Decyzja Fedu o przeznaczeniu 600 mld USD na wykup rządowych obligacji to o 100 mld więcej niż wynosiła górna granica szacunków analityków, tak więc wczorajszy optymizm na rynkach był uzasadniony. WIG20 rósł na wysokich obrotach przekraczających 2 mld PLN, zaś najsilniej rosły akcje spółek surowcowych pchane oczekiwaniami dalszego osłabiania się dolara, który zresztą wczoraj poszybował ponad granicę 1,42 za euro, będąc najtańszym od stycznia.
Dziś przed nami kolejne dane makro - BoJ idąc śladami Fed pozostawił stopy na dotychczasowym poziomie. Po południu inwestorzy poznają październikową sytuację na rynku pracy w USA - zgodnie z konsensusem spodziewany jest wzrost zatrudnienia zarówno w sektorze pozarolniczym jak i prywatnym, co w świetle środowego raportu ADP jest możliwe do osiągnięcia.
WIG20 po wczorajszym ustanowieniu nowych tegorocznych szczytów ma otwartą drogę do nowych wzrostów. Teoretycznie nic nie stoi im na przeszkodzie, może z wyjątkiem chęci realizacji zysków przez niektórych graczy. Jednak ponieważ wczorajszy wzrost był spowodowany przede wszystkim przez napływ zagranicznego kapitału, od dalszego jego napływu można uzależniać kolejne wzrosty. Dzisiejszy wynik będzie zależał właśnie od decyzji zagranicznych inwestorów o utrzymaniu bądź zwiększeniu pozycji na polskich akcjach, choć po wczorajszej sesji w Ameryce i dzisiejszej w Azji widać, że inwestorzy tłumnie rzucili się do zakupów - NIKKEI i SCI rozoczęły dzisiejsze notowania z dużą luką. Indeks w Szaghaju znalazł się na poziomie najwyższym od kwietnia, a obecne wzrosty trwające od początku października są poparte zwiększonym wolumenem.
Dziś waluty rozpoczęły dzień spokojnie - dolar spadł nieznacznie poniżej 1,42 za euro, zaś złotówka przestała się umacniać do obu głównych walut. Ropa kontynuuje wzrosty, przekraczając poziom 88 USD, miedź zaś przebiła swój zeszłomiesięczny szczyt, osiągając poziom najwyższy od lipca 2008.
Marcin Bielicki
Makler Papierów Wartościowych
Dom Maklerski FIO
























































