REKLAMA

Fed rzekł, dlaczego stchórzył

Krzysztof Kolany2015-10-09 09:02główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-10-09 09:02
Fed rzekł, dlaczego stchórzył
Fed rzekł, dlaczego stchórzył
/ YAY Foto

Publikacja protokołu z wrześniowego posiedzenia fedowskiego Komitetu Otwartego rynku rzuca światło na motywy, jakie stały za rejteradą z planów podniesienia stóp procentowych. Argumentacja użyta przez decydentów sugeruje, że ZIRP pozostanie z nami na dłużej.

Wielu mówiło, że to będzie TEN Fed. Czyli to posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), na którym zapadnie decyzja o zerwaniu z polityką zerowych stóp procentowych (ZIRP). Tak się jednak nie stało. Po 81 miesiącach ZIRP-u weszliśmy w miesiąc 82. z ostatnią podwyżką stóp procentowych w USA datowaną na czerwiec 2006 roku.

Mimo wrześniowej rejterady Fedzie nadal utrzymywali rynek w iluzji, że tegoroczna podwyżka stóp jest nie tylko „możliwa”, ale wręcz „prawdopodobna”. Choć część ekonomistów z Wall Street daje się jeszcze na to nabrać, to rynek terminowy za najwcześniejszy realny termin pierwszej od 10 lat podwyżki stóp w USA uważa pierwszy kwartał 2016 roku. Czyli tradycyjnie: „w przyszłym roku”.

Fed stracił coś więcej niż „wiarygodność”

Czytając wyrywki z wrześniowych „minutek” trudno nie dojść do wniosku, że rynek został kolejny raz oszukany przez szefostwo Rezerwy Federalnej. Wbrew wcześniejszym obietnicom wielu członków FOMC wolało zaczekać z podwyżkami na kolejne dowody potwierdzające trwałość ożywienia gospodarczego. Skoro Fed nie potrafi zerwać z obłędną polityką ZIRP i podnieść stopy o kosmetyczne 25 punktów bazowych przy gospodarce rozwijającej się w tempie niemal 4% rocznie, to kiedy będzie w stanie dokonać normalizacji stóp procentowych?

Jako pretekst członkowie FOMC najczęściej przywoływali Chiny, gdzie latem doszło do giełdowego krachu, a realna gospodarka najprawomocniej znalazła się na skraju recesji (oficjalne dane tego zapewne nigdy nie potwierdzą). Choć w żadnym razie nie deprecjonowałbym znaczenia wydarzeń w Państwie Środka, to na tej zasadzie zawsze gdzieś na świecie znajdzie się jakiś problem, który powstrzyma Fed przed zerwaniem z polityką półdarmowego kredytu.

Równocześnie „członkowie (FOMC – przyp. red.) zgodzili się, że kondycja rynku pracy uległa znaczącej poprawie względem początku roku”. W takim razie, czemu nie podnieśli stóp?! Odpowiedź pozostaje domeną spekulacji, ale widać, jak silny jest strach przed zerwaniem z polityką ZIRP. A to może oznaczać dwie rzeczy: sytuacja USA jest znacznie gorsza niż nam się mówi lub Fed stracił jakiekolwiek pole manewru i stał się niewolnikiem polityki zerowych stóp procentowych.

ZIRP ad infinitum?

Czy to oznacza, że stopy procentowe pozostaną zerowe już na zawsze? Nie sądzę. Taka aberracja kiedyś się skończy. Jeśli nie zakończy jej Fed, zrobi to sam rynek utraciwszy resztki zaufania do fiducjarnego pieniądza i kartelu banków centralnych. Po pięciu latach zwodzenia inwestorów Fed utracił resztki swej wątpliwej reputacji. Nie ryzykowałby tego, gdyby warunki rynkowe i gospodarcze pozwalały na bezpieczną podwyżkę stóp.

Doszliśmy do momentu, w którym władcom pieniądza skończyła się amunicja. Gdy po 20 latach kredytowej orgii siły rynkowe doprowadzą do naturalnej korekty błędnych inwestycji (czyli do recesji), Fed i inne banki centralne wejdą w okres silnych turbulencji bez żadnego pola manewru. Bez możliwości redukcji stóp tak, jak to czyniły przez poprzednie sto lat. Będzie to pierwsza (i być może ostatnia) taka sytuacja w dziejach systemu banków centralnych.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy

Znajdź dla siebie najlepsze konto premium!

Advertisement

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~taksiętoskończy
pamiętajcie bankiery, niedługo będziecie mieć wymaganą rezerwę 100%
~turysta
FED tylko potwierdza to o czym wiadomo , że długi obligacyjne są zwyczajnie niespłacalne ich ceny runą i recesja nastąpi już przy 1-1,5% stóp % , co im pozostało ? wykreowanie gigantycznej inflacji a ten trend właśnie się rozpoczyna dlatego najlepszą lokatą już stają się surowce przemysłowe , nieruchomości i ziemia FED tylko potwierdza to o czym wiadomo , że długi obligacyjne są zwyczajnie niespłacalne ich ceny runą i recesja nastąpi już przy 1-1,5% stóp % , co im pozostało ? wykreowanie gigantycznej inflacji a ten trend właśnie się rozpoczyna dlatego najlepszą lokatą już stają się surowce przemysłowe , nieruchomości i ziemia bo ucieczka od nie wiele/ nic nie wartych (wkrótce) papierków skieruje ich strumień właśnie w stronę tych dóbr pomimo iż uważamy , że są one już drogie ( właściwie zawsze tak myśleliśmy a później było jeszcze drożej)
~autor
Trwa wyścig kto dodrukuje więcej i bardziej zeszmaci własną walutę. Waluta staje się podobna do pierwiastków promieniotwórczych z tym, że w pierwiastkach okres połowicznego rozpadu jest stały a w walucie przyśpiesza.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~lolipop
Peter Shiff od 2 lat mówił o tym co wreszcie dociera do zakutych łbów - nie ma żadnego horyzontu w którym można podziewać się odwrócenia polityki monetarnej. FED sam sie skazał na udawanie głupka. Ze względu na napompowanie baniek spekulacyjnych i słabość gospodarki USA nie ma możłiwości podniesienia stóp. FED Peter Shiff od 2 lat mówił o tym co wreszcie dociera do zakutych łbów - nie ma żadnego horyzontu w którym można podziewać się odwrócenia polityki monetarnej. FED sam sie skazał na udawanie głupka. Ze względu na napompowanie baniek spekulacyjnych i słabość gospodarki USA nie ma możłiwości podniesienia stóp. FED czeka obecnie jedynie na pretekst do odpalenia QE4. Pretekst jest potrzebny po to by posłac massage ze nastepny kryzys zaczyna sie gdze indziej a nie w USA. Jeśli FED odpali QE4 uzasadniajac to słaboscią USA to skonczy sie era dolara. Tu walka idzie nie o to żeby nie wybuch kolejny kryzys ale o to żeby za ten kryzys obciązyć np. Chiny i w ten sposób uratować dolara.
~usd_nie_dziękuję
Chiny pod koniec miesiąca wprowadzają swój system przesyłania pieniędzy na świecie w konkurencji do SWIFT. Na stabilność systemu czuwa 1,5 mld ton złota, kto zostaje z dolarem?
~AS
Podwyżka jest mało realna z bardzo logicznego punktu widzenia, Chiny posiadają masę dolaró i wszelkich obligacji USA tak więc po podwyżce więćej pienięzy trafiłlo by do Chińćzyków.
Świat jest tak mocno zadłużony że nie może sobie pozwolić na podwyżki oprocentowania
~Waldemar
Witam! Sadze. ze nadchodzi okres powolnego “dodruku”. Skutkiem bedzie inflacja, ktora spowoduje redukcje realnego zadluzenia. W dziejach swiata, to juz bylo kilkakrotnie. W Polsce, ostatnio, kilkanascie lat temu.
~rgr
prawda jest taka, ze realna inflacja w stanach to 8-9%, a nie zadna deflacja. A to oznacza, ze maja konkretną recesję i podwyzszać nie mogą. Dodatkowo, kilka dni temu mozna bylo przeczytac o oszczednosciach w USA - ludzie wiszą na kartach kredytowych i podwyzka by ich zabiła
~SK
Nawet oficjalna inflacja bazowa w USA cały rok wahała się w okolicach 2%, ropa raczej nie stanieje do -10 USD więc w najbliższych miesiącach powinna nawet przy ich zaniżonych w stosunku np. do Europy fantastycznych wyliczeniach CPI szybko rosnąć do ok 3%. (2% z ropy + 1% z wpływu tańszej ropy na resztę cen)

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki