Premier Grecji skrytykował wpis przewodniczącego Rady Europejskiej na jednym z portali społecznościowych. Donald Tusk, podziękował krajom zachodnich Bałkanów, za wdrażanie części europejskiej strategii, która ma służyć radzeniu sobie z kryzysem migracyjnym.
Przez Greków ten wpis jest interpretowany jako zachęta do zaostrzania przepisów na trasie szlaku bałkańskiego, który wiedzie przez Grecję, Macedonię, Serbię i Chorwację. To trasa najczęściej wybierana przez migrantów, przy czym z powodu granic zamykanych już przez niektóre kraje, w Grecji utknęło ponad czterdzieści dwa tysiące migrantów.
Grecki rząd podkreśla, że los szlaku bałkańskiego nie został jeszcze przesądzony i decyzje w tej sprawie zapadną na spotkaniu Wspólnoty w przyszłym tygodniu. Unijni liderzy zgodzili się podczas ostatniego szczytu, że należy skończyć z przepuszczaniem migrantów z jednego kraju do drugiego, ale nie przyjęto zapisu - ze względu na sprzeciw Grecji i Niemiec - że szlak bałkański zostaje zamknięty.
Aleksis Cipras odpowiedział Donaldowi Tuskowi, że przewodniczący Rady Europejskiej nie powinien zachęcać krajów bałkańskich do podejmowania przez nich jednostronnych decyzji, ale raczej skupić się na tym, aby zostały wprowadzone wspólne unijne postanowienia.
Grecki rząd ma nadzieję, że mimo wszystko uda się w przyszłym tygodniu uniknąć zamknięcia szlaku. Ale greckie media piszą, że po decyzjach Słowenii, Serbii i Chorwacji o zaostrzeniu przepisów wjazdowych dla uchodźców, sprawa jest przesądzona.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/nyg


























































