REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Jak jeden raport wywołał popłoch na Wall Street i przecenił sektor IT. Także na GPW

Michał Kubicki2026-02-24 16:03redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-24 16:03

W ostatnim tygodniu lutego rynkiem technologicznym wstrząsnęła publikacja, która zmusiła inwestorów do zrewidowania swoich najbardziej optymistycznych założeń. Raport Citrini Research, kreślący mroczny scenariusz wpływu AI na biznes firm z USA, w tym zajmujących się oprogramowaniem wywołał falę wyprzedaży akcji spółek na Wall Street oraz europejskich i azjatyckich rynkach. Przecena nie ominęła także GPW. 

Jak jeden raport wywołał popłoch na Wall Street i przecenił sektor IT. Także na GPW
Jak jeden raport wywołał popłoch na Wall Street i przecenił sektor IT. Także na GPW
fot. Michael Nagle / / Xinhua News Agency

W świecie finansów rzadko zdarza się, by jeden dokument analityczny wywołał tak natychmiastową i silną reakcję globalną. Alap Shah, współautor raportu Citrini Research i dyrektor inwestycyjny w Lotus Technology Management, przedstawił wizję, która uderza w same fundamenty amerykańskiej gospodarki opartej na konsumpcji

AI zabierze białym kołnierzykom pracę

Główna teza raportu nie dotyczy jedynie technicznych aspektów sztucznej inteligencji, ale jej wpływu na rynek pracy. Raport kreśli scenariusz osadzony w 2028 roku, w którym gwałtowny rozwój AI sprawia, że ogromne rzesze ludzkiej pracy stają się zbędne. Raport skupia się na uderzeniu AI w sektor tzw. białych kołnierzyków, czyli pracowników biurowych, którzy stanowią 50 proc. zatrudnienia w USA i odpowiadają za blisko 75 proc. wydatków konsumpcyjnych.

Reklama

Citrini podsumowuje, że jeśli obawy te się zmaterializują, a w skonsekwencji załamie się rynek kredytów hipotecznych z powodu bezrobocia wywołanego przez AI, pociągnie to za sobą krach na giełdzie, który skalą może dorównać kryzysowi z 2008 roku. Umowy hipoteczne zostały po prostu zaprojektowane dla świata, w którym praca ludzkich umysłów była dobrem rzadkim i dobrze opłacanym – a to założenie właśnie przestaje obowiązywać, według autorów raportu. 

W pronozie przedstawiono ponury scenariusz na czerwiec 2028 r., w którym indeks S&P 500 spada o 38 proc. od swojego historycznego maksimum, stopa bezrobocia przekracza 10 proc., rynek kredytów ulega załamaniu, a rynek kredytów hipotecznych doświadcza kolejnego kryzysu, choć o zupełnie innej naturze niż ten z 2008 r., bo dotyczy klientów o doskonałej historii kredytowej, wnoszących 20 proc. wkładu własnego i posiadający stabilne, zweryfikowane zatrudnienie w momencie podpisywania umowy.

Rewolucja AI napędza spadki na giełdach

Raport opublikowany w niedzielę 22 lutego na Substacku zadziałał jak kubeł zimnej wody, wywołując falę wyprzedaży akcji spółek informatycznych. Akcje IBM odnotowały największy jednodniowy spadek od 25 lat, spadając o 13,1 proc. Akcje Microsoftu, Oracle i Accenture spadły odpowiednio o 3,21 proc., 4,57 proc. i 6,58 proc. Firmy płatnicze Visa, Mastercard i American Express odnotowały spadki na poziomie 4-7 proc. 

Jakby tego było mało, drugim impulsem była informacja od Anthropic, który podał, że jego narzędzie o nazwie Claude Code może znacząco przyspieszyć upgrade systemów opartych na COBOL – języku szeroko stosowanym przez IBM w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i publicznym, przez co zadania wykonywane dotąd przez konsultantów mogą zostać zautomatyzowane. To już kolejne narzędzie od Anthropic, które zdaniem analityków może zrewolucjonizować branżę oprogramowania na całym świecie.

Przecena nie ominęła GPW. W poniedziałek jednym ze słabszych walorów na GPW, przy ogólnym pozytywnym sentymencie były m.in. akcje Compu (-4,41 proc.), iFirmy (-4,09 proc.), cyber_folks (-3,87 proc.), Shopera (-2,45 proc.), Vercomu (-2,36 proc.) czy Asseco (-2 proc.). We wtorek w niektórych przypadkach przecena jeszcze przyspieszyła i oznaczała spadki Vercomu o przeszło 9 proc. i Shopera o blisko 9 proc. Comp tracił ponad 4,6 proc. 

Ale co z drugą stroną medalu? Kto na tym może zyskać? Wygranym są tutaj globalni producenci sprzętu: półprzewodników, układów scalonych i pamięciW erze AI oprogramowanie jest tanie, ale sprzęt, który je napędza, to rynkowe złoto. Dlatego na zagranicznych rosły akcje TSMC, Samsung Electronics oraz SK Hynix.

Podatek od AI

Zaskakującym elementem z raportu Citrini, o którym pisze Alap Shah, jest postulat wprowadzenia podatku od AI. Shah argumentuje, że rządy powinny rozważyć opodatkowanie nadmiarowych zysków (windfall gains) generowanych przez sztuczną inteligencję, aby sfinansować osłony socjalne dla zwalnianych pracowników.

Bez takiego mechanizmu, zdaniem autora, grozi nam załamanie popytu wewnętrznego, co uderzy w USA mocniej niż w inne regiony ze względu na wyjątkowo dynamiczny i elastyczny rynek pracy, na którym „znacznie łatwiej jest zwalniać ludzi” niż w Europie czy Azji.

Citrini Reseerch, czyli co?

Został do wyjaśnienia jeszcze jeden wątek. Jak to możliwe, że raport jednej firmy analitycznej wywołał taką panikę? Przecież na Wall Street o uwagę inwestorów biją się najstarsze, szwajcarskie czy amerykańskie domy maklerskie. Odpowiedź tkwi w unikalnej pozycji rynkowej Citrini oraz wiarygodności jej twórców.

Citrini Research to nie jest typowo nudny dom maklerski. Platforma zbudowała lojalną bazę ponad 119 000 bogatych subskrybentów. Ich badania nie są tanie i trafiają do nowoczesnych inwestorów szukających szerokiego kontekstu makroekonomicznego. Przyglądają się szczegółowo skomplikowanym rynkowo tematom, jak zaawansowane współczesne modele działań wojennych, rozwój potężnych robotów humanoidalnych, hossa na rynku nowoczesnych leków na otyłość z grupy GLP-1 (np. Ozempic), nie porzucając najbardziej przekrojowych, globalnych trendów. 

Trzeba też wspomnieć o wiarygodności eksperckiej. Kluczową twarzą stojącą za odzewem tego konkretnego raportu jest wspomniany Alap Shah. Jego CV jest potwierdzeniem wiarygodności dla każdego analityka kapitałowego. Piastował fotel prezesa zarządu zaawansowanej, innowacyjnej platformy do pozyskiwania i analizy danych finansowych Sentieo, przejętej następnie w bardzo udanej transakcji przez rynkowego giganta AlphaSense. Rynek po prostu wierzy takim ludziom. 

Raport Citrini Research uświadomił rynkom, że rewolucja AI może mieć swoją ciemną stronę. Podczas gdy technologia ta obiecuje niewyobrażalny wzrost produktywności, niesie ze sobą ryzyko erozji bazy konsumenckiej, na której opiera się dobrobyt Zachodu. Wall Street otrzymało jasny sygnał: czas przestać patrzeć tylko na to, co AI potrafi zbudować, i zacząć analizować, co może nieodwracalnie zburzyć.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (12)

dodaj komentarz
zenonn
Jak powstała maszyna parowa straszono. „Diabeł siedzi w środku, huczy jak smok, paruje z gęby, świszcze po szwabsku” „To piekielna machina, co duszę wysysa”
Jak powstał prąd elektryczny straszono. prąd „wysysa życie”, „spala od środka”, „to niewidzialny ogień piekielny”
Ludziska są głupie i muszą się bać.
Jak w Polsce powstawały
Jak powstała maszyna parowa straszono. „Diabeł siedzi w środku, huczy jak smok, paruje z gęby, świszcze po szwabsku” „To piekielna machina, co duszę wysysa”
Jak powstał prąd elektryczny straszono. prąd „wysysa życie”, „spala od środka”, „to niewidzialny ogień piekielny”
Ludziska są głupie i muszą się bać.
Jak w Polsce powstawały komputery Odra brzęczano o informatyce.
Jak w Pewexie, Baltonie można było kupić commodore, atari brzęczano.
Jak po upadku PRL PC-ty trafiły do wszystkich przedsiębiorstw a nawet domów, straszono utratą pracy, a trzeba było zatrudnić dodatkowych "specjalistów" od komputerów.
Dziś są wszędzie, nikt nimi nie straszy.
Internetem 5G też straszą. Jak będzie powszechny, auta może będą wreszcie same jeździć.
Prowadzić ręcznie będą tylko fascynaci. Kto dziś jeździ konno do pracy?
AI jest na początku drogi. Daleko jej do inteligencji. W czasach commodore i atari też były programy udające inteligencję. W szachy grały.
Za pół wieku zobaczymy co wykluje się z dzisiejszych chat GPT i podobnych.
ahmed777
Jak to przecież mieliśmy leżeć do góry d. A pieniądze miały być zagwarantowane. Czyżby AI zrozumiało że jak człowiek nie będzie miał kasy to nikt z tego gowna nie skorzysta ?
zenonn
Dawno temu powstały opowiadania i filmy fantastyczne o przyszłości.
Część tego jest wokół nas.
dreustachy
Zagrożenie jest duże, w końcu jakaś sensowna analiza.
Postulat z opodatkowaniem AI jest słuszny. Dlaczego u nas nikt nad tym nie pracuje?
blind-oln
Bo jesteśmy wasalem USA.
to_i_owo
To wizja przyszłości
Może nawet realna, ale jakoś nie widzę tego w '28

AI jest na etapie jak komputery w '70-'80 albo internet w '90
Niby coś robi ale tak naprawdę to jeszcze nie teraz, nie ten czas

Ale za np 5 albo 10 lat...
marianpazdzioch
Przy tych wszystkich halucynacjach, braku wyobraźni przestrzennej to raczej trzeba będzie dwa razy więcej ludzi żeby to nadzorować. Jak na razie poza rozrywką, tłumaczeniami, militariami i jeszcze paroma wąskimi dziedzinami jak obrazowanie, pomoc w programowaniu... to nie robi to żadnej rewolucji. Nadal trzeba jeść, schować się żeby Przy tych wszystkich halucynacjach, braku wyobraźni przestrzennej to raczej trzeba będzie dwa razy więcej ludzi żeby to nadzorować. Jak na razie poza rozrywką, tłumaczeniami, militariami i jeszcze paroma wąskimi dziedzinami jak obrazowanie, pomoc w programowaniu... to nie robi to żadnej rewolucji. Nadal trzeba jeść, schować się żeby spać, rozmnażać itd.
marianpazdzioch
A... zapomniałem jeszcze o propagandzie wrogich państw i formacji politycznych. Takiej V ros. kolumny.
mesten
Straszliwa bujda, tak jakby wszystko polegało na klepaniu kodu. Firma softwarowa to wiedza, klienci i dane. Zmiana systemu np. ERP to są koszty w milionach. I niby co AI napisze nowe SAP?
samsza
tzw. praca umysłowa okazała się zwykłym kopiuj wklej

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki