Eurostat: Polska przyjmuje najwięcej imigrantów w UE

2018-10-26 08:45
publikacja
2018-10-26 08:45

Polska wydała ponad 683 tys. pozwoleń na pobyt dla obywateli spoza Unii Europejskiej. To stawia nasz kraj w czołówce pod względem liczby udzielanych zezwoleń na pracę dla imigrantów.

/ YAY Foto

Około 3,1 mln osób spoza Unii Europejskiej otrzymało w 2017 r. zezwolenie na pracę, mieszkanie lub podjęcie studiów w krajach Wspólnoty – podaje Eurostat. To wzrost o 4 proc. w porównaniu z rokiem 2016. Największy odsetek tej liczby stanowią imigranci zarobkowi (32 proc.), następnie osoby przybywające do UE z powodów rodzinnych (26 proc.) i edukacyjnych (17 proc.). Z innych powód emigrowało 24 proc. osób.

Najwięcej - ponad jedną piątą (22 proc.) zezwoleń na pobyt wydano w Polsce. Na drugim miejscu uplasowały się Niemcy (535 tys. pozwoleń – 17 proc.), za nimi Wielka Brytania (517 tys., 16 proc.), Francja (250 tys., 8 proc.), Hiszpania (231 tys., 7 proc.), Włochy (187 tys., 6 proc.) i Szwecja (130 tys., 4 proc.). Na 1000 mieszkańców wydaliśmy 18 dokumentów pobytu, co daje nam trzecie miejsce w klasyfikacji pod względem stosunku przyjętych migrantów do liczby ludności.

Do pracy do Polski, na studia na Wyspy

Polska przoduje w liczbie wydanych pozwoleń na pracę dla obywateli spoza Unii. W 2017 r. nad Wisłą wydano 59 proc. (597 tys.) wszystkich tego typu dokumentów rozdysponowanych w całej Wspólnocie. Do Wielkiej Brytanii imigranci decydują się wyjechać na studia – wydano tam w tym celu 180 tys. (34 proc.) pozwoleń. Do Niemiec trafia najwięcej osób migrujących z powodów rodzinnych i innych (razem 434 tys. zezwoleń). Większość z nich stanowili uchodźcy i osoby poszukujące azylu.

87 proc. wydanych w Polsce zezwoleń na pobyt dotyczyło celów zarobkowych. W tej kategorii również zajmujemy pierwsze miejsce. Nieco mniejszym odsetkiem może pochwalić się Litwa (74 proc.) i Chorwacja (72 proc.). Powody rodzinne przeważają we Włoszech (60 proc. wszystkich zezwoleń), edukacyjne – w Irlandii (58 proc.), inne – w Austrii (62 proc.).

Ukraińcy zgarniają większość puli

Najwięcej – 662 tys. – zezwoleń na pobyt w Unii Europejskiej wydano Ukraińcom, z czego aż 88 proc. wnioskowało o możliwość zamieszkania w Polsce. W 2017 r. nad Wisłę przybyło 585 439 obywateli tego kraju i stanowili niemal 86 proc. wszystkich przybyszów. Drugą największą grupę imigrantów w naszym kraju stanowią Białorusini (42 756), trzecią – Mołdawianie (7803).

Drugą najczęściej migrującą do Unii Europejskiej narodowością byli w zeszłym roku Syryjczycy (230 tys., z czego prawie 2/3 wnioskowało o pobyt w Niemczech), za nimi uplasowali się Chińczycy (193 tys., prawie połowa wyjechała do Wielkiej Brytanii).

Ukraińcy emigrują do Unii przede wszystkim za chlebem – 88 proc. zezwoleń wydanych przedstawicielom tej narodowości dotyczyło celów zarobkowych. Chińczycy przybywają przede wszystkim studiować (65 proc.), zaś obywatelami podróżującymi z powodów rodzinnych najczęściej byli Marokańczycy (67 proc.).

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (25)

dodaj komentarz
trybuch
Niezłe jaja a ciemnota jest straszona pasorzytami takie rzeczy to tylko w Polsce.
msciwy_ogorek
Czyli jest jeszcze jakaś szansa dla Polski i może, ale wieelkie może dla naszych emerytur. ( Mówię w imieniu młodych z przedziału 20-30 lat )
siunek
Do Polski za pracą, do UK za nauką, do Niemiec po socjal.
dresdner
trzeba przyznać że Niemcy koncertowo przesrali swoją przyszłość
trooper
Przypomniał mi się ten ich godny pożałowania spot wyborczy z imigrantami w tle, gwałty rozboje i opozycja zapraszająca imigrantów... Jak zwykle to bywa, propaganda propagandą a fakty faktami
janusz_cebula
Mogłeś nie zauważyć, ale tam chodziło o imigrantów z Afryki.
zenonka odpowiada janusz_cebula
Imigrantów z Afryki - w roli głównej Bułgarzy.
silvio_gesell
Bo Polska nie przyjmuje uchodźców wojennych tylko imigrantów ekonomicznych. Uchodźcy wojenni starają się dostać głównie do krajów które wywołały arabską wiosnę, czyli do krajów starej unii która wraz z USA wysłały wojsko do Libii, bombardowały Syrię itd.
matpoz1
Niestety wciąż nie brakuje naiwniaków,pożytecznych idiotów uważający, że analfabeta z afryki subsaharyjskiej ma taką samą wartość dla gospodarki co Europejczyk choćby po najgorszej szkole zawodowej.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki