W Bełchatowie działa już zakład koreańskiej firmy Tosen, który będzie wykonywać podzespoły dla Humaksa. Inwestycje zapowiedział także koreański Neotech, producent układów scalonych.
Koreańska fabryka Humax chce wyprodukować do końca roku 125 tys. telewizorów cyfrowych LCD i 500 tys. cyfrowych dekoderów. Zatrudni przynajmniej 500 osób. Na razie Koreańczycy zainwestowali w Bełchatowie około 20 mln zł, ale na tym nie koniec, bo będą budować magazyny i jeszcze jedną fabryką. Choć dziś poleje się szampan na oficjalnym otwarciu fabryki, a goście będą zwiedzać zakład, pierwsze telewizory i dekodery z taśm w Bełchatowie zeszły już prawie dwa miesiące temu. Dotąd firma wyprodukowała 30 tys. dekoderów i 8,5 tys. telewizorów.
I to nie byle jakich, bo największe telewizory z ciekłokrystalicznymi monitorami LCD mają 42 cale. W przyszłym roku fabryka rozpocznie także produkcję telewizorów plazmowych.
Na razie Humax zatrudnia łącznie blisko 140 pracowników, docelowo ma ich być znacznie więcej.
- Od października pracować ma już 300 osób, a w przyszłym roku pół tysiąca - mówi Maciej Bernady z bełchatowskiej fabryki.
Koreańczycy postawili w Bełchatowie nową halę o powierzchni 7,5 tys. mkw. W tym roku planowane są kolejne inwestycje. Docelowo pojawić mają się trzy magazyny, kolejna fabryka. Inwestor chce, by pracowała na dwie zmiany.
Nabór pracowników zaplanowany jest na przełom września i października. Firma sama szkoli pracowników, praktycznie od podstaw. Bo jak mówią przedstawiciele Humaksa trudno wymagać od ludzi w Bełchatowie, gdzie nie było dotąd takiej fabryki, by mieli potrzebne firmie doświadczenie. Wymagania pojawiają się natomiast w przypadku kadry zarządzającej.
Wygląda na to, że Bełchatów przestanie kojarzyć się tylko z kopalnią i elektrownią. Tuż obok Humaksa działa już koreańska fabryka firmy Tosen (niegdyś bełchatowska firma Bel-Art), produkująca telewizory i podzespoły m.in. dla Humaksa. Wkrótce pojawić się mają także inne firmy kooperujące z Humaksem, m.in. koreański Neotech, producent układów scalonych.
Produkty bełchatowskiej fabryki sprzedawane są głównie do Europy. W Polsce nie można ich na razie kupić w sklepach. - Możliwe to jest jednak dzięki usługom internetowym - mówi Maciej Bernady. - Nasza marka jest jednak bardziej znana nie tyle z telewizorów, co dekoderów cyfrowych.
Express Ilustrowany
Magdalena Buchalska





























































