REKLAMA

Grupa Dino chce zwiększać liczbę supermarketów w Polsce; nie wyklucza debiutu na GPW

2016-11-23 12:26
publikacja
2016-11-23 12:26
Dino Polska SA

Grupa Dino, posiadająca 589 supermarketów, chce dalej rozwijać się na krajowym rynku, wykorzystując korzystne otoczenie - poinformował PAP prezes firmy Szymon Piduch. Spółka, której 49 proc. akcji posiada fundusz Enterprise Investors, wśród różnych scenariuszy rozwoju rozpatruje debiut giełdowy.

Szymon Piduch, prezes Dino / Dino Polska SA

Dino działa w ramach segmentu proximity, czyli supermarketów o powierzchni od 200 do 500 m kw. Średnia powierzchnia sprzedażowa sklepów tej sieci wynosi ok. 400 m kw.

"Nasze sklepy są zlokalizowane przede wszystkim w małych miejscowościach oraz na peryferiach dużych miast, przy osiedlach mieszkaniowych i ruchliwych szlakach komunikacyjnych. W mniejszym stopniu w centrach średnich i dużych miast. Chcemy ze swoją ofertą docierać jak najbliżej miejsca zamieszkania klientów, by mogli realizować u nas codzienne zakupy" – powiedział prezes.

Spółka stawia na szeroką ofertę produktów świeżych. Oferuje też mięsa i wędliny z własnego zakładu mięsnego Agro-Rydzyna.

Na koniec września sieć Dino liczyła 589 sklepów, głównie w zachodniej Polsce. W latach 2013–2015 grupa otwierała po około 100 nowych sklepów rocznie.

"Nie zamierzamy spowalniać tempa rozwoju. Jesteśmy najszybciej rozwijającą się siecią supermarketów proximity w Polsce pod względem średniej rocznej stopy wzrostu liczby sklepów w latach 2010-2015. W tym roku planujemy otworzyć około 120 sklepów. Co roku zwiększamy dynamikę wzrostu i w 2017 roku chcemy kontynuować szybkie tempo rozwoju" – powiedział prezes.

Od początku tego roku do końca września otwartych zostało 78 sklepów.

Dino jest właścicielem zdecydowanej większości gruntów oraz nieruchomości, w których ulokowane są sklepy sieci.

Właścicielem 51 proc. akcji Dino Polska jest jej założyciel, Tomasz Biernacki. Pozostałe 49 proc. od 2010 r. posiada fundusz Polish Enterprise Fund VI zarządzany przez Enterprise Investors.

"Od czasu wejścia funduszu do akcjonariatu spółki nastąpił dynamiczny rozwój firmy, z około 100 sklepów w 2010 roku do 589 na koniec września 2016 roku. Przez ostatnich pięć lat średniorocznie sieć zwiększała sprzedaż o 37 proc." – powiedział prezes.

"Rozpatrujemy wraz z akcjonariuszami wiele scenariuszy dalszego rozwoju spółki. Jednym z nich jest potencjalny debiut na GPW, ale decyzje ostateczne nie zostały jeszcze podjęte" – informuje Piduch.

W 2015 roku przychody grupy wyniosły 2,59 mld zł i były o 23 proc. wyższe niż rok wcześniej.

"Otoczenie sprzyja branży. Wpływa na to wiele czynników. Przede wszystkim dalszy wzrost PKB i spadek bezrobocia, a co za tym idzie wzrost dochodu rozporządzalnego w Polsce. Mamy program 500+, który spowodował wzrost dochodu polskich gospodarstw domowych i przekłada się na wzrost konsumpcji, szczególnie w mniejszych miastach, czyli lokalizacjach sklepów Dino. Spodziewamy się od stycznia podwyżki płacy minimalnej, co też przełoży się na wzrost konsumpcji" - powiedział prezes.

"Mamy przed sobą dobre perspektywy. Zarówno trendy rynkowe, jak i obserwowane zmiany w zachowaniu polskich konsumentów i wpisujący się w nie format naszych sklepów są sprzyjające dla sieci Dino" – dodał.

Przedstawiciele firmy spodziewają się, że sprzyjające otoczenie będzie się utrzymywać w kolejnych latach. Pewną niewiadomą jest natomiast kwestia podatku handlowego.

"Podatek handlowy jest zawieszony do 2018 r., trudno w tej chwili jednoznacznie skomentować jego wpływ na rynek. Trzeba cierpliwie poczekać na jego ostateczny kształt" – powiedział Piduch.

Obecnie sieć Dino jest rozbudowana szczególnie w zachodniej Polsce. Spółka dysponuje trzema centrami dystrybucyjnymi - w Krotoszynie, Piotrkowie Trybunalskim i w Jastrowiu, na północy kraju (to najnowsza inwestycja firmy).

"Nowe centrum ma 23,6 tys. m kw. powierzchni i zabezpiecza nasze potrzeby logistyczne, jeśli chodzi o dalszą ekspansję w północnej i zachodniej Polsce" – powiedział prezes.

"Chcemy zwiększać liczbę sklepów na terenach, gdzie jesteśmy już obecni i otwierać swoje sklepy w nowych regionach. Planujemy stopniową ekspansję na wschód od naszych dotychczasowych lokalizacji. To nie będzie gwałtowny skok o kilkaset kilometrów" – dodał.

Centra logistyczne posiadane przez firmę są w stanie obsłużyć od 900 do 1200 marketów (w zależności od poziomu sprzedaży sklepów). Tymczasem firma posiada 589 sklepów.

"Jesteśmy pod tym względem zabezpieczeni" – powiedział Piduch.

Spółka rozwija się organicznie. Nie przekreśla jednak żadnych scenariuszy rozwoju.

"Do tej pory grupa rozwijała się organicznie i planujemy kontynuować ten schemat poprzez budowę własnych sklepów, gdyż widzimy potencjał dalszego dynamicznego wzrostu w naszym segmencie" – informuje prezes.

Nie ma też planów wyjścia za granicę.

"Rynek krajowy bardzo dobrze się rozwija. Widzimy tu znaczący potencjał do wzrostu. Rozwój hipermarketów spowolnił, a umacniają się formaty convenience i proximity" - powiedział Piduch.

"Supermarkety proximity, średniopowierzchniowe sklepy zlokalizowane blisko miejsc zamieszkania (...), takie jak Dino, dobrze wpisują się w aktualne trendy rynkowe – konsumenci nie chcą spędzać wielu godzin na zakupach w hipermarketach i preferują częstsze, ale krótsze zakupy w sklepach zlokalizowanych w pobliżu ich miejsc zamieszkania" - dodał.

Monika Borkowska (PAP)

morb/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Jacek
Tomasz Biernacki czy to ten od SKOKow albo ktos z rodziny ?
~niepelnosprawny_org
zapraszam na podkarpacie - na wschód...
~mend
cieszę się, że jest taka sieć polskich marketów.
To mój ulubiony sklep, zawsze robię tam zakupy i nie jestem skazany na zagraniczne Biedronki, Lidle itp.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki