REKLAMA

Trwa globalny spadek cen żywności, jednak w Polsce spożywcza inflacja pozostaje wysoka

Krzysztof Kolany2023-09-12 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-09-12 06:00

Światowe ceny żywności powróciły do trendu spadkowego – wynika z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). W Polsce na trwały spadek cen artykułów spożywczych nie ma jednak większych szans.

Trwa globalny spadek cen żywności, jednak w Polsce spożywcza inflacja pozostaje wysoka
Trwa globalny spadek cen żywności, jednak w Polsce spożywcza inflacja pozostaje wysoka
fot. Cezary Pecold / / FORUM

Po lipcowej przerwie w sierpniu 2023 roku indeks cen żywności FAO powrócił do trendu spadkowego i obniżył się o 2,1%. W skali roku przekłada się to na spadek o 11,8%. W ten sposób światowe ceny podstawowych produktów spożywczych powróciły do poziomów z wiosny 2021 roku, a więc wyraźnie poniżej wartości sprzed rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Bankier.pl na podstawie danych FAO

Wyraźnie tańszy niż rok temu jest nabiał, którego ceny odnotowały spadek o 22,4% rdr. Jeszcze mocniej – bo o 23% rdr – potaniały oleje. Mięso było globalnie o 5,4% tańsze niż w sierpniu 2022 roku, a ceny zbóż zaliczyły spadek o 14,1% rdr. Mocno (o 34,1% rdr) podrożał za to cukier.

Pomimo trwającej już ponad rok głębokiej korekty światowe ceny żywności wciąż pozostają na podwyższonych poziomach. W ujęciu realnym są to poziomy wyższe niż kiedykolwiek wcześniej za wyjątkiem lat 2021-22, 2011-12 oraz 2007-08. Ceny zbóż i olei są po ok. 25% wyższe niż w latach 2014-16, cukier kosztuje prawie o połowę więcej, a mięso o 15% więcej.

Ceny globalne a polska inflacja

W przeszłości zmiany światowych cen płodów rolnych poprzedzały roczną dynamikę cen w GUS-owskiej kategorii „żywność i napoje bezalkoholowe”. Przykładowo, w roku 2009 czy 2015 równie głębokie jak obecnie spadki indeksu FAO objawiały się albo wyhamowaniem rocznej dynamiki cen żywności w Polsce w pobliże zera (w 2009 r.), albo nawet skutkował odczytami ujemnymi (w 2015 r.)

Jednak tym razem sytuacja wygląda inaczej. Ceny artykułów spożywczych w polskich sklepach zimą wystrzeliły w górę o bezprecedensowe 24% w skali roku. W XXI wieku GUS-owski indeks cen „żywności i napojów bezalkoholowych” ani razu nie zareagował tak silnie na globalny wzrost notowań płodów rolnych. Ponadto obserwujemy nadzwyczajnie duże opóźnienie w dynamice obu wskaźników. W przeszłości „inflacja spożywcza” w Polsce zaczynała się obniżać najpóźniej kilka miesięcy po szczycie rocznej dynamiki indeksu FAO. Teraz opóźnienie liczy sobie niemal dwa lata.

Bankier.pl na podstawie danych FAO

Efekt jest taki, że silnej i trwającej od roku deflacji na rynkach hurtowych wciąż towarzyszy wysoka dynamika cen żywności w polskich sklepach. Pierwsze oznaki odwrócenia tej tendencji statystycy GUS-u zaobserwowali dopiero w czerwcu i w lipcu. W obu tych miesiącach GUS-owski indeks cen żywności i napojów bezalkoholowych był niższy niż w miesiącu poprzednim (odpowiednio o 0,3% mdm i 1,2% mdm). Warto przy tym mieć świadomość, że w znacznej mierze jest to zjawisko czysto sezonowe – miesiące letnie w Polsce zwykle przynoszą cykliczne spadki cen żywności (głównie za sprawą tańszych warzyw i owoców).

Trzeba przy tym wziąć poprawkę na fakt, że oba wskaźniki mierzą trochę co innego. Indeks FAO odzwierciedla zmiany giełdowych notowań surowców rolnych: zbóż, nabiału, mięsa, cukru i tłuszczów. Mówimy tu więc o towarach nieprzetworzonych (albo słabo przetworzonych) i sprzedawanych w hurcie. Natomiast GUS mierzy ceny artykułów spożywczych w sklepach. Mamy tam więc głównie żywność przetworzoną oraz towary niemieszczące się w indeksie FAO (np. owoce, warzywa, ryby etc.).

Zasadnicza różnica polega też na tym, że ceny na sklepowych półkach obejmują także wzrost płac, energii, transportu, opakowań i wiele innych czynników, w tym także marże detalistów i hurtowników.

Niemniej jednak trwająca już ponad rok rolnicza deflacja prędzej czy później powinna znaleźć odzwierciedlenie w handlu detalicznym. O ile raczej mało kto spodziewa się spożywczej deflacji (czyli nominalnego spadku cen żywności w sklepach), o tyle już samo wyhamowanie rocznej dynamiki cen żywności miałoby daleko idące konsekwencje dla inflacji CPI.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne polskie gospodarstwo domowe na żywność przeznaczało 27,01% ogółu wydatków konsumpcyjnych. Kategoria „żywność i napoje bezalkoholowe” jest więc największą pojedynczą pozycją w gusowskim „koszyku inflacyjnym”, na bazie którego urząd statystyczny kalkuluje wskaźnik CPI.

Całą układankę dodatkowo komplikuje rządowa tarcza antyinflacyjna, w ramach której od lutego 2022 roku VAT na żywność jest tymczasowo obniżony do 0% z oryginalnych 5%. Ze względu na planowany potężny deficyt budżetowy jest bardzo prawdopodobne, że po wyborach następna większość rządowa (i to niezależnie od partyjnej opcji) zdecyduje się na przywrócenie starej stawki VAT. A to oznaczałoby (ceteris paribus) podwyżkę cen nieprzetworzonej żywności o ok. 5%.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Cognor studzi entuzjazm ws. SAFE. „Potrzeba specustawy albo prywatyzacji PGZ”
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (36)

dodaj komentarz
romulus6
W kraju który produkcja żywności stoi to zjawisko na skalę światową. To tylko w Polsce możliwe. Polak potrafi.
jenak
Jak tam w Czechach i u Niemca?

Też nie chce spadać. Coraz więcej Niemca i Czecha w polskim markecie.

Ktoś wczoraj ładnie zestawił ceny na podstawie czeskiego riserczu (researchu).

Wyszło im, że u Czecha ten sam koszyk kosztował 280 zł, a w Polsce 200 zł.
prawnuk
? a jak zarobki.....
Tak nauczyciel zarabia 3 razy więcej
tomcio-paluch
Kto codziennie robi zakupy zaobserwował spadki cen artykułów spożywczych. CPI za kolejne miesiące to pokaże. Co do innego zachowania polskiego rynku w ostatnim roku, to jest logiczne wytłumaczenie. Bardzo wzrosło zapotrzebowanie na żywność na rynku (popyt) w związku z przyjęciem przez Polskę milionów uciekinierów z Ukrainy.
kaczyslaw_
Z żywności potaniały tylko produkty sezonowe - owoce, warzywa. Mięso, nabiały, chleb jakoś nie potaniały. Rok temu kilogram piersi z kurczaka kosztował 17 zł, teraz 24 zł.
xqwztsa
Ja zaobserwowałem tylko wzrost. Mogły stanieć warzywa, ale warzywa mam własne, więc interesują mnie co najwyżej ceny nawozów, suplementów itp. Staniały? Chyba w twoich mokrych snach. Przywaliły x2 między lutym a kwietniem. Teraz Azofoska kosztuje 160-180zł za 25kg, a ja kupowałem po 80-90 na początku roku, więc nie pajacuj.
prawdziwynierobot
podaj konkrety, bo ja jakoś tych spadków nie obserwuję.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
unclepepe
To może zobacz geniuszu co się dzieje z nasza walutą.
Złoty zniósł umocnienie, które budował przez ostatnie cztery miesiące.
A nasz kraj pozostaje jedynym w regionie państwem z najsłabszą polityką monetarną.
pozhoga odpowiada unclepepe
,,nasz kraj pozostaje jedynym w regionie państwem z najsłabszą polityką monetarną."

To oczywiście kłamstwo.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki