Czy kredytobiorcy mogą liczyć na węgierski scenariusz?

Bogusław Półtorak2014-09-15 10:34
publikacja
2014-09-15 10:34
fot. Hemera / Thinkstock / Thinkstock

W Polsce blisko połowa kredytów mieszkaniowych to kredyty walutowe, głównie we frankach szwajcarskich. Sytuacja polskich kredytobiorców nie jest jednak porównywalna z węgierskimi i to pomimo dużo większej zmienności kursu złotego wobec franka, niż forinta w okresie kryzysu finansowego 2008-09 roku. Kurs złotego wahał się nawet o 50 proc., forinta o 33 proc. w szczytowym okresie kryzysu, a i tak lepiej radzimy sobie ze spłatą.

Wynika to z dużo bardziej rygorystycznego podejścia polskiego nadzoru finansowego do kwestii zdolności kredytowej i wprowadzenia Rekomendacji S w 2006 roku. Rekomendacja ta wprowadziła w pierwszym rzędzie wymóg posiadania wyższej o 20 proc. zdolności kredytowej w kredytach denominowanych w porównaniu ze złotowymi. Rekomendacja S w momencie wprowadzenia była mocno krytykowana przez banki i ich klientów, ale po czasie jej ograniczenia okazały się zbawienne dla polskich kredytobiorców.

Udział kredytów nieregularnych w portfelu kredytów mieszkaniowych w Polsce jest jednym z najniższych w Europie. Ciekawostką jest to, że już w 2006 roku pojawiła się w Polsce ze strony nadzoru finansowego propozycja całkowitego zakazu udzielania kredytów w walucie innej niż w tej, w której klient osiąga zarobki. Z uwagi na opór banków, mediów i protesty klientów, ta zasada została wprowadzona dopiero w 2014 roku.

Problem nadmiernej wartości kredytu spowodowany zawyżonym kursem złotego w trakcie brania kredytu dotyczy w tej chwili około 200 tys. umów, czyli co ósmego polskiego kredytobiorcy hipotecznego. Na Węgrzech walutowe kredyty hipoteczne były udzielane dużo bardziej liberalnie i stanowią dziś około 80 proc. portfela kredytowego, w zależności oczywiście od przyjętego kursu forinta. W Polsce co drugi kredyt udzielany był formie kredytu indeksowanego lub denominowanego we franku szwajcarskim. Szczyt sprzedaży takich kredytów był w 2008 roku, gdy 120 tys. kredytobiorców zdecydowało się na nisko oprocentowany kredyt we frankach.

czy kredytobiorcy moga liczyć na węgierski scenariusz

Na niekorzyść kredytobiorców działał silny złoty, a później wysokie spready. Spready można dziś minimalizować spłacając bezpośrednio kredyt walutą. Przewartościowanie złotego w czasie zaciągania kredytu skutkuje natomiast nadmierną kwotą zadłużenia przy spłacie kredytu. Wpływ na bieżącą ratę jest mniejszy, szczególnie w przypadku kredytów udzielanych w okresach wcześniejszych (i nielicznych późniejszych), gdy kurs złotego był słabszy, a odsetki znacznie niższe dzięki niskim stopom procentowym. Dziś polskich kredytobiorców chronią w znacznej mierze niskie stopy procentowe, co powoduje, że raty i kredytów złotowych i walutowych pozostają na rekordowo niskich poziomach.

Od determinacji szwajcarskiego banku centralnego w obronie franka przed dalszym umacnianiem zależy jednak utrzymanie niskich kosztów kredytów denominowanych w kredytach złotowych, których raty są na niższych poziomach w historii. Raczej nie możemy liczyć, że scenariusz węgierski w Polsce zostanie powtórzony i politycy zdecydują się gremialnie pomagać kredytobiorcom. Powód jest prosty - tych kredytobiorców z kłopotami jest relatywnie mało, a koszty publiczne pomocy zbyt wysokie. Niemniej jednak klienci zawsze zachowują sądową ścieżkę dochodzenia swoich praw, jeśli czują się oszukani.

Bogusław Półtorak

Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~joey
a ja nie mam złudzeń co do naszej zdolności posiadania własnego przemysłu ciężkiego, wielkich zakładów, ogólnie umiejętności troski i dumy z tego co nasze; wystarczy spojrzeć na lasy i sterty śmieci, podejście do prawa itd.. ciągle pełno w naszym kraju buraków don cwaniaków palących na klatkach schodowych, pozdr a ja nie mam złudzeń co do naszej zdolności posiadania własnego przemysłu ciężkiego, wielkich zakładów, ogólnie umiejętności troski i dumy z tego co nasze; wystarczy spojrzeć na lasy i sterty śmieci, podejście do prawa itd.. ciągle pełno w naszym kraju buraków don cwaniaków palących na klatkach schodowych, pozdr dla mojego sąsiada! słowem - nas potrzeba trzymać za smycz bo się sami pogryziemy; taka nasza schizofrenia narodowa; nie wiem skąd te geny..
~lion
Mój kolega stracił na gpw 200 tys pln.Może niech podatnicy mu zwrócą za jego błędy? Po co braliście kredyt w walucie ? To takie samo ryzyko jak akcje na giełdzie.
~Juliano
faktycznie w 2007/2008 roku byliśmy jako kredytobiorcy wkręceni w tą machinę, każdy bankier twierdził że to jest cud, a nie kredyt, że bez problemu przy naszej zdolności płacimy kredyt. owszem spłacamy, ale kosztem braku kosumowania towarów i sług - i tak to sobie polskie władze zacisnęły petle na własnej szyi.a faktycznie w 2007/2008 roku byliśmy jako kredytobiorcy wkręceni w tą machinę, każdy bankier twierdził że to jest cud, a nie kredyt, że bez problemu przy naszej zdolności płacimy kredyt. owszem spłacamy, ale kosztem braku kosumowania towarów i sług - i tak to sobie polskie władze zacisnęły petle na własnej szyi.a koszty życia rosną, niedługo starczy na kredyt i chlebek i tyle...bez masełka.
~Patriota
Moi rodzice nie walczyli o taki kraj !!! Cały przemysł ciężki, lekki, motoryzacyjny został wyniszczony , rozkradziony, wyprzedany bo się nie opłacało nam POLAKOM , czekam tylko co się stanie z naszym górnictwem węgla, bo coś czuję, że to wszystko co się w nim obecnie dzieje to jakaś intryga uknuta przez władzę, Moi rodzice nie walczyli o taki kraj !!! Cały przemysł ciężki, lekki, motoryzacyjny został wyniszczony , rozkradziony, wyprzedany bo się nie opłacało nam POLAKOM , czekam tylko co się stanie z naszym górnictwem węgla, bo coś czuję, że to wszystko co się w nim obecnie dzieje to jakaś intryga uknuta przez władzę, tylko po to aby się pozbyć (czyt. zlikwidować, lub sprzedać zagranicznym "inwestorom", Rus i Niemiec już zacierają ręce) tylko po takim zabiegu już wszystko będzie za późno !!! Kredyty we franach to też był jeden wielki wał !!! Amber GoLD czemu tak cicho o tym co?? Afera podsłuchowa też ucichła czemu??? POLACY OBUDŹCIE SIĘ !!! PROSZĘ !!! PUKI ZA PÓŹNO NIE BĘDZIE !!!
~PozdrawiamAmberG
Do wszystkich, którzy orientują się w temacie na podstawie informacji podawanych przez media i lobbystów bankowych. Zakodujcie sobie, że gdy bank pożycza pieniądze, to kredytobiorca jest zobowiązany do spłaty pożyczonego kapitału, odsetek + prowizji. A gdy wielkość kapitału do spłaty zależy od zdarzenia losowego, Do wszystkich, którzy orientują się w temacie na podstawie informacji podawanych przez media i lobbystów bankowych. Zakodujcie sobie, że gdy bank pożycza pieniądze, to kredytobiorca jest zobowiązany do spłaty pożyczonego kapitału, odsetek + prowizji. A gdy wielkość kapitału do spłaty zależy od zdarzenia losowego, to jest to gra hazardowa, (i w tym przypadku klient nie ma żadnych szans na wygraną), bo krupier (czytaj: instytucja zaufania publicznego zwana bankiem) gra znaczonymi kartami. Zatem takiej działalności nie można trzymać pod pozorami udzielania kredytów. Tak stanowi prawo zarówno polskie jak i europejskie. Może to i prawda, że zaciągający kredyty walutowe postąpili nierozsądnie ale prawo musi być respektowane.
~betty
Niesamowicie trafne ujęcie tematu :-)
~PLN
Ci co stracili kase na FOREX tez powinini miec refundacje bo czym rozni sie Frankensztajn co pozyczyl i sprzedal franka po 2,40 a dzis musi go odkupic po 3,50. Czyli zagral na krotko i to z lewarem. To czysta spekulacja na Forex. Jak fran spadal to byli KING jak skoczyl to wszyscy bystrzy i cwani frankwcy graja ofiary i ze nie wiedzieli tp.
~betty
Cwaniaczku, bo na Forex grają gracze a w CHF kredyty mają głównie Ci którzy nie mieli zdolności kredytowej na wzięcie kredytu w złotówkach !!! bo tak zdolność obliczały banki !!!
~LELO49 odpowiada ~betty
zdolność dla frankowców musiała być wyższa o 20 %

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki