REKLAMA

Dlaczego gotówka musi zostać?

Michał Kisiel2015-09-14 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2015-09-14 06:00

Małymi kroczkami zbliża się społeczeństwo bez gotówki – wizja, której realizacja staje się możliwa dzięki rozwojowi technologii i wsparciu gospodarczych decydentów. Wady papierowego pieniądza są dobrze znane, ale świat bez gotówki przyniósłby ze sobą poważne ryzyka. Tym groźniejsze, że dziś trudno je sobie dokładnie wyobrazić.

Dominacja pieniądza bezgotówkowego już dziś jest faktem w wielu rozwiniętych gospodarkach. W 2014 r. w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy w historii gotówka odpowiadała za mniej niż połowę transakcji przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Dania umożliwiła niektórym placówkom handlowym nieprzyjmowanie papierowego pieniądza, a za wzór „społeczeństwa bez gotówki” stawia się Islandię, gdzie ponad 96 proc. transakcji detalicznych rozliczanych jest za pomocą kart płatniczych. Do podobnych wskaźników zbliżają się Szwecja i Norwegia.

O całkowitej eliminacji gotówki wspomina się na razie raczej nieśmiało, ale już dawno przestała to być wizja rodem z science fiction.  Często przy tej okazji przywoływane są argumenty ekonomiczne – papierowy pieniądz jest kosztowny w wytworzeniu, transporcie, zabezpieczeniu przed rabunkiem. Umożliwia on też anonimowe transakcje, dlatego jest ulubionym narzędziem płatniczym szarej strefy. Przeciwnicy świata bez gotówki jednak mają także mocne argumenty. Warto je przypomnieć zwłaszcza, że bywają podawane w sosie teorii spiskowych i często traktowane jako niezbyt poważne.

Wizja społeczeństwa bez gotówki to już nie science fiction / shutterstock

Całkowite uzależnienie od systemu bankowego

Wyobraźmy sobie świat, w którym istnieje wyłącznie pieniądz bezgotówkowy, zapisywany na rachunkach bankowych. Każdy z obywateli staje się automatycznie wierzycielem banków komercyjnych – nie jest w stanie inaczej przechowywać płynnej siły nabywczej niż tylko w banku. Każda próba uniknięcia tego uzależnienia, np. poprzez inwestowanie w złoto czy inny zastępczy pieniądz, będzie oznaczała konieczność poniesienia kosztów transakcyjnych. Dziś gotówka daje nam przynajmniej pozorny wybór. Pozorny, bo gotówka też jest zobowiązaniem, ale przynajmniej instytucji stojącej ponad bankami – banku centralnego.

Wycofywanie gotówki z banków, zjawisko, które mogliśmy ostatnio obserwować w Grecji, to racjonalna reakcja na utratę zaufania do systemu bankowego. W świecie bezgotówkowym jednostka nie miałaby możliwości ochrony swojego majątku w razie kryzysu. Byłaby zdana, podobnie jak Grecy, na narzucane z dnia na dzień ograniczenia w dostępie do środków. Przeciwnicy „społeczeństwa bez gotówki” zwracają jednocześnie uwagę, że otwiera to drzwi do:

  • Doraźnego opodatkowania, przed którym nie można uciec. Przedsmak takiej wizji dały wydarzenia na Cyprze, a przewidziana w ramach europejskiej unii bankowej procedura bail-in, czyli „zrzutki” deponentów na straty banku (co prawda w ostatniej kolejności) sankcjonuje przejęcie środków klientów.
  • Skutecznego wprowadzenia ujemnych stóp oprocentowania depozytów, przed którymi można obecnie schronić się sięgając po gotówkę. Wycofanie gotówki jako sposób na wzmocnienie skuteczności polityki pieniężnej promował m.in. w 2015 r.  Willem Buiter, główny ekonomista Citigroup.

Totalna kontrola obiegu pieniądza

Pieniądz bezgotówkowy mógłby zapewniać poziom anonimowości przynajmniej zbliżony do fizycznej gotówki. Takie rozwiązanie nie jest jednak na rękę państwom walczącym z nieopodatkowaną działalnością gospodarczą, finansowaniem terroryzmu i korupcją. Dlatego dąży się do maksymalnego ograniczenia znaczenia anonimowego pieniądza elektronicznego (jak choćby w przypadku ostatnich zapowiedzi KNF w stosunku do kart przedpłaconych) i skierowania większości obiegu pieniądza do systemów zamkniętych, w których można zidentyfikować każdą ze stron biorących udział w transakcji.

Społeczeństwo bez gotówki, jeśli nie powstanie w nim alternatywny drugi obieg finansowy (np. oparty na wirtualnych walutach), będzie „informacyjnie przezroczyste”. Możliwe będzie prześledzenie aktywności każdego obywatela posługującego się pieniądzem, a dzięki połączeniu tych danych z informacjami z innych źródeł – wgląd w życie prywatne. Zwolennicy gotówki często alarmują, że nawet najlepsze prawo chroniące prywatność jednostek nie będzie w stanie wówczas zapobiec nadużyciom wynikającym z łatwości inwigilacji.

Finansowy koniec świata, czyli czym będziemy płacić po tsunami

Poleganie wyłącznie na pieniądzu bezgotówkowym można porównać z przechowywaniem wszystkich ważnych osobistych informacji „w chmurze”. Ma wiele zalet – łatwość dostępu z dowolnego miejsca i o dowolnej porze, bezpieczeństwo wynikające z braku powiązania z konkretnym fizycznym przedmiotem (nośnikiem) itd. Jednak w chwili, gdy infrastruktura utrzymująca system staje się niedostępna (pada bateria w telefonie, nie mamy dostępu do sieci), wszystkie przewagi okazują się nieistotne.

Dziś nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić systemu pieniądza bezgotówkowego, który nie byłby uzależniony od infrastruktury korzystającej z technologii informatycznych, telekomunikacyjnych i (co nie mniej ważne) zewnętrznych źródeł energii. Być może postęp technologiczny odpowie wkrótce na te wyzwania, ale na razie pytanie „czym będziemy płacić po tsunami?” dobrze podsumowuje ryzyko związane z katastrofami, spowodowanymi przez naturę albo umyślne ludzkie działanie.

Infrastruktura sektora bankowego już dziś jest atrakcyjnym celem dla przestępców i terrorystów. W przyszłości ataki, takie jak np. infiltracja systemów JP Morgan będą coraz częstsze i coraz bardziej wyrafinowane. „Bankowy blackout” to coraz bardziej realna groźba. Gotówka stanowi na razie, trzymając się komputerowej analogii, „backup”, zapasowy środek umożliwiający niezakłócone dokonywanie drobniejszych transakcji w razie niedostępności pieniądza bezgotówkowego.

Czy gotówka musi być fizyczna?

W dyskusji o niebezpieczeństwach społeczeństwa bez gotówki często milcząco zakłada się, że alternatywą dla kontrolowanego przez banki pieniądza bezgotówkowego jest wyłącznie namacalny, fizyczny papier i monety. Jeśli spojrzeć głębiej, to przeciwnicy „cashless society" obawiają się przede wszystkim ryzyk związanych z monopolem na systemy umożliwiające transfer siły nabywczej. Eksperymenty rozwijające się na bazie wirtualnej waluty bitcoin pokazują jednak, że może istnieć inna droga. Zdecentralizowane rozwiązania pozwalające tworzyć publiczne rejestry własności oparte na idei łańcucha bloków (blockchain) mogą w przyszłości być podstawą drugiego finansowego obiegu, niezależnego od banków. Nie jest zatem wykluczone, że społeczeństwo bez gotówki wcale nie będzie bliskie dzisiejszym czarnym wizjom nawiązującym do Orwellowskiego „Wielkiego Brata”.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (51)

dodaj komentarz
~lokator
A jak ogłoszenia bankructwo banku
To i Ty jesteś razem bank ruter
He he he
Fajne co ?
Ich przekręty pociągną Ciebie na dno !!!!!
Dalej Jesteś za likwidacją gotówki??
~OddajcieWolność
Gotówk już praktycznie nie istnieje a papierki które wypłacają nam "ściany płaczu" to zaledwie weksle banku centralnego. Zapewnia on nas że papierek z liczbą 100 jest warty 100. Tylko dlaczego 100 z jednego miejsca na świecie można sprzedać na drugim końcu świata za 300 lub 75 czy też za 2? Wspólny globalny Gotówk już praktycznie nie istnieje a papierki które wypłacają nam "ściany płaczu" to zaledwie weksle banku centralnego. Zapewnia on nas że papierek z liczbą 100 jest warty 100. Tylko dlaczego 100 z jednego miejsca na świecie można sprzedać na drugim końcu świata za 300 lub 75 czy też za 2? Wspólny globalny rząd "tak" a wspólny pieniądz o jednolitej wartości "nie"? Niepotrzebne są nam te papierki, które wciskają nam banksterzy sterujący gospodarkami krajów na całym świecie. Alternatywa jak autor wspomniał ba końcu artykułu jest faktycznie kryptyowaluta bo nawet jak nam zabiorą energię na lata (przypuśćmy z powodu wojny) to jest ona do odzyskania a papierki czy cyfrowy zapis na kontach bankowych niestety już nie. A to co ja robię ze swoimi pieniędzmi nie powinno interesować nikogo nawet jeśli chcę za nie kupić wzbogacony uran czy 12 dziewic do haremu. W innym przypadku jestem tylko niewolnikiem jak każdy z nas.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~system
Bank zablokował mi konto. Przyczyna to podobno zaległość z 2001r do cyfry za niezwrócony dekoder (900 PLN). Dochodzę przez prawnika niesłuszność roszczeń i będzie to trwało pewnie dłuższy czas. Wyobraźcie sobie teraz, że nie ma gotówki, a zostaliście zaatakowani przez nierzetelnych windykatorów. Przez parę miesięcy Bank zablokował mi konto. Przyczyna to podobno zaległość z 2001r do cyfry za niezwrócony dekoder (900 PLN). Dochodzę przez prawnika niesłuszność roszczeń i będzie to trwało pewnie dłuższy czas. Wyobraźcie sobie teraz, że nie ma gotówki, a zostaliście zaatakowani przez nierzetelnych windykatorów. Przez parę miesięcy należałoby gryźć kamienie, bo nie ma jak utrzymać siebie, żonę, dziecko.
~Wodniczek
A żona nie ma konta? A dziecko nieletnie też może mieć konto ;) A konto to nie zablokował bank tylko komornik wysłał pismo do banku z nakazem jego zablokowania. Cóż, nie od dzisiaj wiemy, że dekodery i kabelki zwracać trzeba do operatora po wypowiedzeniu umowy... Tak więc opisana sytuacja wynika z Twojego postępowania A żona nie ma konta? A dziecko nieletnie też może mieć konto ;) A konto to nie zablokował bank tylko komornik wysłał pismo do banku z nakazem jego zablokowania. Cóż, nie od dzisiaj wiemy, że dekodery i kabelki zwracać trzeba do operatora po wypowiedzeniu umowy... Tak więc opisana sytuacja wynika z Twojego postępowania i jest tego naturalną konsekwencją. Nie widzę związku zbytniego z artykułem.
~dfdf odpowiada ~Wodniczek
nie wypowiadaj się tutaj głupio. a co powiesz na taki przykład moze pan w/w wynajmował mieszkanie pod ten adres podłączył cyfre+ (nc+) zwrócił dekoder wyprowadził się. w umowie adresem korespondencyjnym był adres zamieszkania (adres mieszkania wynajmowanego) po miał faktury otrzymywać papierowe w tamtych czasach w drugim nie wypowiadaj się tutaj głupio. a co powiesz na taki przykład moze pan w/w wynajmował mieszkanie pod ten adres podłączył cyfre+ (nc+) zwrócił dekoder wyprowadził się. w umowie adresem korespondencyjnym był adres zamieszkania (adres mieszkania wynajmowanego) po miał faktury otrzymywać papierowe w tamtych czasach w drugim rejonie polski.
a cwaniaki z kablówki/satelity wysłali wezwanie pozniej nakaz a nakaz sie uprawomocnił bo nikt np nie odebrał listu. i takim to sposobem został zajęty rachunek. głupi człowieku nie pomyslales o tym a dajesz głupie porady o nie zwrocie sprzętu.
~fsddf odpowiada ~dfdf
polskie prawo nie jest przygotowane na brak gotówki.
mozna zajać rachunek bankowy w calosci. a klient jak chce za cos żyć musi pobierac gotówkę od pracodawcy. rachunek jest calosci zajety nie ma kwoty wolnej od zajecia bo pieniadz na koncie to nie wynagrodzenie tylko wierzytelnosc.
~fsad odpowiada ~fsddf
zaden bank mi nie bedzie zagladał do portfela bo by mnie okradł! to najbardziej złodziejskie instytucje. a kto tam trzyma pieniadze jest na tyle głupi i naiwny ze szkoda się wypowiadać.
INSTYUTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO! a okradają na każdym kroku, poczytajcie blogi o bankach a zrozumiecie. takie same złodzieje jak
zaden bank mi nie bedzie zagladał do portfela bo by mnie okradł! to najbardziej złodziejskie instytucje. a kto tam trzyma pieniadze jest na tyle głupi i naiwny ze szkoda się wypowiadać.
INSTYUTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO! a okradają na każdym kroku, poczytajcie blogi o bankach a zrozumiecie. takie same złodzieje jak ubezpieczyciele
~suseł34sieć
Na kontach elektronicznych w bankach ginie po 500 EUR jednorazowo, zgodnie z fotografią powyżej w artykule. Np: Jat japkę a w środku pieprzówka. Co to znaczy? ODPOWIEDŹ BRZMI: Zaginęło 500 EUR. [][][][][][][][][][] Kto potrafi czytać a kto oglądać obrazki? www.baltic-room.com/books.html [][][][][][][][][][] UWAGA!!! W Na kontach elektronicznych w bankach ginie po 500 EUR jednorazowo, zgodnie z fotografią powyżej w artykule. Np: Jat japkę a w środku pieprzówka. Co to znaczy? ODPOWIEDŹ BRZMI: Zaginęło 500 EUR. [][][][][][][][][][] Kto potrafi czytać a kto oglądać obrazki? www.baltic-room.com/books.html [][][][][][][][][][] UWAGA!!! W tym klipie jest wirus szpiegowski "Made in NASA": http://www.baltic-room.com/upload/201506/7878.AVI

Powiązane: Bankowość 3.0 - Felietony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki