Bardzo dobre dane o produkcji przemysłowej wskazują, że polska gospodarka po pierwsze nie boi się Rosji, a po drugie - czuje, że koniunktura znacznie się poprawiła. Odnotowano duże wzrosty w produkcji wyrobów farmaceutycznych, komputerów, elektroniki i pojazdów samochodowych.


Mocno pogorszył się wynik górnictwa i produkcji energii, ale to przede wszystkim wynik mniejszego zużycia. Gorsze dane dotyczą sprzedaży detalicznej, ale po uwzględnieniu deflacji wzrost sprzedaży wyniósł ponad 2% rdr. Różnice pomiędzy realnym i nominalnym tempem wzrostu wynikają ze spadku cen detalicznych.
Analitycy twierdzą, że dane o sprzedaży negatywnie zaskoczyły. Spodziewano się czego innego ze względu na realny wzrost wynagrodzeń i lepszą kondycję rynku pracy. Polacy jeszcze boją się wydawać pieniądze i nie są chętni do kredytów konsumpcyjnych. Skoro tego nie robią, to może oszczędzają. Jeśli tak - to będzie lepiej.
























































