REKLAMA

Fed znów gra z rynkiem

Krzysztof Kolany2015-10-12 23:56główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-10-12 23:56

Poniedziałek stał pod znakiem medialnej ofensywy kierownictwa Rezerwy Federalnej. Dwóch członków Komitetu Otwartego Rynku usiłowało przekonać „rynek”, że tegoroczna podwyżka stóp procentowych pozostaje realna. Inwestorzy pozostali sceptyczni.

Fed znów gra z rynkiem
Fed znów gra z rynkiem
/ YAY Foto

Takiej nadaktywności członków fedowskiego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) nie widziano od dawna. W niedzielę za podniesieniem stóp w grudniu agitował wiceprezes Fed-u Stanley Fischer. W poniedziałek jego poglądy z grubsza powtórzył szef Fed-u z Atlanty Dennis Lockhart  i w nieco łagodniejszej wersji także Charles Evans z oddziału w Chicago.

„Uważam, że październikowe spotkanie będzie ożywione. Jest wyraźny potencjał w nadchodzących danych, więc październikowe spotkanie będzie wystarczające... mamy jeszcze znacznie więcej w grudniu” - powiedział  Lockhart cytowany przez agencję Reuters. Nastroje próbował tonować  Evans, według którego październikowa lub nawet wrześniowa podwyżka mogłaby się okazać „przedwczesna”.

Dwa kroki w przód i dwa kroki w tył – tak wygląda dotychczasowe tempo normalizacji polityki monetarnej w USA. Minęły już prawie dwa lata, od kiedy Fed zaczął ograniczać program skupu obligacji (QE, zwane potocznie „dodrukiem pieniądza”). Rok temu Rezerwa Federalna wygasiła QE3, ale na podwyżkę stóp w USA bezskutecznie czekamy od 5 lat, a ostatni raz widziano takową w czerwcu 2006 roku.

Pomimo oficjalnie wyśmienitej kondycji gospodarki Stanów Zjednoczonych stopa funduszy federalnych utrzymywana jest na awaryjnie niskim poziomie 0-0,25% od grudnia 2008 roku. Wielu ekonomistów liczyło, że zerwanie z reżimem zerowych stóp dokona się we wrześniu. Ale tak się nie stało. FOMC powołujący się na problemy Chin i zawirowania na rynkach finansowych utrzymał praktycznie darmowy kredyt dla banków.

Najbliższe posiedzenie Komitetu odbędzie się w dniach 27-28 października. Mało kto spodziewa się po nim podwyżki stóp, ponieważ będzie to „zwykłe” posiedzenie, bez publikacji prognoz i bez konferencji prasowej Janet Yellen. Najbliższe „all-inclusive” spotkanie FOMC odbędzie się 15-16 grudnia.

Rynek kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wycenia prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki na ok. 40%. Szanse na podwyżkę w październiku wyceniane są na zaledwie 10%. „Pewna” podwyżka o przynajmniej 25 punktów bazowych przesunięta została  dopiero na drugi kwartał 2016 roku. Czyli jak zwykle na „przyszły roku”.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~wcak
Hej eksperci!
Poczytajcie sobie to; dla ochłody rozpalonych głów.
https://finance.yahoo.com/news/ex-feds-fisher-fomc-egg-112055256.html
~PISia_gospodarka
Beata Szydło jest absolwentką organizowanych przez Departament Stanu USA szkoleń „The International Visitor Leadership”. Mogą w nich wziąć udział wyłącznie osoby, które według Amerykanów mają szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu.Szydło w szkoleniu wzięła udział w 2004 roku. Sprawa dotąd Beata Szydło jest absolwentką organizowanych przez Departament Stanu USA szkoleń „The International Visitor Leadership”. Mogą w nich wziąć udział wyłącznie osoby, które według Amerykanów mają szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu.Szydło w szkoleniu wzięła udział w 2004 roku. Sprawa dotąd nie budziła większego zainteresowania, mimo umieszczenia tej informacji na oficjalnej stronie polityk PiS, jednak ostatnio spotkała się z uszczypliwym komentarzem m.in. Stanisława Michalkiewicza. Publicysta stwierdził, że kandydatka PiS na premiera została do tej funkcji wytypowana nie przez Jarosława Kaczyńskiego – który miał nie mieć nie do powiedzenia – ale przez USA.
Wśród osób, które podobnie jak Szydło wzięli udział w tym szkoleniu jest ustępujący prezydent Bronisław Komorowski oraz były prezydent Aleksander Kwaśniewski a także byli premierzy – Donald Tusk, Hanna Suchocka, Kazimierz Marcinkiewicz i Mieczysław Rakowski.
a podobno łoni te PISie są tak "niezależni' od wszystkich a tu jakis pośledni urzędas z Jankesowa decyduje kto ma byc szefem PISiej sekty
~gdybanie
Kiedys jezdziło się do Moskwy teraz jeździ się do Waszyngtonu. Decyzje do kogo będziemy jeździli w przyszłości tak na prawdę w małym stopniu zależą od nas samych. Nie zmienia to faktu że z dwojga złego fajniej było jednak jeździć do USA, ale czasy niestety się mocno zmieniają. Do kogo będziemy jeździć w przyszłości? Może z powrotem Kiedys jezdziło się do Moskwy teraz jeździ się do Waszyngtonu. Decyzje do kogo będziemy jeździli w przyszłości tak na prawdę w małym stopniu zależą od nas samych. Nie zmienia to faktu że z dwojga złego fajniej było jednak jeździć do USA, ale czasy niestety się mocno zmieniają. Do kogo będziemy jeździć w przyszłości? Może z powrotem do Moskwy jak USA uzna że nie warto walczyć o wpływy w europie środkowej, a może do Pekinu? Któż to wie, któż to wie...
~FF
Polecam posłuchać wykladu: Wykład mec. Jacka Bartosiaka "15 lat Polski w NATO"
~kazimierz
oczywiście na planowanym posiedzeniu w grudniu FED również nie podniesie stóp procentowych z powodu okresu świątecznego, czyli dalej mamy być szczęśliwi.
Ciekawe co inwestorzy zrobią z gotówką wycofana z rynku surowców, zaparkowaną w bankach według Belki
~KIMDZONGTUSK
kupią przewartościowane akcje? złoto?
~Znawca
Żadnych podwyżek stóp NIE BĘDZIE bo obsługa długu była by niemożliwa spłaty czy do rolowania
~BenBernake
"darmowy kredyt dla banków" - i wszystko jasne w jakim systemie żyjemy. Wyjście z tego systemu bankowego terroru nastąpi tylko przez totalna zwałkę: sorry owieczki.
~KIMDZONGTUSK
Strach Panie Kolany, strach! FED się boi, że domek z kart zwany "rynkiem finansowym" po usunięciu choćby jednej karty ( choćby minimalna podwyżka stóp) może się zawalić. A teksty o ożywieniu i jednoczesnym braku inflacji można między bajki włożyć. Na zerohdgu był artykuł, że gdyby liczono inflację tak jak dawniej ( lata Strach Panie Kolany, strach! FED się boi, że domek z kart zwany "rynkiem finansowym" po usunięciu choćby jednej karty ( choćby minimalna podwyżka stóp) może się zawalić. A teksty o ożywieniu i jednoczesnym braku inflacji można między bajki włożyć. Na zerohdgu był artykuł, że gdyby liczono inflację tak jak dawniej ( lata 80-te) to wynosi ona kilka procent. To kwestia dobrania koszyka inflacyjnego. W PRL-u też nie było inflacji, bo taniały statki i lokomotywy.
~basiceconomyorg
Strach jak to peter schiff ujął przed odstawieniem narkotyku przez uzalżnionego. Jestesmy uzależnieni od niskich stóp procentowych, wszyscy. Banki inwestycyjne, budżety, inwestorzy, a szczególnie uczestnicy Global Casino z http://demonocracy.info/infographics/usa/derivatives/bank_exposure.html

zobaczcie jakie góry pieniędzy
Strach jak to peter schiff ujął przed odstawieniem narkotyku przez uzalżnionego. Jestesmy uzależnieni od niskich stóp procentowych, wszyscy. Banki inwestycyjne, budżety, inwestorzy, a szczególnie uczestnicy Global Casino z http://demonocracy.info/infographics/usa/derivatives/bank_exposure.html

zobaczcie jakie góry pieniędzy (z uwzględnieniem dzwigni (a przy niskich topach to uzależnienie taniej dzwigni jest ogromne) sa na rynkach derywatyw. Na rynkach derywatyw standardowa dzwignia to 1:100, i przy niskich stopach obracając pożyczonymi 99 mln,, płacisz np.0,25%. A teraz wyobraż sibie że twoje inwestycje (z dzwignią) kosztują cię 0,5%, czyli 2x tyle co przedtem, lub co gorsza 1%, a to oznacza 4x droższe finansowanie trzymanej pozycji. Stopy zaczynają rosnąć, kończy się zabawa w długie trzymanie pozycji na rynkach redywatyw, trzeba reagować szybciej, ni eopłaca się trzymać otwartych pozycji. Robi się nerwowo, Algorytmy HFT wariują, zwiększa się liczba graczy (algorytmy) którzy zamykaja pozycje przy ruchu przeciwnym do założonego na rynkach CFD, ETF, FOTEX, wszędie gdzie zarabia się teraz kasę dzięki małym kosztom dzwigni finansowej. Wychodowalismy sobie raka, w postaciprzerowniętych rynków derywatyw, wycięcie go będzie bolało, nie wiadomo czy pacjent przeżyje. Zobaczymy ile będzie czarnych poniedziałków, jak po weekendach ludziom będą się depozyty zerować. Przeczytaj publikację z basiceconomy.org, Blobalnie wprowadzony podatek tobina jest jedynym lekarstwem, nie podnoszenie stóp.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki