Władze Bahrajnu oskarżyły w czwartek Iran oraz rebeliantów Huti o stosowanie nowych technologii morskich jako broni przeciwko światowej żegludze. Stały przedstawiciel Bahrajnu przy Narodach Zjednoczonych, Jamal Fares Alrowaiei mówił o tym podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ.


„Grupy terrorystyczne Huti wykorzystują te technologie, próbując zakłócić żeglugę na Morzu Czerwonym oraz w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab; narażają w ten sposób życie niewinnych marynarzy, a także zakłócają handel międzynarodowy” – oświadczył Alrowaiei.
W Nowym Jorku odbyło się w czwartek posiedzenie wysokiego szczebla Rady Bezpieczeństwa ONZ w ramach greckiej prezydencji w tym gremium, które było poświęcone nowym technologiom i bezpieczeństwu morskiemu. Dyplomata z Bahrajnu podkreślił, że środki na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa i pokoju „są obecnie wykorzystywane przez inne strony, by stwarzać zagrożenia w żegludze i bezpieczeństwie morskim”.
Według Alrowaieia Iran „wykorzystuje bezzałogowe, zdalnie sterowane statki wyładowane materiałami wybuchowymi, do ataków na statki w Cieśninie Ormuz i otaczających ją wodach”.
„Postęp technologiczny musi być pomostem między narodami, a nie bronią służącą do odcinania szlaków handlowych lub szantażowania całego świata. Nie możemy zaakceptować, by szlaki morskie, które są nośnikami wspólnego dobrobytu, zostały przekształcone w narzędzia przymusu i zastraszania” – powiedział przedstawiciel Bahrajnu w Radzie bezpieczeństwa ONZ.
Podczas czwartkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ premier Grecji Kyriakos Micotakis zaapelował o przyjęcie globalnego rozejmu morskiego. W swoim wystąpieniu nawiązał do przeprowadzonego tego dnia ataku dronów na grecki kontenerowiec u wybrzeży Bułgarii. Choć jednostka zatonęła, żaden z członków załogi nie odniósł obrażeń. (PAP)

piu/ kj/





























































