Bank inwestycyjny Goldman Sachs obniżył prognozy dla cen ropy naftowe. W skrajnym scenariuszu zakłada spadek notowań czarnego surowca nawet do 20 dolarów za baryłkę.


Analitycy Goldmana znacząco obniżyli swoje oczekiwania względem cen ropy naftowej. Notowana w Nowym Jorku ropa WTI za miesiąc ma kosztować 38 USD, za trzy miesiące 42 USD, za pół roku 40 USD, a za rok 45 USD za baryłkę. Poprzednia prognoza zakładała ceny odpowiednio 45 USD, 49 USD, 54 USD i 60 USD. Oznacza to obniżkę prognoz nawet o 25%.
„Jesteśmy coraz bardziej przekonani, że rynek potrzebuje dłuższego okresu niższych cen ropy, aby doprowadzić do cięć wydobycia. Źródło tego spadku produkcji oraz mechanizm je wymuszający staje się coraz bardziej niepewny, zwiększając prawdopodobieństwo tego, że ostatecznie rynek oczyści się przy koszcie kasowym ok. 20 USD za baryłkę ropy Brent.” – napisali analitycy Goldman Sachs. Spadek cen do 20 USD za baryłkę nie jest jednak scenariuszem bazowym banku.
Przy utrzymującej się nadpodaży coraz większa część produkcji trafia do zbiorników. Goldman szacuje, że tylko od początku roku w magazynach globalnie przybyło ok. 240 mln baryłek przy całkowitej pojemności (poza Chinami) rzędu 375 mln baryłek. W ubiegłym tygodniu ze Stanów Zjednoczonych płynęło na rynek 9,14 mln baryłek dziennie. Tegoroczne wydobycie w USA ma być największe od roku 1972.
W piątek wczesnym popołudniem za baryłkę amerykańskiej ropy WTI płacono 44,90 USD, czyli o 1,8% mniej niż dzień wcześniej. Przez ostatnie 12 miesięcy notowania WTI spadły z niemal stu do niespełna 44 USD w styczniu, by w maju wzrosnąć do 62,55 USD. Kolejne dno zostało wyznaczone pod koniec sierpnia na poziomie 37,78 USD. Później nastąpiło najsilniejsze od 25 lat odbicie, które w trzy dni podniosło ceny czarnego surowca o przeszło 27%. Od początku września notowania „czarnego złota” stabilizują się w przedziale 43-49 USD za baryłkę.

























































