REKLAMA
KRK'26

Ile zrabowała nam inflacja

Krzysztof Kolany2011-06-17 07:34główny analityk Bankier.pl
publikacja
2011-06-17 07:34
Drozilla – czyli drożyźniano-inflacyjny potwór wyhodowany w najmroczniejszych zakamarkach banków centralnych – z coraz większą siłą atakuje nasze portfele. Straty Polaków tylko w tym roku liczone są w miliardach złotych, a każdy z nas codziennie pada ofiarą inflacji.

„Poprzez proces inflacji rząd może niepostrzeżenie i w tajemnicy skonfiskować istotną część majątku obywateli” – zauważył John M. Keynes. To właśnie władze monetarne w postaci kierownictwa banku centralnego odpowiadają za obecny wzrost cen w gospodarce, który Główny Urząd Statystyczny oszacował na 5% w skali roku (dla towarów konsumpcyjnych).


Źródło: Bankier.pl. Dane w złotych polskich.

Co miesiąc każdemu pracownikowi otrzymującemu minimalne wynagrodzenie Drozilla zabiera prawie 50 złotych, co w skali roku daje kwotę 590 złotych. To faktyczny podatek inflacyjny pobierany od każdego posiadacza polskiej waluty. Haracz ten nie omija nawet pozostających na garnuszku państwa emerytów i rencistów. Pobierający przeciętną emeryturę z ZUS-u traci rocznie prawie 840 złotych, co stanowi równowartość 57% jego miesięcznego przychodu.

W kategoriach bezwzględnych najwięcej tracą najlepiej zarabiający. Osoba otrzymująca tzw. średnią krajową (czyli wynagrodzenie niedostępne dla 70% zatrudnionych w dużych przedsiębiorstwach) z powodu obecnej inflacji bezpowrotnie traci 1,5 tys. złotych rocznie. Rodzina zarabiająca 5.000 złotych brutto, płaci dwa tysiące złotych rocznego podatku inflacyjnego.

Gdzie się podziało 15 miliardów?


Choć straty odczuwa każdy z nas, to wrażenie robi dopiero żniwo zbierane przez inflację w skali całego kraju. Gdyby zsumować indywidualne straty inflacyjne, to roczne koszty utrzymania Drozilli byłyby liczone w miliardach złotych. Licznik podatku inflacyjnego (link) wskazuje już kwotę niemal 15,5 mld złotych (stan na 14.06.2011) i co sekundę przyrasta o 1.1363 zł. Ta liczba pokazuje wzrost wydatków konsumpcyjnych w Polsce wywołany tylko i wyłącznie wzrostem ich cen.

Choć nie minęło jeszcze pół roku, to z powodu Drozilli straciliśmy przeszło 15 mld złotych. To więcej niż roczne wydatki państwa na uczelnie wyższe. Za te pieniądze można by wybudować 775 kilometrów dróg ekspresowych, co pozwoliłoby połączyć Szczecin z Rzeszowem.

Dla kogo pracuje Drozilla?


9228 Inflacja jest procesem spadku siły nabywczej pieniądza. Sprawia, że za tą samą ilość gotówki możemy nabyć coraz mniej dóbr. Ale inflacja nie we wszystkich uderza równomiernie, przez co prowadzi do nieuzasadnionego ekonomicznie transferu bogactwa. Zwykle najmocniej drożeją artykuły pierwszej potrzeby. Dlatego na inflacji najmocniej cierpią ludzie najbiedniejsi, gdyż to oni największą część dochodu wydają na żywność i energię. Korzystają na tym producenci tychże dóbr – czyli posiadacze ziemscy czy właściciele elektrowni.

Inflacja deformuje także sytuację w sferze finansów. Zyskują dłużnicy, którzy spłacają kredyty coraz mniej wartym pieniądzem. Cierpią posiadacze obligacji i lokat bankowych, którzy po uwzględnieniu utraty siły nabywczej realnie tracą zainwestowany kapitał. Społeczny skutek inflacji jest taki, że biedni stają się jeszcze biedniejsi, a bogaci jeszcze bogatsi.

Ale największym beneficjantem inflacji niemal zawsze jest państwo, które współcześnie jest największym dłużnikiem w kraju i które odnosi bezpośrednie i natychmiastowe korzyści ze wzrostu cen w postaci wyższych wpływów podatkowych (VAT, PIT). Samo natomiast ponosi koszty inflacji ze sporym opóźnieniem i często są one zaniżone poprzez niedoskonałości wskaźników typu CPI.

W ostatecznym rozrachunku to emitent papierowego pieniądza, jakim jest Narodowy Bank Polski, odpowiada za rosnące ceny i permanentny spadek siły nabywczej polskiego złotego. To członkowie Rady Polityki Pieniężnej pociągają za sznurki Drozillii i to od ich decyzji zależy skala inflacji w Polsce. Gdy produkcja pieniądza rośnie w tempie 10% rocznie, tłumaczenie rosnącej inflacji drożejącą ropą czy suszą we Francji graniczy z bezczelnością.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
k.kolany@bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~ax
Zastanawialiście się od czego zaczyna się inflacja ?
Przepis na inflację
1) Od czego zacząć ?
Chcemy dostać od państwa coraz więcej ( jak najmniejsze podatki, ulgi w podatkach , większe emerytury i renty ( dofinansowywane przez państwo czyli nas ) , jak największe wypłaty ( urzędnicy ), jak największe świadczenia zdrowotne,
Zastanawialiście się od czego zaczyna się inflacja ?
Przepis na inflację
1) Od czego zacząć ?
Chcemy dostać od państwa coraz więcej ( jak najmniejsze podatki, ulgi w podatkach , większe emerytury i renty ( dofinansowywane przez państwo czyli nas ) , jak największe wypłaty ( urzędnicy ), jak największe świadczenia zdrowotne, zasiłki itp. Ogólnie chcemy dostać jak najwięcej i dać jak najmniej.
2)Jak to dostać ?
Trzeba wybrać odpowiednich ludzi do sejmu i senatu. Jak już zostaną wybrani to obniżą nam podatki ( przynajmniej na początku kiedy długi państwa są jeszcze małe ) zwiększą wydatki na emerytury, i inne świadczenia. Zrobią to z wdzięczności za to, że ich wybraliśmy i oczywiście po to aby ich później ponownie wybrać. Tak na marginesie nawet jeśli nic od nich nie będziemy chcieli to i tak coś wymyślą aby nam dać i zapewnić sobie wybór na kolejną kadencję.
3) Jak to wygląda ?
Wcześniej czy później państwo zacznie się zadłużać i nie ma znaczenia pod rządami jakiej partii się to dzieje z reguły kilka kadencji. Ale żeby się zadłużyć państwo musi je mieć lub dodrukować. Ponieważ nie można bezkarnie dodrukowywać dowolnej ilości pieniędzy ( szybka dewaluacja pieniądza i utrata wiarygodności dla waluty ) to państwo się musi zadłużyć - powstaje deficyt budżetowy. Niby nic wielkiego 3 czy 5 % rocznie ale deficyt ten jest co roku i w sumie po jakimś uzbiera się dług w wysokości 55 % PKB ( to tak jakbyście wzieli malutki kredyt potem znowu malutki kredyt tak aż wasz dług wyniesie 55% waszych rocznych dochodów netto ). Jak obliczycie koszt obsługi długu przy oprocentowaniu 10% to odsetki w wysokości 5,5% to nic wielkiego ale jeśli banki przestaną wam udzielać kolejnego kredytu na spłatę poprzedniego a wy zostaniecie postawienie pod ścianą ( musicie spłacić dług ) to pozostaną wam instytucje dające kredyty bez zaświadczeń ale z odsetkami 70% a od tego trzeba spłacać odsetki w wysokości 38,5% - stać was ? ( Grecji już nie stać przy kilkunastu procentach ).
4) jakie będą pierwsze skutki ?
Politycy ( których wybraliśmy ) bardzo chcą zostać ponownie wybrani więc zmienią swoje działania:
a) po pierwsze przestaną obniżać podatki a nawet zaczną je zwiększać tłumacząc to koniecznością zmniejszenia deficytu ( tylko zmniejszenia deficytu - dług będzie dalej rosnąć choć może wolniej. Nie mogą już dalej obniżać podatków bo to zrujnuje gospodarkę szybciej niż skończy się ich kadencja
b) to co zaoszczędzą przeznaczą na nowe ulgi ( aktualnie przymiarka do zwrotu części vat-u od ubranek dla dzieci ). Chce wam zwrócić uwagę na formę tej ulgi :
- po pierwsze rodzice będą musieli zbierać paragony i wypełniać deklaracje ( ile to dodatkowej pracy dostarczą nam politycy )
- po drugie te deklarację muszą być wprowadzone, sprawdzone i częściowo skontrolowane przez urzędników a do tego sprawozdania, które ktoś musi przeanalizować ( wyobrażacie sobie ile trzeba będzie zatrudnić dodatkowo urzędników i im za to płacić )
- a wystarczyło by dodać klika pól w deklaracjach ( przy założeniu, że wszyscy mają dostać ulgę, którzy mają dzieci w wieku do ileś tam lat ) a ile byśmy zaoszczędzili sobie pracy i kosztów które nic nam nie wyprodukują. Tyle tylko że wtedy nie było by tyle szumu w mediach ( zwiększenia szans u wyborców )
- podobny schemat jest w przy zwrocie wydatków VZM - dużo urzędników, dużo pracy a afekt marny
- tylko czy nas stać na podwyższenie podatków by je przeznaczyć 1 raz na ulgę 2 na biurokrację ? ( redystrybucja dochodów zabrać wszystkim co płacą podatek i dać urzędnikom i rodzicom dzieci - czy aby na pewno tak to ma wyglądać ? )
- teraz chyba już wiecie dlaczego przybywa urzędników i nie da się tego procesu zatrzymać mimo chęci polityków. ( Jedyny sposób na redukcję urzędników to uprościć i zmniejszyć ilość wykonywanej pracy przez urzędników - a za to to są odpowiedzialni politycy, którzy tworząc przepisy dokładają pracy urzędnikom )
c) jest prawdopodobne że znowu znajdą temat zastępczy byle tylko zaistnieć w pamięci wyborców
5) A gdzie ta inflacja ?
kiedy państwo w naszym imieniu zaciągało długi dostawało pieniądze, które bezpośrednio lub pośrednio nam dawała do ręki. A więc mieliśmy w rekach coraz więcej pieniędzy do wydania na taką samą ilość towaru
Wyobraźcie sobie że jest jakaś grupa ludzi, którzy mają określoną liczbę gotówki powiedzmy 1000 talarów na tydzień i je wydaje na towary w ilości 100 szt ( które produkują dla siebie). Koszt jednej sztuki to 10 talarów.
Potem ta sama grupa ludzi od państwa dostaje dodatkowo 100 talarów teraz mają 1100 talarów ale dalej jest tylko 100 szt. towarów. Czyli zacznie brakować towarów i cena pójdzie w górę aż do 11 talarów za sztukę. Po tej całej operacji mamy większe dochody( 100szt. *11 talarów) i wydatki ale stać nas na tyle samo towarów ( przynajmniej na początku)
6) Co potem ?
Potem skończy się możliwość taniego zadłużania, albo przekroczymy 1 próg ostrożnościowy i rząd zacznie ciąć wydatki i wyprzedawać majątek ( tyle że im większe zadłużenie tym taniej go sprzeda ) a co za tym idzie zabierze te pieniądze nam albo będzie się zadłużał coraz drożej więc wcześnie czy później dołączymy do Grecji.
Teoretycznie może się zwiększyć PKB na tyle, że przy odpowiedzialnej polityce uda się zmniejszyć zadłużenie bez radykalnych cięć ( ale to chyba tylko życzenia polityków )
7) Na co warto zwrócić uwagę ?
-Nie tylko Polska ma kłopoty z zadłużeniem,USA też nie mają ciekawej sytuacji, tyle że na razie z wyboru jeszcze większość wierzy w dolara więc ich koszt obsługi długu to pojedyńcze procenty a nie kilkanaście procent i więcej jak w przypadku Grecji. Teoretycznie USA mogły by być bankrutem gdyby nie to że zadłużają się we własnej walucie (mogą sobie dodrukować pieniądze na spłatę zadłużenia - co najwyżej zostaną biedakami ) - Polska nie ma tak dobrze
-Teraz tego jeszcze nie widać, ale kurczą się zasoby energii na ziemi, głównie ropa ( podstawa funkcjonowania rozwiniętych gospodarek ). Co oznacza że w dalekiej przyszłości (politycy ), bliskiej przyszłości ( nasze dzieci ) zacznie się walką na ziemi o o energię między państwami ( zużywamy znacznie więcej energii niż się odnawia ). W tej walce przegranymi w pierwszej kolejności będą państwa z największym zadłużeniem w obcych walutach(choć nie tylko) bo zostaną bez ropy ( produkcja lekarstw, plastików, transport ). Oczywiście częściowo można zastąpić ropę innymi paliwami ( które skończą się później np. gaz , węgiel )
-Zwróciliście uwagę, jak trudno przerwać wzrost zadłużenia? Dlaczego mam pogodzić się z tym, że mój poziom życia się obniży w reklamie mówi się " Przecież jesteśmy tego warci", przecież wszyscy w reklamach mogą sobie pozwolić na wszystko. Tylko jakoś nikt nam nie mówi jakie są tego konsekwencje i cena jaką ostatecznie zapłacimy.
Oczywiście to nie przypadek, w tym świecie liczy się głównie pieniądz nie ludzie.
-Dlaczego byliśmy zieloną wyspą ?
Bo zadłużaliśmy się, mieliśmy własną walutę i dodatkowe środki z UE. Ale 1 i 3 powód nam znika i następnym razem pewnie nie będzie już tak zielono nam.

Chciałbym się mylić ale obawiam się, że obecny okres to najlepszy okres w naszym życiu. Tak czy inaczej cieszmy się tym co mamy póki mamy się czym cieszyć.
Chyba że Bóg zdecyduje inaczej i koniec świata nastąpi zanim zaczniemy płacić za rozrzutność pańśtwa.


~Skiny
Na prawdę ciekawe spostrzeżenia, pesymistyczne, ale ciekawe. Niestety to się czuje, że czasy są "dobre" i zapowiada się, że może być coraz gorzej ;/ te dobre to pojęcie względne oczywiście. Wniosek taki, że trzeba tak jak piszesz, cieszyć się tym co mamy ;) Ja dalej będę skupiał się na funduszach inwestycyjnych, zawsze Na prawdę ciekawe spostrzeżenia, pesymistyczne, ale ciekawe. Niestety to się czuje, że czasy są "dobre" i zapowiada się, że może być coraz gorzej ;/ te dobre to pojęcie względne oczywiście. Wniosek taki, że trzeba tak jak piszesz, cieszyć się tym co mamy ;) Ja dalej będę skupiał się na funduszach inwestycyjnych, zawsze to jakiś sposób na inflację dla moich pieniążków. Oby te złe czasy przyszły jak najpóźniej ;] Pozdrawiam
~Majki odpowiada ~Skiny
Ja też mam fundusze, to było dobre wyjście, zwłaszcza przy tak wysokiej inflacji.
~Marek odpowiada ~Majki
Inflacja wbrew pozorom nie jest taka wysoka :) bać się należy hiper inflacji. A tak na poważnie, skutki jakieś tam odczujemy. Z tego co wyczytałem, na koniec roku przewiduje się około 4% stopę inflacji. Fundusze jak najbardziej, można też się pokusić o skorzystanie z usług agenta inwestycyjnego, na google np. wyskakuje portal zarabiajmy.Inflacja wbrew pozorom nie jest taka wysoka :) bać się należy hiper inflacji. A tak na poważnie, skutki jakieś tam odczujemy. Z tego co wyczytałem, na koniec roku przewiduje się około 4% stopę inflacji. Fundusze jak najbardziej, można też się pokusić o skorzystanie z usług agenta inwestycyjnego, na google np. wyskakuje portal zarabiajmy.pl. Pozdrawiam
~j23
brawo, brawo, brawo!!!! tylko zapomniał Pan o małym szczególe .... 4 lata temu gdy kryzys na świecie startował uwczesny młody furrer von tusk i jego analabeccy koledzy winili jak wszyscy komucho-faszysto-socjaliści w Europie rządy prawicowe ... w naszym wypadku Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego .... teraz furrer adolf von tusk brawo, brawo, brawo!!!! tylko zapomniał Pan o małym szczególe .... 4 lata temu gdy kryzys na świecie startował uwczesny młody furrer von tusk i jego analabeccy koledzy winili jak wszyscy komucho-faszysto-socjaliści w Europie rządy prawicowe ... w naszym wypadku Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego .... teraz furrer adolf von tusk mówi to wina drożejacej ropy i kryzysu .... HIPOKRYZja i głupota tych analfabetów nie zna granic..... na marginesie niech Pan uważa, aby za takie teksty nie miał Pan wypadku .... przypadkowego naturalnie .... furrer krwawy donald nie takie rzeczy juz organizował!!!!!
~Skiny
Najgorsze jest to, że nic nie można z nimi zrobić. Pozostaje się tylko przyglądać ich poczynaniom, które nas niszczą. Co do inflacji, to jest to faktycznie problem, przynajmniej dla mnie, gdyż od jakiegoś czasu inwestuję. Miałem na oku już kilka Funduszy inwestycyjnych, z tego co wiem, jest to dobry wybór. Przynajmniej troszkę można Najgorsze jest to, że nic nie można z nimi zrobić. Pozostaje się tylko przyglądać ich poczynaniom, które nas niszczą. Co do inflacji, to jest to faktycznie problem, przynajmniej dla mnie, gdyż od jakiegoś czasu inwestuję. Miałem na oku już kilka Funduszy inwestycyjnych, z tego co wiem, jest to dobry wybór. Przynajmniej troszkę można z tą inflacją powalczyć. Pozdrawiam
~J...-
Jesteśmy tego warci aby nas kopać po d....ie.
Jacy obywatele taka władza, przecież na czołgach jej nie przywieźli-jak poprzednią.
Wystarczy popatrzeć na zachód - tam takich idiotów jak w naszym zapyziałym-katolickim kraju nikt by nie wybrał. Nikt nie dałby władzy absolutnej nieodpowiedzialnym amatorom, niedoukom, bezczelnym
Jesteśmy tego warci aby nas kopać po d....ie.
Jacy obywatele taka władza, przecież na czołgach jej nie przywieźli-jak poprzednią.
Wystarczy popatrzeć na zachód - tam takich idiotów jak w naszym zapyziałym-katolickim kraju nikt by nie wybrał. Nikt nie dałby władzy absolutnej nieodpowiedzialnym amatorom, niedoukom, bezczelnym pyszałkom, kanciarzom, .....szkoda się denerwować!!!!
i tak kolejne mld. zł popłyną na nie naszą wojnę w Afganistanie, do opasłego jak monstrum kościoła katolickiego czy inne rozliczne grupy uprzywilejowane!!!!!!! a dróg i tak nie będzie!!!!
i dobrze nam tak, demokracja jest dobra ale nie dla Polski 2011roku.
Piłsudski wróć!!!!! Polska ginie!!!!!
~myślący
myslisz ze na zachodzie jest inaczej ? To skąd upadająca Francja, Hiszpania, Irolandia, potezne dziury budzetowe Niemiec, Anglii, Danii ?
~Janek
Złodziej Belka najpierw obrobił nam oszczędności ale nie jest zdolny do perfekcji dlatego kolejny złodziej i angielski agent-obywatel musi go w tym poprawiać.
Obecnie w NBP dalej nas okrada ale inaczej - inflacją i pomaga największym marnotrawcom w 1000 letniej historii Polski, grupie która przez 4 lata zadłużyła Polskę o następne
Złodziej Belka najpierw obrobił nam oszczędności ale nie jest zdolny do perfekcji dlatego kolejny złodziej i angielski agent-obywatel musi go w tym poprawiać.
Obecnie w NBP dalej nas okrada ale inaczej - inflacją i pomaga największym marnotrawcom w 1000 letniej historii Polski, grupie która przez 4 lata zadłużyła Polskę o następne 300 mld zł i to w okresie kiedy z Brukseli płyną do nas ogromne pieniądze!!!!! na co oni je wydają????, może następcy ich rozliczą!!!!
idzie bieda obywatele- wielka bieda, beztroskie głosowanie będziemy spłacać przez dziesiątki lat. Przeklinać nas będą nasze dzieci,wnuki i prawnuki. A podobno tak kochamy dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej!!!????
~Jadwinia
Niczego innego się po twórcy podatku od oszczędności nie spodziewałam.
Teraz naszym kosztem ratuje oszustów: Rostowskiego,Pawlaka,Tuska.
W/w Trójca będzie mogła jeszcze do wyborów dbać o przywileje finansowe Kościoła Katolickiego, mundurowych,górników,bogatych rolników i inne rozliczne "święte polskie krowy". A obywatele
Niczego innego się po twórcy podatku od oszczędności nie spodziewałam.
Teraz naszym kosztem ratuje oszustów: Rostowskiego,Pawlaka,Tuska.
W/w Trójca będzie mogła jeszcze do wyborów dbać o przywileje finansowe Kościoła Katolickiego, mundurowych,górników,bogatych rolników i inne rozliczne "święte polskie krowy". A obywatele niech sobie przypomną porzekadło ...dlaczego jesteś biedny ...bo jesteś głupi!!!!
Władze trzeba kontrolować !!!!!!! a na razie...... to ona nas trzyma za ...jaja... coraz więcej przepisów, coraz więcej zakazów i nakazów ...oni.... wiedzą lepiej którą nogą powinniśmy wstawać!!!!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki