REKLAMA

Fenomen zakupów grupowych

Grzegorz Marynowicz2011-02-09 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2011-02-09 06:00
Mechanizm jest znany od wieków, ale dopiero niedawno został wprowadzony do internetu. Zakupy grupowe – fenomen ostatnich lat – zdobywają ogromną popularność na całym świecie. Użytkownicy otrzymują rabaty, sprzedawcy pozyskują klientów, a serwisy zarabiają na prowizji i podnoszą swoje wyceny.

Pomysł, aby zorganizować kilka osób, by uzyskać korzystniejszą cenę u sprzedawcy, jest stary jak świat. Każdy konsument wie, że im większa liczba zamówień tym większy rabat. Andrew Mason w 2008 roku przeniósł ten mechanizm do internetu. Stworzył serwis Groupon, który codziennie wyróżnia atrakcyjne oferty (rabaty wahają się od 40 do 90%), informując o tym zarejestrowanych użytkowników. Aby oferta została zrealizowana, musi się wcześniej zebrać wystarczająco duża grupa chętnych. Mechanizm zakupów zbiorowych umożliwia sprzedawcom pozyskać taką liczbę klientów, która pozwala na zaoferowanie atrakcyjnych upustów. Zadowoleni są klient, sprzedawca oraz pośrednik, który od każdej transakcji otrzymuje prowizję.

Rodzi się gigant

Andrew Mason pozyskał milion dolarów od swojego wcześniejszego pracodawcy Erica Lefkofsky’ego, jego partnera biznesowego Brada Keywella oraz funduszu venture capital New Enterprise Associates. Pierwszą ofertą w witrynie był bon na pizzę w restauracji mieszczącej się w tym samym budynku, w którym siedzibę miał Groupon.


Idea chwyciła, a wieść o portalu, który pozwala kupić obiad z 50% rabatem obiegła media. Poczta pantoflowa wspierana aktywnym marketingiem zadziałała i Groupon pojawił się na ustach Amerykanów. Zainteresowanie rosło, serwis notował rekordowe statystyki, ale wzrosty te wymagały kolejnego zastrzyku gotówki. Po niespełna dwóch latach od startu witryny rosyjski fundusz Digital Sky Technologies (znany m.in. z inwestycji przez fundusz Forticom w Naszą klasę) zainwestował 138 milionów dolarów w projekt Masona. Wycena rynkowa Grouponu sięgała wówczas 1,35 mld dolarów!

Zakupy od kuchni

Dziś coraz trudniej o osobę, która nie zna jednego z wielu serwisów zakupów grupowych. Wszystko wydaje się proste. Pojawia się oferta, zbiera się określona liczba osób, które kupują bony w atrakcyjnej cenie i tak w kółko. Od strony serwisu jest to jednak o wiele bardziej skomplikowane. – Codziennie chcemy pokazać atrakcyjną ofertę w jednym z kilkunastu miast. Żeby to zrobić, musimy znaleźć ciekawe lokalne biznesy, zachęcić je do współpracy, podpisać umowę, ponownie sprawdzić, czy na pewno wszystkie warunki są odpowiednie i wreszcie przygotować im grafikę oraz ciekawe opisy – mówi Marcin Szałek. – Po wystawieniu oferty jesteśmy jeszcze z partnerami w nieustannym kontakcie, żeby dobrze rozliczyć wykorzystane kupony – dodaje.

Mało skuteczny atak klonów

Sukces Grouponu spowodował, że jak grzyby po deszczu na całym świecie zaczęły rodzić się projekty bazujące na idei Andrew Masona. Część z nich szybko upadła, część jest przejmowana przez Groupon. Tylko w Chinach takich serwisów działa ponad 100. Równolegle w kilku krajach rozwija się największy europejski jego klon – CityDeal. Polski serwis wystartował w kwietniu 2010 roku, a już w maju cała grupa została przejęta przez giganta z USA. CityDeal działał wówczas już w ponad 16 europejskich krajach. – Taka transakcja sprawiła, że Groupon w sposób zmasowany i jednocześnie skuteczny zaistniał w Europie – komentuje Marcin Szałek, współtwórca CityDeal.pl. Dziś sam mówi o CityDeal jako o największym na świecie klonie Grouponu.

W Polsce obok CityDeal.pl działa już kilkanaście innych serwisów zakupów grupowych. Najpopularniejsze z nich to Gruper.pl (współtwórcą jest Marek Borzestowski), FastDeal.pl (przejęte przez DGA SA) oraz MyDeal.pl. Mimo dominacji lidera radzą sobie nieźle. MyDeal.pl zgromadził blisko 12 tys. fanów na Facebooku, dzieło Marka Borzestowskiego ma ich ponad 19 tys., a serwis FastDeal.pl – 6 tys. Liczby te bledną jednak przy popularności Grouponu w Polsce, którego tylko warszawski profil „lubi” 32 tys. użytkowników.


Tuż za podium trwa wysyp nowych projektów. Citysnipper.pl, Cuppon.pl, Frupi.pl, Godealla.pl, Grupust.pl, KlubZnizek.pl, Kumulator.pl, MyGroup.pl, Okazjoteka.pl, SweetDeal.pl, WartoRazem.pl i Wgrupie.pl walczą o swój kawałek tortu zakupów grupowych. Większość z nich jak szybko powstały, tak szybko znikną z polskiej sieci. Podobny los czeka witryny zbierające w jednym miejscu oferty pojawiające się na wszystkich serwisach z grupowymi zakupami. Takie agregatory, jak gruperia.pl, grupeo.pl, snuper.pl czy sumos.pl, nie cieszą się popularnością polskich internautów.

Do gry wchodzą giganci

Niedawno serwis Mashable poinformował, że koncern Google postanowił uruchomić własny serwis Google Offers. Warto przypomnieć, że wcześniej Groupon odrzucił ofertę Google’a. Koncern z Mountain View chciał kupić Groupon za 6 mld dol. Także Facebook chce zdobyć swój kawałek tortu grupowych zakupów.

Groupon: rozwijamy się w ekspresowym tempie


W listopadzie gigant zapowiedział start platformy mobilnej Deals, która ma być bezpośrednią konkurencją dla Grouponu. W Polsce, gdzie Groupon ma ok. 80 proc. udziałów w rynku, do ataku na lidera szykuje się Grupa Allegro z projektem Citeam.pl. Wygrać chce przede wszystkim niższą prowizją pobieraną od sprzedawców. Jak do tej pory z Grouponem nie poradzili sobie ani Amazon, ani eBay. Allegro spróbuje to zmienić, zwłaszcza że dysponuje poważnym argumentem w postaci zasięgu 10 mln użytkowników.

Wszyscy wygrywają

Groupon to dziś projekt działający w 35 krajach, w których ma 50 mln zarejestrowanych użytkowników. Dzięki idei Andrew Masona blisko 60 tys. przedsiębiorstw zaproponowało w 2010 roku 100 tys. promocyjnych ofert. Rośnie popularność, przychody i wycena giganta. Inwestorzy tylko w grudniu i styczniu wyłożyli kolejne 1,5 mld dol. na dalszy rozwój spółki. Jej wartość szacowana jest dziś na 6,5 mld dol. W Polsce wszystkie witryny oferujące grupowe zakupy odwiedziło w listopadzie 2010 roku 3,2 mln użytkowników – wynika z badania Megapanel PBI/Gemius. Zdecydowani liderzy krajowego rynku to Groupon i Gruper. Miesięcznie korzysta z nich odpowiednio 2,6 miliona i 785 tysięcy internautów.


Serwisów przybywa, zainteresowanych również, rośnie konkurencja i pozostaje tylko się cieszyć, bo wszystko to działa na korzyść zarówno klientów, jak i sprzedawców. Na tym bowiem polega fenomen zakupów grupowych, że wszyscy dzięki nim wygrywają.

Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl
 
Źródło:
Grzegorz Marynowicz
Grzegorz Marynowicz
analityk Bankier.pl

Pomysłodawca i redaktor prowadzący serwisu MamBiznes.pl - pierwszego w Polsce projektu skierowanego wyłącznie dla młodych przedsiębiorców. W 2009 portal został przejęty przez Grupę Bankier.pl. Autor kilkuset artykułów i poradników dotyczących przedsiębiorczości, działalności gospodarczej i e-biznesu. Pomysłodawca takich cykli jak: „Tak się robi e-biznes” czy „Startupy na dywaniku”.

Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~Don Juan
Rzeczywiście zakupy grupowe rozrastają się z zawrotną prędkością, jeszcze jakiś czas temu, nikt nie myślał, że będzie przebierał sobie w ofertach, które kuszą nawet 90% rabatami....
Osobiście kilkakrotnie skorzystałem z zakupów grupowych. Częściej oferty, które tam się ukazują, są skierowane dla pań, ale jak chcę zrobić fajny
Rzeczywiście zakupy grupowe rozrastają się z zawrotną prędkością, jeszcze jakiś czas temu, nikt nie myślał, że będzie przebierał sobie w ofertach, które kuszą nawet 90% rabatami....
Osobiście kilkakrotnie skorzystałem z zakupów grupowych. Częściej oferty, które tam się ukazują, są skierowane dla pań, ale jak chcę zrobić fajny prezent swojej mamie czy znajomej, to wtedy chętnie korzystam. Z reguły szukam fajnych propozycji na mniejszych portalach, takich jak zakuponik czy sweetdeal. Za dużo naczytałem się o tych większych serwisach :) udanych zakupów :)
~Madar_com_pl
Tak czy inaczej uważam,że fenomen zakupów grupowych polega na tym,że są o wiele bezpieczniejsze. Kupujemy coś w kilka osób,wiec razem ponosimy ryzyko lub odpowiedzialność. To chyba jest dużym plusem tego fenomenu.
~Kamillo
Zapraszam na http://www.Frupi.pl najlepsze zakupy grupowe w Polsce.
~janusz promocja
wystaw swoja promocje wyprzedaż i nie płać pośrednikowi takich haraczy ja w konkurencji - nie zmuszaj się oddawać 50 % rabatu zobacz i skorzystaj dostaniesz 50żł na swoją reklamę w serwisie http://www.ofertypromocje.pl
~ja_gupa
Nie rozumiem tego grupowego szaleństwa. Ludzie jak stado owiec rzuca swoje usługi po bardzo obniżonych cenach. Zyskują w wielu przypadkach tylko serwisy pośredniczące.

Znam mnóstwo osób, które traktuje takie zakupy nie jak znalezienie fajnego miejsca a ciągłe kupowanie czegoś taniej. Koleżanka chodzi co miesiąc do fryzjera,
Nie rozumiem tego grupowego szaleństwa. Ludzie jak stado owiec rzuca swoje usługi po bardzo obniżonych cenach. Zyskują w wielu przypadkach tylko serwisy pośredniczące.

Znam mnóstwo osób, które traktuje takie zakupy nie jak znalezienie fajnego miejsca a ciągłe kupowanie czegoś taniej. Koleżanka chodzi co miesiąc do fryzjera, do tego, który akurat ma obniżoną ofertę...inni znajomi jedzą obiadki po obniżonej cenie i od jakiegoś czasu tylko tak wybierają się do restauracji, pomimo iż wcześniej równie często gdzieś zaglądali... albo myją auta tylko po promocyjnych cenach...

takie grupery to obłęd jakiś... sama prowadzę firmę, ale takim opłatom, jak mi to zaproponował pracownik jednego portalu, "partnerskim podziałem wpłaty od klienta 50/50" to ja dziękuję stanowczo trzeba się z koniem na głowę zamienić, żeby brać w tym udział
~nowika146
trendy na przyszlosc to pewnie specjalizacja - geograficzna lub produktowa. Ostatnio w poznaniu dosyc preznie dziala www.cityvento.pl - ciekawe, czy beda nowe miasta, czy skupią sie na Poznaniu...
~Kelly34
Ja zgodzę się z doris. Często korzystam z agregatorów, bo to duże ułatwienie, np. dealpeck.com gromadzi w jednym miejscu oferty z różnych serwisów.
~Maxi
Z tych wszystkich klonów Frupi.pl wygląda chyba najlepiej.
~takijeden
Ja czasem coś kupuje na gruperze, albo wykup to i rzeczywiście wychodzi sporo taniej.
kaska112
ja również uważam, że jest to dobry strzał dla firmy - pozwala nowym klientom na bardzo preferencyjnych warunkach zapoznać się z usługą, produktem itp.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki