu. Istnieje wiele fundamentalnych różnic. Po pierwsze, obecnie jeszcze dwa miesiące temu mieliśmy zdrową gospodarkę. Nasz system finansowy nie zawiódł, w przeciwieństwie do tamtego kryzysu. Ponadto nasza odpowiedź jest zdecydowanie inna niż w latach 30., kiedy rządy i banki centralne starały się podnieść stopy procentowe i utrzymać standard złota. Trzeba było zrobić dokładnie odwrotnie. Obecnie właśnie to robimy.
  • Trudno mówić o ożywieniu V-kształtnym, ponieważ zależy to od przebiegu pandemii. Racjonalnym jest zakładać, że w drugiej połowie roku gospodarka znów zacznie rosnąć, a bezrobocie spadać.
  • Drugi kwartał przyniesie bezprecedensowy spadek PKB. Pamiętajmy jednak, że jako społeczeństwo zrobiliśmy to wszystko, aby chronić się przed wirusem. Nie był to wynik jakiegoś wewnętrznego problemu, bańki nieruchomościowej czy kondycji systemu finansowego. Gospodarka była zdrowa, więc kiedy wirus ustąpi, wrócimy na odpowiednie tory, choć zajmie to nieco czasu.
  • U ujęciu annualizowanym, czyli czterokrotnie większym od kwartalnego, w drugim kwartale spadek PKB może sięgnąć 20-30 proc. Kluczowy będzie kwartał trzeci, jest szansa, że już wtedy rozpocznie się ożywienie i wzrost PKB.
  • Nie mamy na celu popychania rynków w określonym kierunku. Chcemy jedynie, aby funkcjonowały. Chcemy, aby ludzie mogli kupować i sprzedawać. W trakcie krachu czuliśmy, że musimy zareagować i to zrobiliśmy.
  • Tak, drukujemy pieniądze cyfrowo. Jako bank centralny, mamy zdolność do kreowania pieniądza w sposób cyfrowy. Robimy to kupując obligacje skarbowe lub inne gwarantowane przez rząd papiery dłużne. W ten sposób zwiększa się podaż pieniądza. Drukujemy też fizyczną walutę i rozprowadzamy ją poprzez banki Rezerwy Federalnej.
  • W porównaniu do 2008 r., nasze obecne działania są prowadzone na istotnie większą skalę. Kupujemy o wiele więcej aktywów niż poprzednio. Tym razem jest inaczej – w poprzednim kryzysie problemem był sektor finansowy, więc potrzebne było wsparcie dla systemu bankowego. Obecnie problemy pochodzą z tzw. realnej gospodarki, dotyczą firm wytwarzających towary i usługi. Staramy się im pomóc przejść przez ten trudny okres.
  • Zrobiliśmy dużo, ale nie powiedziałbym, że brakuje nam już amunicji. Nie ma żadnego limitu dla programów pożyczkowych, które uruchomiliśmy. Możemy więc jeszcze dużo zrobić, aby wesprzeć gospodarkę i jesteśmy zdeterminowani robić to tak długo, jak będzie trzeba.
  • Wielu rzeczy nie mogę zagwarantować, ale mogę zapewnić, że Rezerwa Federalna zrobi wszystko co w jej mocy, aby wspomóc ludzi, którym służymy. Oznacza to zapewnienie pewnego rodzaju ulgi i stabilizacji. Oznacza to wsparcie ożywienia gospodarczego i ograniczenie negatywnego wpływu kryzysu na zawodową przyszłość wielu osób i dalsze istnienie przedsiębiorstw tworzących naszą gospodarkę.
  • Od dłuższego czasu USA wydają więcej niż zarabiają. Musimy się z tym zmierzyć. Jednak czas na to, aby gospodarka rosła szybciej niż zadłużenie jest wtedy, kiedy koniunktura jest dobra, bezrobocie niskie, aktywność ekonomiczna wysoka itp. Obecnie nie jest więc na to czas.
  • Dolar jest walutą rezerwową świata. Mamy możliwość pożyczania po niskich kosztach, jesteśmy w stanie obsługiwać nasz dług. Obecnie jest czas, aby wykorzystać naszą siłę do uzyskania długoterminowych korzyści. Oczywiście, przez kilka najbliższych lat deficyty będą wysokie. Będziemy musieli sobie z tym poradzić, kiedy gospodarka wróci na właściwe tory.
  • Przyglądaliśmy się ujemnym stopom procentowym w czasie ostatniego kryzysu oraz następującego o nim ożywienia. Zdecydowaliśmy się nie sięgać po ten instrument. Użyliśmy innych narzędzi, w tym jasnego komunikowania w zakresie przyszłych stóp procentowych czy kupowania aktywów. Myślę, że nadal sądzimy, że ujemne stopy procentowe nie są korzystne dla USA. W wielu krajach rozwiązanie to nie dało oczekiwanych efektów, wprowadza to natomiast zaburzenia w systemie finansowym.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (43)

dodaj komentarz
1as
"Nasz system finansowy nie zawiódł, w przeciwieństwie do tamtego kryzysu. Ponadto nasza odpowiedź jest zdecydowanie inna niż w latach 30., kiedy rządy i banki centralne starały się podnieść stopy procentowe i utrzymać standard złota. Trzeba było zrobić dokładnie odwrotnie. Obecnie właśnie to robimy."

Krótki, subiektywny
"Nasz system finansowy nie zawiódł, w przeciwieństwie do tamtego kryzysu. Ponadto nasza odpowiedź jest zdecydowanie inna niż w latach 30., kiedy rządy i banki centralne starały się podnieść stopy procentowe i utrzymać standard złota. Trzeba było zrobić dokładnie odwrotnie. Obecnie właśnie to robimy."

Krótki, subiektywny komentarz:
Trzeba było zrobić właśnie tak, jak wtedy, w latach 30 XXw.
Dlaczego?
Dlatego, że tamten kryzys był jak najbardziej zasłużony, był wystawieniem rachunku za lata patologii ekonomicznej. To było "sprawdzam" i król okazał się nagi.
I dlatego można było, po kilku latach wyrzeczeń, wrócić na dobre tory.
Tymczasem obecnie, "na problemy socjalizmu, dostajemy więcej socjalizmu".
Na rozdmuchany do absurdu dług, dostajemy kolejny. Tym sposobem, nie da się wyjść z opresji inaczej, niż przez "twardy reset", załamanie całkowite, chaos i utratę wartości pieniądza, oszczędności, majątków.
Krótko mówiąc, za błędną politykę garstki, zapłacą wszyscy. I to cenę bardzo wysoką.
A stąd już krok do niepokojów społecznych i wojny.
1as
Dodam, że to zawsze było normą, że w kryzysie cena pieniądza rosła. Bo było go mniej. Logika, prawidłowa ekonomia.
Chyba że jak dzisiaj, zrywamy z logiką i nie dbamy o wartość pieniądza, wtedy jest go więcej, gdy jest go mniej. To czysty absurd.
infinum
"Tym razem jest inaczej" - i to jedno zdanie przesądza, że właśnie jesteśmy w przede dniu pięknej katastrofy
xiven
czyli dowiedzieliśmy się że kryzys lat 30tych wywołał standard złota i brak dodruku i wysokie stopy

mocno
plutarch
Czy znajdą się odpowiedzialni politycy, którzy wyłączą drukarkę? Suweren na pewno ich nie pokocha.
plutarch
Przy okazji, widzicie te wpisy zwykłych internautów (Ameryka gnije, globalne chciwe elity, rak lichwy, dolar upada...). Ja wie, że ty wiesz, że "ich tu nie ma".
khh
Facet wprost przyznal, ze moga to robic, bo dolar jest waluta rezerwowa swiata. A u nas Glapinski tez uruchomil drukarke, chociaz zlotowka nie jest waluta rezerwowa nawet w Polsce...bedzie wesolo, co? ;)
bha
Zadrukują się po same uszy ,aż się w końcu któregoś niby pięknego dnia nie wykopią się już z dna zadłużenia
pstrzezek
"Gospodarka do tej pory była zdrowa"
Doprawdy?
stefanw
A widzieliście to? :
https://www.youtube.com/watch?v=tygeRWIRvXs&t=294s

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki