REKLAMA

Inflacja na Węgrzech nieoczekiwanie przyspieszyła i jest najwyższa od roku

Krzysztof Kolany2025-01-14 10:43główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-01-14 10:43

Końcówka 2024 roku przyniosła dalsze przyspieszenie węgierskiej inflacji CPI. Jego skala przekroczyła oczekiwania ekonomistów i postawia w trudnym położeniu władze Narodowego Banku Węgier.

Inflacja na Węgrzech nieoczekiwanie przyspieszyła i jest najwyższa od roku
Inflacja na Węgrzech nieoczekiwanie przyspieszyła i jest najwyższa od roku
fot. A great shot of / / Shutterstock

Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w grudniu 2024 roku były o 4,6 proc. wyższe niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego – podał węgierski Centralny Urząd Statystyczny (KSH). To najwyższy odczyt węgierskiej inflacji CPI od grudnia 2023 roku oraz wyraźnie wyższy niż przed miesiącem, gdy odnotowano wzrost o 3,7 proc. rdr.

Rynkowy konsensus zakładał wzrost inflacji na Węgrzech do 4,4%. A zatem faktyczny odczyt dość wyraźnie przekroczył oczekiwania większości ekonomistów. Jednocześnie od października węgierska inflacja znacząco przyspieszyła. Dla porównania, jeszcze za sierpień odnotowano wynik 3,0% rdr, który był najniższy od stycznia 2021 roku.

Sierpniowy odczyt był też jedynym w ciągu poprzednich czterech lat, gdy węgierska inflacja CPI mieściła się w celu. Cel inflacyjny Narodowego Banku Węgier wynosi 3% i za wyjątkiem wspominanego sierpnia po raz poprzedni zrealizowany był blisko cztery lata temu.

Inflacja wymaka się z rąk bankierów

Co więcej, w ostatnim czasie niebezpiecznie wysokie są miesięczne zwyżki węgierskiego CPI. W grudniu podniósł się on o 0,5% mdm po wzroście także o 0,5% mdm w listopadzie. Przechodząc na dynamiki roczne, można dostrzec dwa zasadnicze problemy. Pierwszym jest nasilający się wzrost cen żywności, która w grudniu była o 5,4% droższa niż rok temu. Przy czym mąka zdrożała o 36,2%, jajka o 21,9%, a mleko o blisko 20%. Tak szybki wzrost cen artykułów spożywczych to czysto węgierska specyfika.

Drugi problem dotyczy w zasadzie całej Europy, a naszego regionu w szczególności. Są nim galopujące ceny usług, które na Węgrzech były o 6,8% droższe niż 12 miesięcy wcześniej. W szczególności czynsze poszły w górę o 12,6%, usługi mechaników samochodowych podrożały o 10,5% rdr, a naprawa i konserwacja budynków była o 8,9% droższa niż przed rokiem.

W rezultacie inflacja bazowa na Węgrzech wyniosła w grudniu 0,5% mdm i 4,7% rdr. Wynik dla całego roku to 4,6% w przypadku inflacji bazowej oraz 3,7% dla „szerokiego” koszyka dóbr i usług konsumpcyjnych (CPI).

Tendencje inflacyjne nad Balatonem wpisują się w zjawiska występujące także w pozostałych krajach regionu Europy Środkowej. W Czechach grudniowa inflacja CPI przyspieszyła do 3,0% rdr, podczas gdy jeszcze w czerwcu wynosiła 2,0%. Grudniowy odczyt dla Polski to 4,8%, przy czym u nas był on w znacznej mierze „zasługą” częściowego odmrożenia cen energii oraz przywrócenia starej stawki VAT na żywność.

Nie zmienia to faktu, że w żadnym z tych trzech krajów inflacja CPI nie znajduje się w celu banku centralnego. To problem szczególnie dla bankierów z Pragi i Budapesztu, którzy w 2024 roku zdecydowali się na gwałtowne obniżki stóp procentowych. Na Węgrzech zostały one zredukowane z 10,75% do 6,50%. Ale od września NMB już nie luzował polityki pieniężnej, która i tak zdaje się niezbyt restrykcyjna w kontekście odbijającej inflacji. Podobnie było w Czechach, gdzie pomiędzy grudniem 2023 a listopadem 2024 stopa procentowa banku centralnego została obniżona z 7% do 4%. Ale w grudniu Czeski Bank Narodowy już wstrzymał się z kolejną obniżką.

Natomiast stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego od listopada 2023 roku pozostaje bez zmian na poziomie 5,75%. Na rynku spekuluje się, że do najbliższej obniżki stóp w NBP może dojść najwcześniej w marcu, ale raczej dopiero w drugiej połowie 2025 roku. Może się jednak okazać, że w tym roku żadnej redukcji stopy referencyjnej nie będzie.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Szef Quercusa uważa, że to tylko korekta, ale ja z niepokojem patrzę na rozwój wypadków
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (10)

dodaj komentarz
-marcin
Luz, Matuszka Roosija im pomoże
platfusoptymista
Bankier przejawia niezdrowe zainteresowanie inflacją na Węgrzech
maxykaz
za to u nas inflacja zgodna z oczekiwaniami ekspertow :-)) Na pewno nie pędzi - chociaż tyle samo co na wegrzech
_jasko
Czy u nas inflacja rdr skoczyła w ciągu miesiąca z 3,7 do 4,6%?

A przy okazji, Polska rozmraża inflację zamrożoną przez poprzednie władze.
krawedz
tak jak u nas.... ale nowo powołany prezes GUS ma wytyczne aby tego nie pokazać
krawedz
banany 3,99 na 6,99
sok jabłkowy 4 na 5,5
masło 7,5 na 9,99
makaron 4 na 5
itd - to sa zmiany cen z 6 miesięcy. Co jest najbardziej interesujące ceny w Niemczech nie rosna. Banany sa tam tańsze, makaron tańszy itd TERAZ dopiero zaczyna być prawdziwe stwierdzenie ze w niemczech ceny są podobne co w Polsce
mknowak odpowiada krawedz
Się czepiasz
Polak nie małpa bananów nie musi jeść
Sok jabłkowy drogi bo to nie sezon
Masła nie jedź lepiej margarynę będziesz miał serce jak dzwon
Makaron to Włosi jedzą a nie Polacy
pzu76
Każdy rozdaje aby się na zawaliło, żadna nowość, u nas też deficyt na potęgę aby się nie zawaliło.

Co do WIBOR-WIRON czy jak to zwał. Proponuję aby banki dawały kredyt w oparciu o rentowność obligacji państwowych+ marża. 2 letnie i problem się rozwiąże. Wtedy mamy, że to szeroki rynek ustala a hipoteki na 10 latkach + marża.
samsza
Nie wiem po co te rozróżnienie, że inflacja odbija tam, gdzie za nisko obniżono stopy, jak odbija wszędzie, w Polsce też, oficjalnie się mówi, że 5,5% pewne, a nie wiadomo czy nie więcej.
A to po sankcjach usa na ropę, czyli inflacja surowcowa jak w 2022 r., to możliwe.

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki