REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

„Mroczne oświecenie” w Białym Domu. J.D. Vance i elity IT pod wpływem blogera

2026-02-07 12:00
publikacja
2026-02-07 12:00

Curtis Yarvin jest blogerem, propagatorem „mrocznego oświecenia”, nazywanym przez media - Machiavellim Big Techu i ideologiem obozu Donalda Trumpa. Postuluje obalenie demokracji, zamknięcie uniwersytetów i mediów, zachęca też administrację, by pozwoliła Putinowi obalić liberalny porządek Europy.

„Mroczne oświecenie” w Białym Domu. J.D. Vance i elity IT pod wpływem blogera
„Mroczne oświecenie” w Białym Domu. J.D. Vance i elity IT pod wpływem blogera
fot. Elekes Andor / / Wikimedia Commons

„Wszyscy odpowiedzialni za politykę (rządu) czytali Yarvina”

Doradca administracji USA z departamentu DOGE (Ministerstwo Wydajności Państwa) powiedział dziennikowi „Washington Post”, że nie jest tajemnicą, iż „wszyscy odpowiedzialni za politykę (rządu) czytali Yarvina”. Portal Bulwark cytuje wysokiego rangą doradcę Białego Domu, który ocenił, że Yarvin stworzył najbardziej zwartą, rzeczową „artykulację” politycznego projektu MAGA.

Z aprobatą o przemyśleniach samozwańczego filozofa wypowiada się wiceprezydent J.D. Vance, który podziela jego opinię, że obecny system polityczny musi upaść. Portal Verge stawia tezę, że „nikt z (piszących) online nie ukształtował tak bardzo myślenia Vance'a” jak Yarvin. Szczególną estymą darzą Yarvina elity Krzemowej Doliny.

„Wezwania reakcyjnego blogera do powierzenia władzy nad krajem monarsze wydawały się kiedyś żartem. Teraz prawica ugięła przed nim kolana” - napisała Ava Kofman, dziennikarka magazynu „New Yorker” w artykule pt. „Spisek Curtisa Yarvina przeciw Ameryce”.

„Spisek” ten może sięgać dalej, zważywszy że Yarvin wezwał Trumpa, by pozwolił rosyjskiemu dyktatorowi Władimirowi Putinowi zlikwidować liberalny porządek „nie tylko na terytoriach rosyjskojęzycznych, ale na całej trasie do Kanału La Manche” - przypomina Kofman.

Programista, bloger i ideolog prawicy

52-letni Yarvin, twórca oprogramowań komputerowych i założyciel firm technologicznych, rozpoczął karierę ideologa prawicy jako autor bloga, który podpisywał pseudonimem Mencius Moldbug. Przedstawił tam na wstępie tezę, z której wysnuł dalszą część swej politycznej quasi-filozofii: ludzie nie są równi, a egalitaryzm odpowiada za większość problemów współczesnego świata.

Wybrane jednostki stworzone są do rządzenia, a większość społeczeństwa - do podporządkowania się tej władzy. W wywiadzie dla francuskiego magazynu „Le Grand Continent” Yarvin powiedział, że „głównym kłamstwem Ameryki” jest to, że „wszyscy ludzie stworzeni są równi”, czemu mają przeczyć - w jego opinii - naukowe odkrycia dotyczące ludzkiego DNA.

Władza dla króla

Skoro ludzie nie są równi, to demokracja jest systemem wadliwym. Yarvin wzywa zatem w swych pismach do „zlikwidowania demokracji, konstytucji i rządów prawa” i przekazania władzy monarsze-dyrektorowi wykonawczemu, który wzorem amerykańskich korporacji byłby luźno doglądany przez radę nadzorczą. Miałaby ona uniemożliwić takie posunięcia, jak wojskowy zamach stanu, odbierając mu po prostu, za pomocą kryptograficznego klucza, kontrolę nad siłami zbrojnymi i bronią - relacjonuje Kofman.

Król/dyrektor wykonawczy jest potrzebny, ponieważ rządy autorytarne przyniosą "lepsze polityczne rezultaty niż demokratyczne rządy motłochu" - oświadczył Yarvin podczas debaty w Harvard Faculty Club w Cambridge, w stanie Massachusetts. Zaś Trump jest człowiekiem "biologicznie predestynowanym" do roli amerykańskiego monarchy.

Strażnikiem złego, liberalnego, demokratycznego porządku i propagatorem zgubnych egalitarnych poglądów jest w opinii Yarvina coś, co nazwał „Katedrą” - złożony z uniwersytetów, mediów i instytutów naukowych zdecentralizowany lewicowy kompleks. W sumie, za sprawą lewicowej „Katedry” i egalitarnego porządku „żyjemy w czasach apokalipsy” - powiedział Yarvin w wywiadzie dla „Le Grand Continent”.

Wychodząc z takich założeń bloger-ideolog postuluje zamknięcie uniwersytetów, zlikwidowanie wolnych mediów, rozmontowanie wszelkich osłon socjalnych, sprzedanie prywatnym firmom szkół publicznych i uwięzienie „niecywilizowanych populacji”, ewentualnie wyeliminowanie ich w „humanitarny sposób” - relacjonuje „New Yorker”.

Chodzi w istocie o całkowity „reset” porządku społecznego i zaprowadzenie autorytarnej władzy, która zmienią rząd „w ciężko uzbrojoną, ultra dochodową korporację”, która zawiesi politykę zagraniczną, włącznie z „gwarancjami bezpieczeństwa, pomocą zagraniczną i masową imigracją” - pisze Yarvin na swym blogu.

Pytany przez „Le Grand Continent”, czy USA powinny interweniować, gdyby Putin doszedł do Paryża, bloger zaprzeczył i podkreślił, że politykę zagraniczną Ameryki powinna determinować doktryna Monroe'a, a Zachód sam jest winien agresywnej polityki Kremla, bo przesuwa NATO zbyt blisko granic Rosji.

Technofaszysta z poparciem magnatów Krzemowej Doliny

Choć przez krytyków Yarvin nazywany jest technofaszystą, cieszy się poparciem wielu technologicznych magnatów Krzemowej Doliny, a jego wielbiciele, w dużej mierze libertarianie ze świata IT, stali się "oddziałami szturmowymi intelektualnego ruchu online, który został nazwany neoreakcjonizmem lub mrocznym oświeceniem" - pisze Kofman.

Neokonserwatywny portal Bulwark ocenia, że pretensje Yarvina do statusu myśliciela, czy filozofa politycznego są absolutnie bezpodstawne, a on sam mógłby być traktowany jako „clown, którego idee nie zasługują na analizę”, gdyby nie fakt, że stworzył jedną z teorii „służących do usprawiedliwiania tego, że administracja Trumpa łamie (obowiązujące) normy”, która ponadto „wyjaśnia (postępowanie) Trumpa”.

Administracja USA zaczytana w Yarvinie

Kofman ujmuje to tak: Yarvin "stał się jednym z najbardziej wpływowych nieliberalnych myślicieli Ameryki, inżynierem intelektualnego kodu źródłowego dla drugiej administracji Trumpa".

Neoreakcjyny bloger odpowiada też za społeczne „przyzwolenie” na wpuszczenie do polityki baronów Big Techu, którzy bardzo aktywnie popierają polityczne plany Trumpa - kontynuuje Bulwark.

„Guardian” podkreśla, że Yarvin ma duży intelektualny wpływ na wiceprezydenta i wiele innych postaci administracji USA, a jego postulat stworzenia autorytarnej władzy w Ameryce w dużej mierze tłumaczy „działania i retorykę” Trumpa.

Zanim bowiem prezydent wrócił do Białego Domu, Yarvin postulował, by pozbył się urzędników federalnych i zastąpił ich swymi lojalistami, a jeśli sądy będą próbowały go powstrzymać przed realizacją planów, powinien je po prostu ignorować. Proponował, by Trump podporządkował sobie Kongres i uzasadnił radykalne posunięcia wprowadzeniem stanu wyjątkowego.

Kofman wyjaśnia, że źródłem inspiracji dla Yarvina była książka "Democracy: God That Failed" (Demokracja: Bóg, który zawiódł) ekonomisty Hansa-Hermana Hoppe'go, zwolennika monarchii i "fizycznej eliminacji" gejów oraz ludzi przeciwnych surowemu porządkowi społecznemu. „Time” wskazuje również na wpływ brytyjskiego filozofa Micka Landa, przeciwnika demokracji i zwolennika systemu w którym „wielcy ludzie” wspomagani przez algorytmy i AI przejmą władzę w państwie.

I tak zainspirowany Yarvin stworzył swój pierwszy blog, w którym pierwszy wpis głosił: "Postanowiłem stworzyć nową ideologię".

Marta Fita-Czuchnowska (PAP)

fit/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (5)

dodaj komentarz
teka
Każda ideologia jest zła, zarówno ta prawicowa o której jest artykuł jak i lewicowa Woke
fix23
Pseudokonserwatysci w RFN stworzyli AFD a zepsuta lewicowa mafia włacznie z "Katedrą" takich jak ten "filozof"
System lewacki się sypie
hylobiusnews
Przykrywanie akt Epsteina, z których się wysypało masa nazwisk demokratów :)
bangladesznadwisla
I jeszcze więcej trumpa i jego bandy

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki