Czwartek niczym chyba nas nie zaskoczył. Dolar tracił na wartości względem euro oraz franka szwajcarskiego. Zyskał jednak wobec jena oraz funta brytyjskiego. Opublikowane dane były różne od prognoz, jednak nie wpłynęło to specjalnie na rynki.
Wartość PKB w pierwszym kwartale 2009 roku wyniosła -5.5%. Wynik był więc nieznacznie lepszy od oczekiwań(-5.7%) oraz wyraźnie lepszy od danych wcześniejszych. W czwartym kwartale 2008, PKB skurczył się bowiem o 6.3%.
Dość nieoczekiwanie wzrosła w USA ilość nowych podań o zasiłki. W ostatnim tygodniu przybyło ich 15 000. Całkowita ilość wzrosła do 627 000. Jak widać, rynek pracy wciąż ma ogromne trudności z zejściem poniżej bariery 600 000 wniosków.
W Europie również publikowano wczoraj dane. Ilość zamówień w przemyśle, spadła w kwietniu o 1.0%, co jest wynikiem gorszym od prognoz rynkowych. Warto zauważyć, iż jest to dziewiąta z rzędu negatywna publikacja dla tych danych.
Na wykresie GBP/USD widoczna jest duża konsolidacja. Od kilku tygodni rynek porusza się w obszarze wyznaczonym poziomami 1.63-1.65. Na wskaźniku RSI kończą się już spadki, więc jest to sygnał przemawiający za wzrostami funta. Kluczowe będzie pokonanie poziomu 1.65(właściwie 1.66) lub 1.62. Konsolidacja jest już dość długa, więc wybicie powinno być dość mocne, bez względu na to, w którą stronę nastąpi.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk






























































