W ostatnim tygodniu lutego rynkiem technologicznym wstrząsnęła publikacja, która zmusiła inwestorów do zrewidowania swoich najbardziej optymistycznych założeń. Raport Citrini Research, kreślący mroczny scenariusz wpływu AI na biznes firm z USA, w tym zajmujących się oprogramowaniem wywołał falę wyprzedaży akcji spółek na Wall Street oraz europejskich i azjatyckich rynkach. Przecena nie ominęła także GPW.


W świecie finansów rzadko zdarza się, by jeden dokument analityczny wywołał tak natychmiastową i silną reakcję globalną. Alap Shah, współautor raportu Citrini Research i dyrektor inwestycyjny w Lotus Technology Management, przedstawił wizję, która uderza w same fundamenty amerykańskiej gospodarki opartej na konsumpcji
AI zabierze białym kołnierzykom pracę
Główna teza raportu nie dotyczy jedynie technicznych aspektów sztucznej inteligencji, ale jej wpływu na rynek pracy. Raport kreśli scenariusz osadzony w 2028 roku, w którym gwałtowny rozwój AI sprawia, że ogromne rzesze ludzkiej pracy stają się zbędne
Zobacz także
Citrini podsumowuje, że jeśli obawy te się zmaterializują, a w skonsekwencji załamie się rynek kredytów hipotecznych z powodu bezrobocia wywołanego przez AI, pociągnie to za sobą krach na giełdzie, który skalą może dorównać kryzysowi z 2008 roku. Umowy hipoteczne zostały po prostu zaprojektowane dla świata, w którym praca ludzkich umysłów była dobrem rzadkim i dobrze opłacanym – a to założenie właśnie przestaje obowiązywać, według autorów raportu.
JUNE 2028.
— Citrini (@Citrini7) February 22, 2026
The S&P is down 38% from its highs. Unemployment just printed 10.2%. Private credit is unraveling. Prime mortgages are cracking. AI didn’t disappoint. It exceeded every expectation.
What happened?https://t.co/JzzwCrbJgS
W pronozie przedstawiono ponury scenariusz na czerwiec 2028 r., w którym indeks S&P 500 spada o 38 proc. od swojego historycznego maksimum, stopa bezrobocia przekracza 10 proc., rynek kredytów ulega załamaniu, a rynek kredytów hipotecznych doświadcza kolejnego kryzysu, choć o zupełnie innej naturze niż ten z 2008 r., bo dotyczy klientów o doskonałej historii kredytowej, wnoszących 20 proc. wkładu własnego i posiadający stabilne, zweryfikowane zatrudnienie w momencie podpisywania umowy.
Rewolucja AI napędza spadki na giełdach
Raport opublikowany w niedzielę 22 lutego na Substacku zadziałał jak kubeł zimnej wody, wywołując falę wyprzedaży akcji spółek informatycznych. Akcje IBM odnotowały największy jednodniowy spadek od 25 lat, spadając o 13,1 proc. Akcje Microsoftu, Oracle i Accenture spadły odpowiednio o 3,21 proc., 4,57 proc. i 6,58 proc. Firmy płatnicze Visa, Mastercard i American Express odnotowały spadki na poziomie 4-7 proc.
Jakby tego było mało, drugim impulsem była informacja od Anthropic, który podał, że jego narzędzie o nazwie Claude Code może znacząco przyspieszyć upgrade systemów opartych na COBOL – języku szeroko stosowanym przez IBM w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i publicznym, przez co zadania wykonywane dotąd przez konsultantów mogą zostać zautomatyzowane. To już kolejne narzędzie od Anthropic, które zdaniem analityków może zrewolucjonizować branżę oprogramowania na całym świecie.
Przecena nie ominęła GPW. W poniedziałek jednym ze słabszych walorów na GPW, przy ogólnym pozytywnym sentymencie były m.in. akcje Compu (-4,41 proc.), iFirmy (-4,09 proc.), cyber_folks (-3,87 proc.), Shopera (-2,45 proc.), Vercomu (-2,36 proc.) czy Asseco (-2 proc.). We wtorek w niektórych przypadkach przecena jeszcze przyspieszyła i oznaczała spadki Vercomu o przeszło 9 proc. i Shopera o blisko 9 proc. Comp tracił ponad 4,6 proc.
Ale co z drugą stroną medalu? Kto na tym może zyskać? Wygranym są tutaj globalni producenci sprzętu: półprzewodników, układów scalonych i pamięci. W erze AI oprogramowanie jest tanie, ale sprzęt, który je napędza, to rynkowe złoto. Dlatego na zagranicznych rosły akcje TSMC, Samsung Electronics oraz SK Hynix
Podatek od AI
Zaskakującym elementem z raportu Citrini, o którym pisze Alap Shah, jest postulat wprowadzenia podatku od AI
Bez takiego mechanizmu, zdaniem autora, grozi nam załamanie popytu wewnętrznego, co uderzy w USA mocniej niż w inne regiony ze względu na wyjątkowo dynamiczny i elastyczny rynek pracy, na którym „znacznie łatwiej jest zwalniać ludzi” niż w Europie czy Azji
Citrini Reseerch, czyli co?
Został do wyjaśnienia jeszcze jeden wątek. Jak to możliwe, że raport jednej firmy analitycznej wywołał taką panikę? Przecież na Wall Street o uwagę inwestorów biją się najstarsze, szwajcarskie czy amerykańskie domy maklerskie. Odpowiedź tkwi w unikalnej pozycji rynkowej Citrini oraz wiarygodności jej twórców.
Citrini Research to nie jest typowo nudny dom maklerski. Platforma zbudowała lojalną bazę ponad 119 000 bogatych subskrybentów
Trzeba też wspomnieć o wiarygodności eksperckiej. Kluczową twarzą stojącą za odzewem tego konkretnego raportu jest wspomniany Alap Shah. Jego CV jest potwierdzeniem wiarygodności dla każdego analityka kapitałowego. Piastował fotel prezesa zarządu zaawansowanej, innowacyjnej platformy do pozyskiwania i analizy danych finansowych Sentieo, przejętej następnie w bardzo udanej transakcji przez rynkowego giganta AlphaSense. Rynek po prostu wierzy takim ludziom.
Raport Citrini Research uświadomił rynkom, że rewolucja AI może mieć swoją ciemną stronę. Podczas gdy technologia ta obiecuje niewyobrażalny wzrost produktywności, niesie ze sobą ryzyko erozji bazy konsumenckiej, na której opiera się dobrobyt Zachodu. Wall Street otrzymało jasny sygnał: czas przestać patrzeć tylko na to, co AI potrafi zbudować, i zacząć analizować, co może nieodwracalnie zburzyć.
























































