REKLAMA

Cztery ofiary śmiertelne w zamachu w Londynie

2017-03-22 15:54
publikacja
2017-03-22 15:54

[Aktualizacja 23.03, godz. 17:00] W czwartek zrewidowano informację o pięciu ofiarach śmiertelnych i zmniejszono tę liczbę do czterech. Około 40 zostało rannych w ataku terrorystycznym w pobliżu brytyjskiego parlamentu w Londynie - poinformował w środę wieczorem komisarz policji metropolitalnej Mark Rowley.

Premier Theresa May poinformowała, że wśród rannych jest Polak.

/ fot. Toby Melville / Reuters

Premier Theresa May oświadczyła w czwartek, że wśród poszkodowanych w środowym zamachu terrorystycznym jest jedna osoba z Polski. O 17:00 pojawiła się informacja, że Polak odniósł tylko lekkie obrażenia i już opuścił szpital.

Ranni zostali też Brytyjczycy, Rumuni, Koreańczycy z Korei Południowej, Francuzi, Grecy, jedna osoba z Niemiec, jedna z USA, jedna z Chin.

Brytyjska policja ujawniła tożsamość mężczyzny, który miał dokonać wczoraj w Londynie zamachu. Według policji, to 52-letni Khalid Masood, urodzony w hrabstwie Kent.

Premier powiedziała, że swego czasu prowadzone było śledztwo w sprawie ekstremistycznych powiązań tego mężczyzny, ale że został on uznany za "marginalną postać".

Terrorystyczna organizacja Państwo Islamskie przyznała się do przeprowadzenia w środę ataku w Londynie - podała w czwartek propagandowa agencja dżihadystów Amak.

Policja uważa, że zamachowiec działał sam i że nie ma powodu, by sądzić, iż planowane są "dalsze ataki w najbliższym czasie".

Policja metropolitalna dodała także, że w najbliższych dniach na ulice miast wyjdzie znacznie większa liczba policjantów, zarówno uzbrojonych i nieuzbrojonych, którzy mają sprawić, że Brytyjczycy poczują się bezpiecznie.

Rowley ujawnił także tożsamość zabitego policjanta, 48-letniego Keitha Palmera, który był częścią zespołu ochrony parlamentu i służb dyplomatycznych. Jak zaznaczył, w momencie ataku nie był on uzbrojony.

Wśród rannych jest trzech kolejnych policjantów i obywatele wielu państw, "których ambasady zostały o tym poinformowane". Do wczoraj nie było informacji o tym, aby Polacy byli wśród poszkodowanych.

Brytyjska policja przeprowadziła w nocy ze środy na czwartek przeszukanie w jednym z mieszkań w drugim co do wielkości mieście kraju, Birmingham - podały media. Operacja sił bezpieczeństwa ma mieć związek ze środowym zamachem.

Według źródeł dziennikarza telewizji Sky News Marka White'a w wyniku tych działań w dzielnicy Edgbaston na południowym zachodzie miasta zatrzymanych zostało "co najmniej kilka osób".

Z kolei operator BBC News Malik Walton zwrócił uwagę, że - oprócz lokalnych służb - w operacji brali udział także funkcjonariusze policji metropolitalnej w Londynie.

Policja odmówiła komentarza, tłumacząc, że "nie jest gotowa, aby rozmawiać o szczegółach tej sprawy z powodów operacyjnych".

Według doniesień brytyjskich mediów, doszło do co najmniej dwóch incydentów: na Moście Westminsterskim prowadzącym przez Tamizę do parlamentu oraz w pobliżu jednej z bram do gmachu.

Sprawca kierujący szarym hyundaiem przejechał przechodniów na chodniku Mostu Westminsterskiego, zanim uderzył w ogrodzenie parlamentu. Fotoreporter agencji Reutera poinformował, że widział tam kilkanaście osób poszkodowanych. Londyńskie służby ratunkowe podały, że udzieliły pomocy co najmniej dziesięciu pacjentom, którzy odnieśli rany na moście. Z Tamizy wyłowiono żywą, ciężko ranną kobietę.

Sytuację po tym ataku zarejestrował telefonem komórkowym był minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który przejeżdżał przez most taksówką. Widział pięć przejechanych osób.

"Słyszałem coś, co wydało mi się kolizją samochodową, spojrzałem przez okno taksówki i zobaczyłem kogoś leżącego, najwyraźniej w złym stanie. Potem zobaczyłem drugą osobę na ziemi i zacząłem filmować. Potem zobaczyłem na ziemi trzy kolejne osoby, jedna z nich mocno krwawiła" - mówił Sikorski stacji BBC.

Były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zamieścił na Twitterze film z wydarzeń w Londynie z informacją, że samochód przejechał pięć osób na Moście Westminsterskim sąsiadującym z gmachem parlamentu. "Modlitwą jestem z ofiarami" - napisał.

Przy jednej z bram parlamentu napastnik rzucił się z nożem na funkcjonariusza policji pilnującego gmachu, zanim został zastrzelony przez policjantów. Zaatakowany policjant zmarł.

Według mediów napastnik to mężczyzna o wyglądzie azjatyckim ok. 40 paru lat, który miał przy sobie nóż z ponad 20-centymetrowym ostrzem. Według dziennikarza BBC, który powołuje się na doniesienia świadków ataku, w zdarzeniu mogło brać udział dwóch napastników. Naoczni świadkowie mówili o "białym, łysym mężczyźnie" oraz "czarnoskórym mężczyźnie z kozią bródką". Możliwe jest - podaje BBC - że obaj mężczyźni byli w samochodzie, który staranował ludzi na Moście Westminsterskim.

Gdy tylko rozległy się strzały, zawieszone zostały obrady Izby Gmin. Najpierw zarządzono blokadę budynku, ale potem jego całkowitą ewakuację. W pierwszej kolejności ewakuowano galerię dla publiczności; posłowie mieli być wyprowadzani w ostatniej kolejności, w grupach po 20 osób.

Rzecznik rządu podał, że premier Theresa May została natychmiast odwieziona na Downing Street 10, skąd monitoruje sytuację. W związku z atakiem zwołała w środę posiedzenie sztabu antykryzysowego COBRA (Cabinet Office Briefing Rooms) - podała Sky News. Odwołano jej spotkanie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim, które było zaplanowane na środowe popołudnie na Downing Street.

Ze względu na atak w Londynie szkocki parlament przerwał posiedzenie ws. rozpisania nowego referendum niepodległościowego. O godz. 18 czasu polskiego miało się odbyć głosowanie nad propozycją w tej sprawie, zgłoszoną przez premier Szkocji Nicolę Sturgeon w związku z Brexitem. Wprowadzono tam nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Także parlament Walii przerwał posiedzenie.

Zwiększono środki bezpieczeństwa w Pałacu Buckingham, czyli londyńskiej rezydencji królowej Elżbiety II.

Ambasada RP monitoruje sytuację i apeluje o ostrożność

W związku z wydarzeniami w Londynie ambasada RP w Wielkiej Brytanii zaapelowała o zachowanie ostrożności oraz poinformowała, że konsul RP w Londynie monitoruje sytuację i sprawdza, czy w środowym ataku nie ucierpieli Polacy.

"W związku z ewakuacją okolic Parlamentu w Londynie apelujemy o zachowanie dodatkowej ostrożności oraz stosowanie się do zaleceń policji" - napisano na Twitterze placówki.

Zapewniono również, że "Wydział Konsularny Ambasady RP w Londynie pozostaje w kontakcie z policją". "Ustalamy, czy w incydencie ucierpieli obywatele polscy" - podkreślono we wpisie na Twitterze.

Premier May "myślami z zabitymi i rannymi w przerażającym ataku"

Brytyjska premier Theresa May jest "myślami z zabitymi i rannymi w przerażającym ataku, a także z ich rodzinami" - poinformowały w środę wieczorem służby prasowe Downing Street. Szefowa rządu przewodniczy posiedzeniu sztabu antykryzysowego COBRA.

"Premier jest na bieżąco informowana o postępach w śledztwie" - podkreślono w oświadczeniu.

May poleciła, by na Downing Street w hołdzie ofiarom zamachu opuścić flagi do połowy masztu.

Prezydent Andrzej Duda złożył kondolencje rodzinom ofiar.

"Moje szczere kondolencje dla rodzin ofiar ataku terrorystycznego w Londynie. RIP" - podkreślił Andrzej Duda we wpisie w języku angielskim zamieszczonym na Twitterze.

PAP/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (99)

dodaj komentarz
~anna
zdradek jest najwyrazniej zamieszany w atak - akurat w tej krytycznej chwili byl na moscie
~niepelnosprawny_org
na co wy czekacie, giną prości ludzie, w latach biedniejszych łatwo i szybko dziłąliście, a teraz?...
~bankier
skorygowano liczbę ofiar śmiertelnych z 5 na 4???? czyli co zmartchwywstał
~endi
Po co zatrudniać nieuzbrojonego policjanta ? to już lepiej manekina przebranego za policjanta postawić na warcie
~xyz
Zamachowiec to pewnie typowy Angol z rudo-czerwonymi włosami i piegami.
~opo
Wstydzę się za Sikorskiego, zamiast pomagać ofiarom bawił się w ich nagrywanie. Wstyd.
~Andrzej
Moze musi zginąć jakiś lewacki dygnitarz,zeby te pseudoliberały coś skumały.Póki co,giną zwykli ludzie
~Arkadek
Dlaczego nic nie ma o narodowości zamachowca -prawdopodobnie to był Polak ,władze brytyjskie postanowiły to zataić nie chcąc aby ten czyn znowu nie wywołał wystąpień anty polskich -wszyscy pamiętamy co się działo po referendum
~mms
To był Ziemianin. Taka polityczna gadka.

Powiązane: Zamachy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki