REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Euro drożeje przed wakacjami: prawda czy mit?

Piotr Lonczak2014-06-10 06:00
publikacja
2014-06-10 06:00

To prawda, że euro drożeje przed wakacjami. Jednak kupowanie wspólnej waluty w czerwcu tuż przed lipcowym wyjazdem do kiepski pomysł.

Maj i czerwiec to miesiące najdroższego euro. Od początku istnienia wspólnej waluty to właśnie tuż przed wakacjami kurs EUR/PLN notował najwyższe poziomy. Następnie, po majowym wzroście i czerwcowej stabilizacji w lipcu, euro wyraźnie taniało.

Tendencję ilustrują poniższe wykresy. Niebieska linia obrazuje kurs w danym miesiącu w kolejnych latach. Z kolei pomarańczowa linia obrazuje średni kurs w danym miesiącu na przestrzeni lat.


Tendencja jest jeszcze bardziej wyraźna po kryzysie. Od 2009 roku euro notuje wzrosty w maju i czerwcu, aby w lipcu wyraźnie spaść.


Lipiec jest najlepszym miesiącem dla złotego. Europejska waluta średnio (na podstawie danych do 2002 roku) traciła tego miesiąca 7,73 grosza. Z kolei w maju euro najmocniej drożeje – przeciętnie o 4,41 grosza. Natomiast czerwiec jest okresem przejściowej stabilizacji przed spadkiem kursu EUR/PLN.


Z perspektywy historycznej kupowanie euro w czerwcu z myślą o wakacjach jest zatem kiepskim pomysłem – kupujemy bowiem drogo tuż przed spadkiem kursu. Należy jednak pamiętać, że chociaż historia lubi się powtarzać, to jednak od każdej reguły istnieją wyjątki - w tym roku maj był okresem spadku kursu EUR/PLN i wszystko wskazuje na to, że także w czerwcu będzie podobnie.

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~MSM
"Lipiec jest najlepszym miesiącem dla złotego. Polska waluta średnio (na podstawie danych do 2002 roku) traciła tego miesiąca 7,73 grosza."

Ktoś to czytał przed opublikowaniem?
Chyba spadała wartość kursu EUR/PLN, co oznacza wzrost wartości PLN w stosunku do EUR.
~kolo
A może być tak Lonczak wypowiedział się na ten temat :

Rząd ma wydatki więc potrzebuje kasy : Polska sfinansuje emerytury 50 tys. Żydów

Polski rząd znowelizował prawo, które pozwoli ponad 50 tys. ocalałym Żydom, ich małżonkom, a nawet dzieciom zamieszkującym poza naszym krajem, pobierać emerytury z tytułu szkód doznanych
A może być tak Lonczak wypowiedział się na ten temat :

Rząd ma wydatki więc potrzebuje kasy : Polska sfinansuje emerytury 50 tys. Żydów

Polski rząd znowelizował prawo, które pozwoli ponad 50 tys. ocalałym Żydom, ich małżonkom, a nawet dzieciom zamieszkującym poza naszym krajem, pobierać emerytury z tytułu szkód doznanych ze strony nazistów i bolszewików na ziemiach polskich w czasie wojny i okresu stalinowskiego.

O emerytury w wysokości 470 ILS (około 100 euro) będzie mogło ubiegać się blisko 50 tys. Izraelczyków polskiego pochodzenia: ofiary nazistowskich i sowieckich represji. Pierwsze świadczenia popłyną do Izraela na koszt polskiego podatnika latem przyszłego roku.

Gazeta „The Times of Israel” podała jako pierwsza informację o zmianach w przepisach, które wprowadził polski rząd, by umożliwić Polskiemu Biuro ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przesyłanie świadczeń dla osób kwalifikujących się do emerytur, które mieszkają poza granicami Polski i nie mają dostępu do rachunku bankowego w naszym kraju.

Przed nowelizacją osoby polskiego pochodzenia, które zostały uznane za kombatantów lub ofiary represji mogły otrzymywać miesięczną emeryturę tylko wtedy, gdy miały konto w Polsce, albo upoważniły daną osobę polskiego pochodzenia do dokonywania przelewów uposażenia na ich konta za granicą. Gazeta twierdzi, że niewiele osób mieszkających poza granicami Polski - ponoć mniej niż 50 – korzystało z tej formy pomocy.

Po nowelizacji prawa emerytury będzie mogło pobierać około 50 tys. osób z Izraela. Jak tłumaczy Sebastian Rejak, specjalny wysłannik ds. stosunków z diasporą żydowską w polskim MSZ: - Nowością tych przepisów jest to, że polskie władze - w szczególności instytucje zabezpieczenia społecznego - będą w stanie przesyłać świadczenia kombatantom znajdującym się w dowolnym miejscu na świecie, kosztem polskich władz.
~wbka@vp.pl
Ty oczywiście z opcji emigracyjnej, bo opcja eksportowa importuje za waluty składniki do swojej produkcji. Mogę się zgodzić, że emigranci byliby zawiedzeni, a nawet wkurzeni...
~rad
Fakt jest jeden, niezależnie od tego co pitolą na bankierze, euro jest stosunkowo "tanie" a nie drożeje. Po jakiego wała sieja ferment i piszą nieprawdę?
~wbka@vp.pl
Tak, niech spada , nawet poniżej 4 zł, być może ZAHAMUJE to emigrację, ceny ropy, a przez to ceny artykułów na rynku wewnętrznym. Wartość dodana; kredyciarze będą mieli w portfelu więcej pieniędzy, którego strumień popłynie na rynek, a od których to pieniędzy 1/4 (ok 23%) dostanie państwo z Vatu. Bardzo kibicujemy złotemu!
~dex
pitolisz jak potluczony. emigracja juz wtedy nigdy do kraju nie wroci, kredyciarze nie beda mieli z czego kredytu splacac bo pozamykaja im firmy i straca prace, kiedy export ich produkcji zalamie sie bo bedzie nieoplacalny. takich firm w polsce jest prawie 70%.
~sailor
euro na przestrzeni ostatnich kilku lat jest bardzo stabilne a te drobne ruchy i mity o najdroższym euro przed wakacjami można między bajki
przykład ?
http://stooq.pl/q/?s=eurpln&c=1y&t=l&a=ln&b=0

sezon ogórkowy w pełni , redachtory muszom cusik skrobnąć a nie ma o czym ?
~producent
EXPORT JUZ PADA ,NIECH DALEJ UMACNIAJA EURO

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki