

Czeska Rzecznik Praw Obywatelskich chce nieograniczonego przesiadywania na schodach i murkach. Odpowiednie zarządzenia władz miejskich już trafiły do sądu.
Przed kilku laty wiele czeskich samorządów wprowadziło zakaz siadania na schodach i murkach. Rozwiązanie to miało na celu wsparcie policji i straży miejskiej w walce z pijaństwem i chuligaństwem. Jednak Anna Szabatowa twierdzi, że takie rozwiązania prawne są ograniczaniem wolności poruszania się obywateli. Dlatego zaskarżyła do sądu wszystkie rozporządzenia, które zabraniają przesiadywania na schodach i murkach. Krytykom zaś odpowiada, że przepisy, które pomagają przeciwdziałać zakłócaniu porządku, znajdują się w kodeksie wykroczeń. Dlatego nie ma powodu, żeby samorządy sięgały po tak drastyczne środki.
Tymczasem władze poszczególnych miast bronią swoich rozporządzeń twierdząc, że w większości są one reakcją na prośby obywateli. Na przykład Oldrzich Bubeniczek - starosta Biliny - przekonuje, że nie można oceniać lokalnych rozporządzeń z perspektywy stolicy. Dodał też, że w jego gminie rozporządzenie o zakazie siadania na schodach pomaga w utrzymaniu porządku. Z kolei starosta Litwinowa - Kamila Blahova - twierdzi, że takie przepisy ułatwiają władzom dbanie o wygląda miasta i ochronę terenów zielonych.
ReklamaZobacz także
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Tomasz Dawid Jędruchów/Praga/mcm/jj























































