Wpłata zaliczki za rezerwację zagranicznego hotelu, przesłanie pieniędzy rodzinie czy opłacenie rachunku za zakupy w sieci - w niektórych sytuacjach musimy zdać się na inne narzędzia niż karta płatnicza. Wówczas niezastąpione okazują się przelewy zagraniczne oraz przekazy pieniężne.



Mamy XXI wiek, ale przesyłanie pieniędzy pomiędzy różnymi krajami nadal jest bardziej skomplikowane i kosztowne niż rozliczenia w ramach jednego państwa. Pół biedy, jeśli wybieramy się na zagraniczne zakupy w sieci - tam rządzą globalne standardy, a sprzedawcy akceptują karty płatnicze i płatności za pośrednictwem systemów takich jak PayPal. Czasami jednak trzeba sięgnąć po inne rozwiązania.
Przelew zagraniczny do kraju strefy euro - to proste
Państwa Europejskiego Obszaru Gospodarczego już wiele lat temu podjęły wysiłek stworzenia wspólnych rozwiązań dotyczących płatności bezgotówkowych. 1 sierpnia tego roku minął ostateczny termin wdrożenia tzw. płatności SEPA. Dzięki temu przekazanie pieniędzy na zagraniczny rachunek bankowy w strefie euro jest stosunkowo proste i tanie.
Zobacz także
Zlecając przelew transgraniczny SEPA do kraju UE lub Szwajcarii, Islandii, Norwegii i Lichtensteinu musimy podać m.in. numer docelowego rachunku w standardzie IBAN oraz kod BIC banku odbiorcy. Dane dotyczące rachunku powinniśmy otrzymać od odbiorcy, np. hotelu, w którym dokonujemy rezerwacji. W razie konieczności kod BIC danego banku znajdziemy na jego stronie internetowej. Ma on postać ciągu liter - np. PKO BP korzysta z adresu BPKOPLPW.
W wielu polskich bankach przelew europejski można zlecić za pośrednictwem bankowości internetowej. To najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Pieniądze dotrą do adresata w ciągu maksymalnie 3 dni roboczych. Warto jednak pamiętać, że obowiązują pewne ograniczenia - transfer jest możliwy tylko w walucie euro.
Przelewy międzynarodowe - zwróć uwagę na koszty
Jeśli chcemy przesłać pieniądze w inną część świata (lub w innej niż euro walucie), to warto skorzystać z usługi nazwanej poleceniem wypłaty za granicę. Przypomina ona dobrze znane klientom banków krajowe polecenie przelewu , ale jego realizacja jest nieco bardziej skomplikowana - banki przekazują środki przez sieć korespondentów. Dlatego w transakcji uczestniczą pośrednicy, którzy podnoszą koszt operacji.
Przepływ informacji związanych z poleceniem wypłaty odbywa się obecnie za pomocą systemu SWIFT, który łączy ze sobą setki instytucji finansowych na całym świecie. Jednym z elementów komunikatu przesyłanego pomiędzy bankami jest określenie formuły podziału kosztów zlecenia. Do wyboru są trzy opcje:
-
BEN - wszystkie koszty ponosi beneficjent (odbiorca). Należy pamiętać, że koszty te zostaną potrącone z przesyłanej kwoty.
-
SHA - koszty dzielone pomiędzy nadawcę a odbiorcę. Nadawca opłaca koszty banku zleceniodawcy, odbiorca - koszty banków pośredniczących oraz banku odbiorcy (jeśli takie występują). Koszty obciążające odbiorcę zostaną potrącone z przesyłanej kwoty.
-
OUR - wszystkie koszty ponosi nadawca. Beneficjent otrzyma pełną kwotę ustaloną w zleceniu.
Zlecając polecenie wypłaty musimy wybrać, na którą z wersji się decydujemy. Tylko opcja OUR pozwala mieć pewność, że odbiorca otrzyma taką kwotę, jaką mu wysłaliśmy.
Polecenie wypłaty można zlecić w systemie bankowości internetowej albo w oddziale banku. Należy przygotować komplet informacji o beneficjencie płatności - w tym kod BIC jego banku i numer rachunku. Bank zapyta nas także o czas wykonania operacji. Standardowo polecenie realizowane jest drugiego dnia roboczego po złożeniu (tzw. z datą waluty spot). Za dodatkową opłatą można ten proces przyspieszyć.
Przekazy pieniężne - szybko i wszędzie
Polecenie wypłaty za granicę dotrze do niemal każdego zakątka globu. Czasem jednak odbiorca może nie mieć rachunku bankowego albo podstawowe znaczenie ma czas dostarczenia środków. Wtedy godną rozważenia alternatywą pozostają przekazy pieniężne.
Przekazy (np. Western Union) zlecać można w niektórych bankach, wprost z serwisu bankowości internetowej. Są one droższe niż polecenie wypłaty, ale odbiorca może szybko otrzymać gotówkę. Po złożeniu zlecenia, w którym ustalamy m.in. pytanie kontrolne i hasło, otrzymujemy identyfikator płatności. W zależności od kraju, do którego kierujemy pieniądze, do odebrania środków beneficjent będzie musiał potwierdzić swoją tożsamość i podać hasło i/lub numer transakcji. Dlatego te dane należy traktować jako poufne i przekazać je tylko odpowiedniej osobie.
Michał Kisiel, Bankier.pl


























































