GetBack nie spłacił odsetek od obligacji serii N

2018-04-23 14:59
publikacja
2018-04-23 14:59
fot. Adam Torchała / Bankier.pl

W niedzielę, 22 kwietnia, przypadał termin wypłaty kuponu jednej z notowanych na giełdzie serii obligacji GetBacku. Spółka jednak nie spełniła swojego obowiązku.

Sprawa dotyczy obligacji GB21019 serii N o wartości 16,3 mln zł. Papiery te notowane są na warszawskiej giełdzie. Zgodnie z harmonogramem 22 kwietnia przypadał kolejny termin wypłaty kuponu. Pieniądze miały zostać wysłane do KDPW, która miała je rozdysponować do domów maklerskich i inwestorów. W obecnym kwartale odsetki to 233 tys. zł. Do poniedziałku (23 kwietnia), do godziny 12, pieniądze te miały trafić do KDPW.

Choć kwota ta z punktu widzenia bilansu grupy GetBack (aktywa przekraczają 3 mld zł) wydaje się niewielka, to jednak jak poinformował portal obligacje.pl, pieniądze nadal do KDPW nie wpłynęły. Informację potwierdziliśmy u rzecznika prasowego tejże instytucji, który poinformował nas także, że KDPW wysłała do spółki żądanie wyjaśnienia tej sprawy. Według stanu na godzinę 15:00 ani odsetek, ani odpowiedzi ze strony spółki w KDPW jednak nie było.

Zarząd milczy o niewypłacalności

GetBack po raz kolejny udowodnił tym samym, że jest niewypłacalny i nie ma pieniędzy na bieżące regulowanie zobowiązań. Wcześniej spółka nie wypłaciła 5,5 mln zł z tytułu zobowiązań na rzecz Quercusa. Warto dodać, że informacja ta pochodzi od samego Quercusa, GetBack o sprawie wciąż bowiem milczy. Podobnie prezentuje się teraz sytuacja z obligacjami serii N, o których wiemy z KDPW, a nie od samej spółki.

Brak przelewu z tytułu odsetek sprawi, że obligatariusze posiadający obligacje serii N będą mogli postawić dług w stan wymagalności. Wówczas problem może urosnąć z 233 tys. zł do nawet 16,3 mln zł (oryginalnie problem spłaty obligacji serii N jest dosyć odległy, ich pełna spłata przypadałaby bowiem na październik 2019). 

Jest jeszcze bufor bezpieczeństwa

Według branych obecnie pod uwagę przy wyznaczaniu kowenantów danych, spółka ma jeszcze pewien bufor. Aby uruchomiona została klauzula cross-default wbudowana w obligacje GetBacku, potrzebne jest łącznie 56,7 mln zł nieuregulowanych w terminie zobowiązań. Wielkość bufora może ulec zmianie po publikacji raportu rocznego (planowana na 30 kwietnia), kowenanty obliczane są bowiem na podstawie najnowszych dostępnych danych.

Łącznie wartość obligacji GetBacku może przekraczać nawet 2 mld zł. Większość to papiery nienotowane na giełdzie. Wartość emisyjna tych notowanych to 519 mln zł. Najbliższy wykup giełdowych papierów przypada na 17 maja. Zapadająca wówczas emisja warta jest 20,6 mln zł. Więcej o problemie obligacji GetBacku można przeczytać tutaj.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Jak to powiedział pewien rabin „najważniejszą częścią pożyczki są odsetki. Trzeba płacić odsetki. Nie obchodzi nas kapitał. Ale odsetki muszą być spłacone.”

Problem polega na tym, że nie będą bo maleje populacja, a można odmówić przyjęcia długu w spadku.
bialy_kruk
Puszkę Pandory uważam za otwarta:)
pluto85md
Getback pierwszy czarny labedz na naszym rynku. Zwiastuje spowolnienie gospodarcze, juz sam wplyw 2 mld zl obligacji niesplacalnych moze pogorszyc nastroje w calej gospodarce, o efekcie domina nie wspominajac.

Wpis roku -karbinadel o Mateuszu Morawieckim

"Ten osobnik cynicznie wykorzystuje protest niepełnosprawnych,
Getback pierwszy czarny labedz na naszym rynku. Zwiastuje spowolnienie gospodarcze, juz sam wplyw 2 mld zl obligacji niesplacalnych moze pogorszyc nastroje w calej gospodarce, o efekcie domina nie wspominajac.

Wpis roku -karbinadel o Mateuszu Morawieckim

"Ten osobnik cynicznie wykorzystuje protest niepełnosprawnych, by wprowadzić dodatkowe podatki. Obciach roku!"

Od dziś zawsze na wierzchu!
as1975
Quercus wyciągnął swoich klientów z tego bagna ciekawe jak Lions Bank, który wpychał Getback jako pewną inwestycję. Może bankierzy z Lions też odkupią te swoje pewne rekomendacje?
fakty
To teraz wysyp grup pt. "oszukani przez Getback" czas start. Następni po "oszukani przez Amber Gold" czy "oszukani przez Banki na kredytach frankowych". Co za naród. Kiedy wy się nauczycie, że liczą się fakty, nie wiara. Fakty są takie, że GB od początku miał ratingi w okolicy B. Wystarczyło To teraz wysyp grup pt. "oszukani przez Getback" czas start. Następni po "oszukani przez Amber Gold" czy "oszukani przez Banki na kredytach frankowych". Co za naród. Kiedy wy się nauczycie, że liczą się fakty, nie wiara. Fakty są takie, że GB od początku miał ratingi w okolicy B. Wystarczyło sprawdzić w necie co to znaczy (a na pewno nie znaczy to, że inwestycja jest bezpieczna) i nie byłoby problemu. Ale, polak nie uznaje faktów i nauki. Polak wierzy. Tutaj znowu uwierzył Panu z banku, pachnącemu, w drogim garniaku, full wypas, jak taki ładny Pan może kłamać. Ksiądz taki ładny, też kłamać nie morze. A jednak łgają, bo wiedzą, że przez sobą mają bezmyślne barany.
bmiara
To akurat typowy ranking dla tej branży. Eurorating dawał nawet BB. Nic nie wskazywało wcześniej na aż takie problemy. Trzeba było być chyba jasnowidzem, że firmie braknie 200k na odsetki, przy aktywach liczonych w miliardach...
fakty odpowiada bmiara
"To akurat typowy ranking dla tej branży", no właśnie, jest to branża ryzykowna, a na pewno nie bezpieczna inwestycja, jak to było przedstawiane. Wystarczyło sprawdzić, poczytać, ale Pan w nowym gajerku był taki ładny..
dadar123
Jeżeli już chcesz "polaków" pouczać to zacznij od słownika ortograficznego
fakty odpowiada dadar123
Na dużą literę trzeba zasłużyć. Ile utopiłeś ? Przyznaj się, prawda boli, co ? I to jest najlepsze, Polak nigdy nie przyjmuje krytyki, nawet jak czarno na białym widać, że jest baranem, to i tak jest to wina innych.
mhm odpowiada bmiara
„Nic nie wskazywało wcześniej na aż takie problemy”
— prawda, na aż takie nie, ale już sam poziom oprocentowania (pomijając nawet ratingi) wskazywał na duże ryzyko. Dla przykładu, obligacje GetBack które ja kupiłem (tylko kilka, w ramach doprawienia portfela czymś ryzykownym) dają (dawały?) WIBOR 3M + 4,4,
„Nic nie wskazywało wcześniej na aż takie problemy”
— prawda, na aż takie nie, ale już sam poziom oprocentowania (pomijając nawet ratingi) wskazywał na duże ryzyko. Dla przykładu, obligacje GetBack które ja kupiłem (tylko kilka, w ramach doprawienia portfela czymś ryzykownym) dają (dawały?) WIBOR 3M + 4,4, dla porównania GPW dawało WIBOR + 0,95, a Orlen WIBOR + 1.

Sorry, jeśli ktoś myśli, że w czasach, gdy lokaty dają przeważnie koło 1%, a najlepsze (i przeważnie z dodatkowymi warunkami) 3%, to inwestowanie w instrument dający ponad 6% (i to wygodnie, samoobsługowo, np. nieporównywalnie z kupnem mieszkania na wynajem) jest bezpieczne — to jest finansowym głupkiem, który w takie instrumenty inwestować nie powinien.

Powiązane: Kłopoty GetBacku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki