REKLAMA
»

Ile zapłacisz za mandat za granicą?

Michał Żuławiński2012-09-29 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2012-09-29 06:00

Wyjeżdżając samochodem za granicę, możemy być mile (lub niemile) zaskoczeni nie tylko jakością nawierzchni. O wjeździe do innego kraju chętnie przypomni nam również lokalna drogówka. Jak wynika z raportu ADAC, stawki mandatów w krajach Unii Europejskiej znacznie się od siebie różnią.

Chociaż państwa Unii Europejskiej dążą do harmonizacji przepisów dotyczących wielu dziedzin życia, to wysokość mandatów wypisywanych w różnych zakątkach kontynentu znacząco się różni. Sytuacja taka spowodowana jest nie tylko zróżnicowanym poziomem zarobków, ale też różnym traktowaniem tych samych wykroczeń. Wybierając się za granicę, pamiętajmy, że za niektóre zachowania na drodze zapłacimy o wiele więcej niż w Polsce.

Na północy – noga z gazu

W większości państw – w tym w Polsce – wysokość mandatu ustalana jest zgodnie z „widełkami” przewidzianymi przez przepisy. Inaczej jest w Danii, Finlandii i Szwecji, gdzie kary za wiele wykroczeń są uzależnione od zarobków osoby łamiącej prawo. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że dzięki temu kara dla każdego jest tak samo dotkliwa.

Obowiązujące w Finlandii prawo sprawia, że w kraju tym wystawiano jedne z najwyższych mandatów na świecie. Pewien zamożny obywatel tego kraju, który w 2002 r. zarobił 11,5 mln dolarów, za jazdę z prędkością 80 km/h przy ograniczeniu do 40 km/h otrzymał ok. 170 tys. euro kary. Jeden z dyrektorów Nokii za podobne wykroczenie zapłacił 110 tys. euro.

Szarżowanie po drogach innych krajów UE również może nas słono kosztować. W Austrii maksymalna kara to ponad 9000 zł, a w Wielkiej Brytanii nawet 12 450 zł. Wysokość mandatu może więc czasami przekroczyć wartość samochodu, którym dokonano wykroczenia.

W Szwecji zadzwonisz bez konsekwencji

Auto na gaz - czy to się jeszcze opłaca? » Auto na gaz - czy to się jeszcze opłaca?

Ustawodawcy w krajach UE rozmaicie traktują rozmawianie podczas jazdy przez telefon komórkowy. Najsurowsze kary czekają na nas w Holandii (913 zł) i Hiszpanii (830 zł), natomiast na Litwie i Estonii zapłacimy ok. 60 zł. W Polsce jazda z telefonem w ręku kosztuje 200 zł.

Do woli natomiast możemy korzystać za kółkiem z telefonu w Szwecji. Zdaniem Szwedzkiego Instytutu Transportu (VTI) zakaz korzystania z telefonu podczas jazdy nie ma sensu, ponieważ... i tak większość kierowców nie stosuje się do niego, a zestawy głośnomówiące wcale nie poprawiają bezpieczeństwa na drodze. Co ciekawe, w Szwecji możemy w czasie jazdy również SMS-ować.   

Stawki mandatów w krajch Unii Europejskiej

Co kraj, to obyczaj

Dużą rozpiętością cechują się również stawki mandatów za nieprawidłowe parkowanie, za które w Polsce zapłacimy od 100 zł. W tym kontekście kierunek wschodni wydaje się dość bezpieczny. Najmniej w całej UE możemy zapłacić na Łotwie (21 zł) i na Litwie (42 zł). Natomiast znacznie uważniejsi przy parkowaniu powinniśmy być na zachodzie i południu. W Niemczech za złe parkowanie grozi nam od 42 do 290 zł, w Czechach kary zaczynają się od 249 zł, a w Holandii od 353 zł.

Równie nieopłacalna może okazać się jazda bez pasów bezpieczeństwa. W Polsce zapominalscy płacą 100 zł – na mniej można liczyć jedynie na Słowacji. Najsurowiej za brak zapiętych pasów karzą policjanci greccy (od 1453 zł) i brytyjscy (do 2490 zł).

Od mandatu nie uciekniemy

Dlaczego przeciętnego Polaka nie stać na nowe auto » Dlaczego przeciętnego Polaka nie stać na nowe auto

Za granicą powinniśmy mieć przy sobie zapas gotówki – obcokrajowcy nie mają co liczyć na mandat kredytowy. Tylko w niektórych krajach policja może nam pójść na rękę i przyjąć płatność kartą lub podwieźć nas do bankomatu. Jeśli mandatu nie zapłacimy, nasz samochód może zostać zatrzymany.

Płacić należy także mandaty wystawione na podstawie zdjęć z fotoradarów. Wprawdzie polskie służby nie będą nas ścigały za niezapłacenie zagranicznego mandatu (w UE dopiero toczą się rozmowy na ten temat), lecz podczas kolejnej wizyty w kraju, w którym złamaliśmy przepisy, lokalna drogówka może się upomnieć o uregulowanie należności. Niezapłaconymi mandatami obcokrajowców coraz częściej zajmują się także działające w całej Europie firmy windykacyjne.

Michał Żuławiński,
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Kierowca
Mieszkam w Szwecji i potwierdze, ze rozmawiac przez tel mozna, natomiast jest calkowity zakaz piscina SMS-ow, za to wykroczenie sa wysokie mandaty
~endi
Powinni i u nas wprowadzić model Fiński - wysokość mandatu uzależniona od zarobków , nie mnie jednak niż tyle i tyle

Powiązane: Szwecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki