Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty we wtorek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej program dozbrajania SAFE. Niech pan odrzuci złych doradców, niech pan odrzuci złe podszepty; ja zrobię to ze swojej strony. Niech pan nie odbiera pieniędzy polskiej armii - powiedział.


Sejm zaakceptował w ubiegły piątek cztery senackie poprawki do ustawy wdrażającej program unijnych pożyczek na dozbrojenie SAFE. Poprawki przewidują m.in. spłatę pożyczek spoza budżetu MON i ochronę antykorupcyjną projektu. Ustawa trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
We wtorek Czarzasty opublikował na platformie X nagranie z apelem do prezydenta. - Panie prezydencie, proponuję pokój między nami, chociaż na chwilę, bo sprawa jest ważna. Pogadajmy jak prezydent z marszałkiem Sejmu - powiedział.
- Apeluję do pana, niech pan podpisze SAFE. Widzi pan, co się dzieje w Iranie. Widzi pan, co się dzieje w Wenezueli. Widzi pan, co się bez przerwy dzieje w Ukrainie. Polska musi być silna. Polska armia musi być silna. Polska musi być silna w Unii Europejskiej. Polska musi być silna w NATO. Musimy sobie ułożyć - bez względu na to, jakie są trudności - stosunki jak najlepsze ze Stanami Zjednoczonymi - dodał marszałek Sejmu.
- Niech pan odrzuci złych doradców, niech pan odrzuci złe podszepty. Ja zrobię to ze swojej strony. Niech pan nie odbiera pieniędzy polskiej armii. Apeluję do pana, niech pan to zrobi w imię kraju, w którym pan jest prezydentem, a ja marszałkiem Sejmu - podsumował Czarzasty.
W poniedziałek, podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach, prezydent Nawrocki był pytany w rozmowie z Dorotą Gawryluk m.in. o ustawę o SAFE. Podkreślił, że nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. - Po to zostałem prezydentem Polski, aby Unia Europejska nie stała się jednym państwem z województwem, które nazywa się Polska. Więc te wszystkie tendencje centralizacyjne na poziomie prawnym, legislacyjnym będą rozbijać się o Pałac Prezydencki - podkreślił. Jak dodał, bardzo ważne są relacje z najbliższymi i sprawdzonymi sojusznikami. Ale, zaznaczył, „w świecie wybuchających wojen jedyni, na których możemy liczyć, to są żołnierze Wojska Polskiego”.
- Jeśli chodzi o SAFE, to muszę sobie zadać publicznie pytanie na temat pewnej strategii komunikacji wokół tego programu. My dzisiaj żyjemy w przekonaniu, że bez SAFE nie da się zbudować polskiej odporności - ocenił Nawrocki. - To jest tak głęboka inżynieria polityczna obecnie rządzących, że cały naród żyje w takich emocjach, że Polski nie da się obronić bez programu SAFE. Więc ja sobie zadaję pytanie, jak to było, że udawało się kupować południowokoreańskie czołgi K2, Himarsy, udawało się zbroić Rzeczpospolitą Polską bez programu SAFE - dodał wówczas prezydent.
Jak ocenił Nawrocki, „rząd Donalda Tuska zniszczył polskie finanse publiczne i dzisiaj stara się nadgonić tę sytuację”. Jego zdaniem, „bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami publicznymi”.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab. (PAP)
(planujemy kontynuację tematu)
wni/ rbk/




























































