Lewis Hamilton odpowiedział na krytykę, przed zbliżającym się Grand Prix Turcji, twierdząc że nie jest Supermanem. 23-letni kierowca McLarena zmaga się z największym testem swojej kariery, po tym jak znalazł się dziewięć punktów za Kimim Raikkonnenem w klasyfikacji kierowców. Hamilton wygrał pierwszy w sezonie wyścig o GP Australii, ale od tamtego momentu jego największym osiągnięciem był finisz na trzecim miejscu, po całkowitym zdominowaniu mistrzostw przez zespół Ferrari.
„Niektórzy poddają pod wątpliwość moje zaangażowanie, moje umiejętności” – mówił Hamilton. „Nie jestem Supermanem, ale wierzę że mam możliwości aby wygrać mistrzostwa. Każdy popełnia błędy. Jestem pewny, że Nelson Mandela, mając już 90 lat, wciąż popełnia błędy. Takie jest życie.”
„To co mówią ludzie o mojej wydajności tak naprawdę mnie nie dotyka. Skupiam się na wykonywaniu mojej pracy i staram się robić to najlepiej jak mogę. Kiedy zrobimy wszystko jak należy, nasz bolid będzie szybszy niż jakikolwiek inny. W rękach kierowcy leży to, aby pojechać o kilka chwil szybciej. Myślę, że potrafię to zrobić.”
Autor: Skid


























































