Dlaczego analitycy nie doceniają ryzyka

założyciel SpotData.pl

Jakie jest prawdopodobieństwo, że nadchodzący rok będzie inny, niż oczekujemy? Dość duże. Rzeczywistość odbiega od prognoz bardziej niż wydaje się laikom, potwierdza to zresztą wiele badań naukowych na temat prognoz. Jednak zaskakujące jest, że w rynkowych prognozach makroekonomicznych tej niepewności nie widać. Prognostycy są znacznie bardziej pewni swoich przewidywań, niż powinni, za mocno zawężając przedziały swoich prognoz.

Pokazują to dane z kwartalnej Ankiety Makroekonomicznej NBP wśród tzw. profesjonalnych prognostów, której kolejna edycja została opublikowana w czwartek (i w której sam biorę udział). Dowiadujemy się z niej, że analitycy rynkowi oczekują w tym roku wzrostu PKB na poziomie 4 proc., a wzrost ten z 50 proc. prawdopodobieństwem powinien zmieścić się w przedziale 3,8-4,5 proc. Problem polega na tym, że w większości przypadków w przeszłości wzrost nie mieścił się w zakładanym przedziale. To oznacza, że analizy zbierane przez NBP od analityków mocno nie doceniają szans/ryzyka, że wzrost gospodarczy będzie daleko różny od przewidywań.

(SpotData)

Teoretycznie wzrost PKB powinien mieścić się w 50 proc. przedziale prawdopodobieństwa w połowie przypadków. Tymczasem od początku istnienia ankiety makroekonomicznej, czyli od 2012 r., w aż pięciu na siedem przypadków ostateczny odczyt PKB wypadł POZA tym przedziałem. W ostatnich czterech latach ani razu nie zmieścił się w przedziale. Dlaczego?

Ktoś może powiedzieć, że siedem przypadków to za mało, by wyciągać twarde wnioski. Ale raczej nie jest to dobre wyjaśnienie, przedział podawany w tych analizach jest po prostu za wąski. W długich szeregach czasowych widać, że ostateczny wzrost PKB bardzo często różni się więcej niż +/- 0,7-1 pkt proc. od prognoz z pierwszych miesięcy roku. To oznacza, że omawiany tu 50 proc. przedział prawdopodobieństwa powinien mieć szerokość ok. 1,5-2 pkt proc. Tak też jest w raportach wykonywanych przez sam NBP, które są generalnie dość trafne. A w prognozach rynkowych szerokość jest znacznie mniejsza. Rynek po prostu nie docenia ryzyka.  

Głęboka przyczyna opisywanego niedoceniania ryzyka jest taka, że bodźce, którym podlegają progności bardzo premiują pewność siebie. Media, zarządy instytucji finansowych, inwestorzy nie oczekują deliberowania o różnych możliwych scenariuszach, ale jasnego i dobrze udokumentowanego obrazu przyszłości. Co więcej, ostatecznie docenia się nie statystyczną trafność prognoz (choć ta też się liczy), ale zdolność zwrócenia uwagi na czynniki, których inni nie widzą. I to może mieć praktyczny sens. Kiedyś dyrektor finansowy ogromnej firmy przemysłowej powiedział mi: „ja wiem, że prognozy się w ogóle nie sprawdzają – dlatego mnie nie interesuje sama prognoza, ale odpowiedź na pytanie, dlaczego widzicie sprawy tak a nie inaczej”. Każdy odbiorca prognoz ma do nich ograniczone zaufanie, ale potrzebuje dobrej historii, którą może uwierzyć. To wymaga od prognosty ogromnych zasobów pewności siebie. 

Może jest tak, że gdyby ludzie dobrze oceniali ryzyko, to nie angażowaliby się w ryzykowne, innowacyjne projekty? Wrócę niedługo do tego tematu.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 bha

Bo w większości są opłacani przez Korpo rynek...Który od lat czerpie ogromne zyski z mydlenia Oczu że Niby Ok - tyle że zadłużenie Państw ,krajów i Ogółu społeczeństwa rośnie coraz mocniej do spłaty z każdym rokiem ,więc dla kogo jest OK

! Odpowiedz
9 14 ajwaj

Jak pokazuje doswiadczenie Wegier, USA i in., to klamstwa i manipulacja.
Ogrom zniszczen PISy wyjdzie na swiatlo dzienne, kiedy trzymajacy wladze odejda gdzies daleko np. w Czarna Dziure naszej Galaktyki Drogi Mlecznej = Galaxy Milky Way :)

! Odpowiedz
9 8 ajwaj

W w/w zniszczeniach nawet 0,5 mld zl to drobiazg w porównaniu z tym co PISy wyprawiaja:

""Ministerstwo Obrony Narodowej nie dopuściło do lukratywnego kontraktu na bezzałogowe statki powietrzne nikogo poza konsorcjum państwowego PGZ – twierdzi inny polski producent bezzałogowców i składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez urzędników MON. Firma ocenia, że rezygnacja z konkurencji mogła kosztować państwo nawet 500 mln zł.""

https://dziennik-polityczny.com/2019/04/12/mon-mogl-przeplacic-nawet-pol-miliarda-za-drony-jest-zawiadomienie-do-prokuratury/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
30 22 grzegorzkubik

Doceniłem ryzyko i nie głosuję na POKO. Przy ich władzy byłoby wielkie ryzyko bankructwa Polski.

! Odpowiedz

Do rozliczenia PIT 2018 zostało:

WCZYTAJ TWÓJ E-PIT

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,7% III 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil