REKLAMA

Drożyzna na rynku działek budowlanych wyhamowała, ale ceny wciąż znacznie wyższe niż przed rokiem

Marcin Kaźmierczak2021-06-13 18:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-06-13 18:00
Drożyzna na rynku działek budowlanych wyhamowała, ale ceny wciąż znacznie wyższe niż przed rokiem
Drożyzna na rynku działek budowlanych wyhamowała, ale ceny wciąż znacznie wyższe niż przed rokiem
fot. Bilanol /

Po trwających od trzech kwartałów podwyżkach na rynek działek budowlanych w największych polskich miastach napłynęła nieśmiała korekta bądź wyhamowanie tendencji wzrostowej – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez Cenatorium. W relacji rocznej zarówno w dużych miastach, jak i województwach wciąż jednak łatwo znaleźć kilkudziesięcioprocentowe podwyżki.

Jak co kwartał razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu” redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które grunty budowlane faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie oraz w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, pomorskim, małopolskim, wielkopolskim, łódzkich, warmińsko-mazurskich i lubelskim.

Ceny działek budowlanych – miasta wojewódzkie

Po trzech kwartałach nieustannych wzrostów średnich cen transakcyjnych działek budowlanych w największych polskich miastach pierwsze trzy miesiące 2021 r. w kilku z nich przyniosły nieśmiałą korektę. Z obniżkami notowanymi w pierwszych kwartałach mieliśmy do czynienia także w poprzednich latach. Tegoroczna korekta, w przeciwieństwie choćby do ubiegłego roku, była jednak mniej okazała oraz pojawiła się jedynie w dwóch z ośmiu analizowanych miast wojewódzkich.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – miasta [w zł/mkw.]

Miasto

I kw. 2020

IV kw. 2020

I kw. 2021

Zmiana k/k

[w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

Wrocław

362

382

384

+0,5

+6,0

Lublin

274

298

295

-0,8

+7,8

Łódź

208

250

256

+2,3

+23,3

Kraków

444

536

532

-0,7

+20,0

Warszawa

699

777

760

-2,1

+8,8

Gdańsk

557

559

574

+2,6

+2,9

Olsztyn

282

339

345

+1,9

+22,3

Poznań

373

375

372

-0,9

-0,3

Źródło: Raport o cenach nieruchomości Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W I kw. 2021 r. z największą obniżką średnich kwot wpisywanych w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży parcel mieliśmy do czynienia w Warszawie. Względem IV kw. 2020 r. średnia kwota, jaką płacono za grunty budowlane w stolicy, spadła o 2 proc. W Lublinie, Poznaniu i Krakowie obniżka w ujęciu kwartalnym nie przekroczyła 1 proc. Korekta przyszła jednak po kilkuprocentowych wzrostach notowanych w drugiej połowie 2020 r.

Jeszcze dłużej na obniżkę musieli czekać kupujący parcele pod budowę domu położone w Krakowie. W stolicy woj. małopolskiego faza wzrostowa trwała przez pięć kwartałów.

Kilkuprocentowe podwyżki dominujące na rynku działek budowlanych w 2020 r. sprawiły jednak, że w relacji rocznej, nawet w miastach, w których I kw. 2021 r. przyniósł korektę, mówiliśmy o dwucyfrowych wzrostach średnich cen transakcyjnych. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia we wspomnianym już Krakowie, gdzie względem I kw. 2020 r. średnia kwota płacona za parcele wzrosła o 20 proc.

Jeszcze wyraźniej – odpowiednio o 22 i 23 proc. – w skali roku wzrosła średnia kwota płacona za działki budowlane położone w Olsztynie i Łodzi. W pozostałych analizowanych miastach średnie ceny transakcyjne wzrosły w ciągu roku od 3 do 9 proc.

Wyjątek stanowił Poznań, gdzie w aktach notarialnych w I kw. 2021 r. wpisywano średnio niemal dokładnie tyle, ile w I kw. 2020 r. (-0,3 proc. r/r).

Ceny działek budowlanych – województwa

I kw. 2021 r. przyniósł również osłabienie podwyżek notowanych pod koniec 2020 r. poza stolicami województw. W pierwszych miesiącach 2021 r. wciąż jednak mówiliśmy tam o wzrostach średnich cen transakcyjnych rzędu 2,5-5 proc.

Z obniżką, podobnie jak w stolicy, mieliśmy do czynienia także w całym woj. mazowieckim (-2,0 proc. k/k). Tym samy średnia kwota płacona za parcele położone na Mazowszu wciąż pozostaje poniżej poziomu 150 zł/mkw. W I kw. 2021 r. była ona także o 5,5 proc. niższa względem pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – województwa [w zł/mkw.]

Województwo

I kw. 2020

IV kw. 2020

I kw. 2021

Zmiana k/k

[w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

dolnośląskie

92

97

96

-0,7

+4,8

łódzkie

82

80

82

+2,6

+1,0

lubelskie

81

81

84

+4,2

+3,9

mazowieckie

152

146

143

-2,0

-5,5

małopolskie

96

117

119

+2,4

+23,8

warmińsko-mazurskie

68

77

81

+4,7

+19,8

pomorskie

92

109

112

+2,6

+21,3

wielkopolskie

79

94

97

+3,4

+23,2

Źródło: Raport o cenach nieruchomości Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Mniejsze powody do zadowolenia mieli kupujący grunty budowlane położone w woj. małopolskim, pomorskim, wielkopolskim i warmińsko-mazurskim, gdzie średnie stawki notowane w I kw. 2021 r. były najwyższe w historii. Trwające od kilku kwartałów wzrosty sprawiły, że w relacji do analogicznego okresu 2020 r. za działki płacono tam średnio o ok. 20 proc. więcej.

Sytuacja notowana w I kw. 2021 r. na rynku działek budowlanych położonych poza stolicami województw bardziej przypominała więc tą, z którą mieliśmy do czynienia na rynku dużych mieszkań o powierzchni od 60 do 80 mkw. oraz powyżej 80 mkw., gdzie I kw. 2021 r. także przyniósł kilkuprocentowe podwyżki.

Kwartalne zmiany średnich cen transakcyjnych parcel budowlanych położonych w największych polskich miastach były z kolei zbliżone do tych, które dotknęły w I kw. 2021 r. średnie kwoty płacone za mieszkania (do 35 mkw. oraz 35-60 mkw.).

Wokół stolic województw buduje się najwięcej

Na dalsze wzrosty średnich cen transakcyjnych działek budowlanych wskazuje kwietniowy odczyt indeksu urban.one. Wyniósł on 139,54 pkt. i był najwyższy w historii. Oznaczało to wzrost względem marca o 0,38 pkt. W relacji do kwietnia 2021 r. odczyt indeksu wzrósł o 4,95 pkt.

Zdaniem Anny Karaś, starszej analityk rynku nieruchomości w Cenatorium, na drożejące działki wpływa m.in. rosnący popyt na domy jednorodzinne.

– W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2021 r. liczba domów, których budowę rozpoczęto, wyniosła 33,1 tys., co przekłada się na wzrost o 24 proc. względem analogicznego okresu 2020 r. – zauważa Anna Karaś. – Polacy w reakcji na wysokie ceny mieszkań w dużych miastach coraz częściej decydują się na budowę własnego domu. Pandemia COVID-19 i związana z nią praca zdalna dodatkowo wzmogła ten trend – dodaje.

Jest on szczególnie widoczny na przedmieściach największych polskich miast. Zgodnie z informacjami Cenatorium w powiatach okalających Warszawę od początku stycznia do końca kwietnia 2021 r. rozpoczęto budowę 1763 domów jednorodzinnych. Stanowiły one 42 proc. wszystkich domów, których budowę rozpoczęto w tym czasie w woj. mazowieckim, przy czym największym powodzeniem cieszyły się powiaty: legionowski i miński.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (22)

dodaj komentarz
iwi2002
Mnie się od zawsze marzył dom pod miastem. Blisko do natury, ale tez do miasta. Niestety ceny działek (nie wspominając nawet o budowie domu) mnie zmrozily. Alternatywą okazało się kupienie mieszkania pod miastem. Wybór padł na Piaseczno i osiedle dom marzen. Mam przyjemną, cichą okolice, tak jak chcialem i blisko do Warszawy.
ziom80
U mnie na dzielnicy kupił działki Robert Lewandowski i ceny innych działek poszły w górę o ok 40-50% w zaledwie 12mc :-)
ravauw
tak boje sie inflacji, że 200k pln całych oszczędności wrzuciłem w lepszą skodę, bo przecież za rok będzie droższa.
Jak dobrze, że Bankier uczy i ostrzega przed inflacją.
czeslaw2020
No nie wiem, czy dobrze zrobiłeś, nie lepiej było zamiast skody dorzucić kredyt i kupić mieszkanie? Tera są nisko oprocentowane kredyty, spłaca się łatwo i szkoda tego nie wykorzystać. A ta skoda ci zardzewieje, zepsuje się i przede wszystkim w przeciwieństwie do mieszkań w kilka lat straci na wartości. Może możesz No nie wiem, czy dobrze zrobiłeś, nie lepiej było zamiast skody dorzucić kredyt i kupić mieszkanie? Tera są nisko oprocentowane kredyty, spłaca się łatwo i szkoda tego nie wykorzystać. A ta skoda ci zardzewieje, zepsuje się i przede wszystkim w przeciwieństwie do mieszkań w kilka lat straci na wartości. Może możesz to jeszcze jakoś odkręcić?
vacarlus
bańka nieruchomości i działkowa pęknie, tymczasem przed inflacją uchroni trzymanie akcji XTB za które spółka wypłaca dywidendy - wszystko sfinansują setki tysięcy nowych klientów
demeryt_69
Tymczasem jak wynika z 'badań' zespołu analityków kredytowych Bankiera i Cenatorium duże mieszkania podrożały w dużych miastach nawet o 5-6% względem IV kw. 2020 r.

Czy to nowy trend?
jpelerj
Nie, nikt nie robił żadnych badań trendu. Tak autor napisał, żeby coś napisać. Też mnie ciekawiło, jak powiąże działki z dużymi mieszkaniami, ale nic z tego.
demeryt_69 odpowiada jpelerj
Dobre!
rpudlo
Ceny nieruchomości są napędzane przez POPYT.
Za popyt odpowiadają:
+ chęć niezależności od rodziców i posiadania własnego domu/mieszkania,
+ niskie stopy procentowe, łatwe kredyty i zdolność kredytowa pracujących,
+ chęć ucieczki z inflacji,
+ inwestycje dużych graczy, tj. funduszy inwestycyjnych itp.
Ceny nieruchomości są napędzane przez POPYT.
Za popyt odpowiadają:
+ chęć niezależności od rodziców i posiadania własnego domu/mieszkania,
+ niskie stopy procentowe, łatwe kredyty i zdolność kredytowa pracujących,
+ chęć ucieczki z inflacji,
+ inwestycje dużych graczy, tj. funduszy inwestycyjnych itp.,
+ przekonanie, że nieruchomości to dobro trwałe, każdy chce mieć kawałek ziemi na własność,
+ przekonanie, że ceny nieruchomości będą rosły w dłuższej perspektywie,
+ "moda" na nieruchomości
- jedynym minusem w dłuższej perspektywie jest demografia, ale w zależności od polityki może zostać zasypana migracją ludów wschodu.

Podaż za to, jest ograniczona ze względu na:
- brak infrastruktury, w tym dróg, mediów i planu na komunikację peryferii z centrami miast,
- opieszałe działanie urzędów i brak planów zagospodarowania,
- brak chęci sprzedaży (sprzedają na ogół ludzie zamożniejsi, więc oni nie muszą się spieszyć),
- oczekiwaniem na jeszcze wyższe ceny,
- niewielką podażą ziemi, która się kisi w rękach samorządów/państwa i firm państwowych.

Dlatego ceny nieruchomości (różnych w różnym czasie) są i będą jeszcze w trendzie rosnącym przez co najmniej kilka lat zaliczając pod drodze kilka kryzysów związanych z koniunkturą gospodarczą.
rpudlo
Ceny ziemi w Polsce w porównaniu do Europy Zachodniej i Południowej są niskie.
Na wsiach i obok małych miasteczek 8 ar budowlanej działki kupi się w okolicach ~30k -> z mediami i dojazdem, szkoła i infrastruktura niedaleko w mniejszym mieście.
Średnie ceny są zawyżane przez duże miasta i ich okolice.
Przykład:
Ceny ziemi w Polsce w porównaniu do Europy Zachodniej i Południowej są niskie.
Na wsiach i obok małych miasteczek 8 ar budowlanej działki kupi się w okolicach ~30k -> z mediami i dojazdem, szkoła i infrastruktura niedaleko w mniejszym mieście.
Średnie ceny są zawyżane przez duże miasta i ich okolice.
Przykład: Wrocław i Oława lub Jelcz lub Oleśnica lub Trzebnica - miasta obok siebie, szkoły i infrastruktura pełna (poza szkołami wyższymi, które są we Wrocławiu), do tego praca zdalna, więc PO CO PRZEPŁACAĆ?

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki