Ostry spór o unijne miliardy na zbrojenia. Wicepremier Radosław Sikorski stwierdził, że wobec słów Jarosława Kaczyńskiego o „Polsce pod niemieckim butem” potrzebne są „egzorcyzmy”. Podczas gdy prezes PiS wzywa prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy wdrażającej program SAFE, minister finansów Andrzej Domański wylicza, że dzięki europejskim pożyczkom Polska zaoszczędzi nawet 60 mld zł na odsetkach.


Prezes PiS pytany w poniedziałek, dlaczego prawie cały klub Prawa i Sprawiedliwości zagłosował w piątek w Sejmie przeciwko ustawie wprowadzającej unijny program dozbrajania SAFE. Według Kaczyńskiego, program SAFE ma „potężne aspekty polityczne”. - Jest wpisany w ten cel, który dzisiaj stawiają sobie przede wszystkim Niemcy. Europa zjednoczona pod przywództwem niemieckim ze wszystkimi tego konsekwencjami - zaznaczył prezes PiS. Stwierdził również, że niemiecki plan jest już „jasno i wprost” formułowany przez kanclerza Friedricha Merza.Ocenił też, Niemcy jako państwo postnazistowskie powinno „siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić”.
Prezes PiS podkreślił, że „polska niepodległość nie ma po prostu ceny”. - I dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy - oświadczył Kaczyński. Pytany, czy Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą program SAFE, Kaczyński odpowiedział, że w jego przekonaniu prezydent powinien to zrobić. - Ale oczywiście to jest decyzja prezydenta, a nie moja - dodał.
Główna zaleta SAFE: Koszt pieniądza niższy niż rynkowy. Polska zaoszczędzi na odsetkach
Główną zaletą unijnego programu SAFE są jego korzystne warunki finansowe; w horyzoncie obowiązywania pożyczki z programu oszczędności dla Polski mogą wynieść przynajmniej 48 mld zł - szacują w raporcie ekonomiści Citi.
SIkorski: Tu potrzebne są egzorcyzmy
- Tu już argumenty nie wystarczają, tu są potrzebne egzorcyzmy. Prezesowi naprawdę się coś odkleiło. Przypominam, że Niemcy są naszym sojusznikiem. Tak w Sojuszu Północnoatlantyckim, jak i członkiem naszej europejskiej rodziny. (Prezes PiS) próbuje znowu szczuć na sąsiada, do którego trafia jedna czwarta naszego eksportu - odpowiedział minister spraw zagranicznych.
Według szefa MSZ, dzięki m.in. wiarygodności Niemiec, które posiadają rating kredytowy AAA, mamy możliwość zaciągnięcia „bardzo korzystnej pożyczki na 40 lat z dziesięcioletnią karencją”. Jak podkreślił, rozwiązanie to jest dobre dla polskich finansów, wojska i bezpieczeństwa.
- Z zacietrzewienia ideologicznego - bo im nie przechodzi przez gardło, że Unia zrobiła coś dobrego dla Polski - teraz namawiają prezydenta do weta. (...) Jeżeli pan prezydent zawetuje, to znaczy, że jest przeciwko stabilnym finansom, bezpieczeństwu Polski i lepszemu wyposażeniu Wojska Polskiego - podkreślił Sikorski.
Wicepremier dopytywany o ewentualne weto prezydenta do ustawy o SAFE podkreślił: - Ustawa nie jest ustawą o przyjęciu SAFE. Jest tylko ustawą o stworzeniu bardziej transparentnego wehikułu instytucjonalnego do przyjęcia SAFE. Więc panie prezydencie, może pan wetować, SAFE i tak będzie, Wojsko Polskie i tak te pieniądze dostanie.
Premier o konwencji PiS w Stalowej Woli: Szczyt bezczelności
Szczyt bezczelności; organizować w Stalowej Woli partyjną konwencję i równocześnie blokować wielkie pieniądze dla huty z programu SAFE potrafi tylko PiS - ocenił w poniedziałek premier Donald Tusk, odnosząc się do zapowiedzianej na sobotę konwencji tego ugrupowania.
Wiceprezes PiS, b. szef MON Mariusz Błaszczak poinformował w poniedziałek, że w najbliższą sobotę, 21 lutego, w Stalowej Woli odbędzie się kolejna konwencja dotycząca programu PiS. Jak mówił, tym razem tematem przewodnim spotkania będzie obronność.
Sprawę skomentował premier. „Szczyt bezczelności! Organizować w Stalowej Woli partyjną konwencję i równocześnie blokować wielkie pieniądze dla Huty (Stalowa Wola) z programu SAFE - potrafi tylko PiS” - napisał szef rządu na X.
Bezpośrednio do tego wpisu odniósł się, też na X, rzecznik PiS Rafał Bochenek. „Nie chcemy, aby pieniądze z SAFE rozeszły się jak KPO dla swoich ( jachty, sex kluby itp.), a Polacy zostali z kredytem na lata. Tego nie chcemy” - napisał.
Wpis premiera skomentował też na X minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Na program SAFE czeka cały polski przemysł obronny” - podkreślił.
Domański o krytyce programu SAFE: Błaszczak nie ma wstydu
Domański wziął udział w Brukseli w posiedzeniu ministrów finansów państw UE. We wtorek to gremium zatwierdzi polski plan wydatkowania pożyczek z programu na obronność SAFE na kwotę 43,7 mld euro.
Minister finansów odniósł się do piątkowej wypowiedzi Błaszczaka, który uznał, że SAFE w obecnym kształcie oznacza oddanie suwerenności i zablokowanie rozwoju polskiej armii. Polityk PiS nazwał koalicję PO-PSL „grabarzem Wojska Polskiego”.
Pan minister Błaszczak wstydu nie ma, ponieważ jego zakupy były po pierwsze znacznie skromniejsze, jeżeli chodzi o skalę od tego wielkiego planu modernizacji polskiej armii, którą realizuje nasz rząd. Po drugie, nie zdradzając tutaj wszystkich szczegółów, ale wiemy, że te pożyczki, które zaciągał, nie były tak konkurencyjne i tak korzystne cenowo jak program SAFE - powiedział dziennikarzom w Brukseli Domański.
Jak zaznaczył, nie ma efektywniejszego i tańszego źródła finansowania modernizacji polskiej armii niż program SAFE. Minister finansów powtórzył, że pożyczki zaciągane w ramach SAFE będą bardzo nisko oprocentowane i wyraźnie tańsze od kosztu emisji obligacji przez budżet państwa, czy też obligacji, które emituje BGK. - Ministerstwo Finansów szacuje, że te oszczędności na programie SAFE mogą sięgnąć nawet 60 mld zł - powiedział.
- To są potężne pieniądze, które tak naprawdę oznaczają oszczędności dla polskich podatników - dowodził Domański. Jak powiedział, dziwi go krytyka Błaszczaka, ponieważ ponad 80 proc. środków, przyznanych Polsce w ramach SAFE, zostanie wydane w polskich firmach lub w firmach, które produkują w Polsce i które często przenoszą do naszego kraje najbardziej zaawansowane technologie.
- Bardzo trudno zrozumieć, jak ktoś, kto ma na sercu modernizację polskiej armii, może krytykować program SAFE - powiedział Domański.
Minister finansów przypomniał, że program ustanowiono w trakcie polskiej prezydencji i to Polska w czasie prac na forum UE zadbała o to, by w ramach programu możliwe było dokonywanie zakupów wyłącznie przez jeden kraj.
- Pan Błaszczak i inni przedstawiciele opozycji mogą opowiadać, co by to oni nie zrobili, gdyby byli na naszym miejscu, ale fakty są takie, że nie potrafili zapewnić finansowania dla modernizacji polskiej armii. Nakłady na zbrojenia były wyraźnie mniejsze niż obecnie. To wynika z tego, że oni generalnie są bezradni - dodał.
Program SAFE: szczegóły
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Opiewa na kwotę 150 mld euro. Łącznie z Polską uczestniczy w nim 19 państw członkowskich.
W piątek ustawę wdrażającą SAFE przyjął Sejm. Odrzucono poprawki PiS, który krytykuje kwestię przejrzystości wydawania środków z SAFE. Według polityków opozycji unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę, podobnie jak miało to miejsce - w ich ocenie - w przypadku KPO. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Według niego program ma „potężne aspekty polityczne”, a jego celem jest zjednoczenie Europy „pod niemieckim przywództwem”.
Z Brukseli Magdalena Cedro
mce/ mal/ ktl/

























































