REKLAMA

50 km/h po mieście także w środku nocy?

2016-10-04 05:12
publikacja
2016-10-04 05:12

Resort infrastruktury i budownictwa chce obniżyć dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym. A hulajnogom, rolkom i segwayom każe jeździć po ścieżkach rowerowych.

fot. / / YAY Foto

Obecne przepisy zezwalają w terenie zabudowanym w godz. od 23.00 do 5.00 na jazdę z maksymalną prędkością 60 km/h. Projekt nowelizacji kodeksu drogowego przewiduje, że limit prędkości w terenie zabudowanym będzie wynosił 50 km/h niezależnie od pory dnia - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Eksperci są podzieleni w swych opiniach.

"Prędkość powinnyśmy dostosować do warunków na drodze. W wielu miejscach nocą powinniśmy jechać wolniej, mimo formalnej możliwości 60 km/h" - uważa Maciej Wroński z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

"Owszem, widoczność nocą jest ograniczona, jednak nie widzę podstaw do wprowadzenia takiej zmiany" - komentuje prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego.

Zmiana przepisów sprawi także, że osoby poruszające się na hulajnogach (w tym elektrycznych), wrotkach, rolkach, deskorolkach będą miały obowiązek korzystania ze ścieżek rowerowych obok chodnika. Dziś muszą jeździć chodnikiem, co jest uciążliwe dla pieszych.

Zaostrzenie przepisów o wykroczeniach i przestępstwach drogowych

Wydłużenie terminu przedawnienia wykroczeń drogowych oraz zaostrzenie sankcji karnych m.in. za spowodowanie po pijanemu kolizji, niestosowanie się do zakazu prowadzenia aut czy ucieczkę przed policją, zawiera projekt opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Przepisy, o których przygotowaniu przez resort sprawiedliwości w lipcu informowała PAP, trafiły właśnie do uzgodnień międzyresortowych.

Resort - kierując się "doniesieniami o rażącym nieprzestrzeganiu przepisów ruchu drogowego przez niektórych kierowców, w szczególności o powodowaniu przez nich wypadków skutkujących śmiercią lub ciężkimi uszkodzeniami ciała" - zaproponował zmiany w Kodeksie wykroczeń, Kodeksie karnym oraz Prawie o ruchu drogowym.

W Kodeksie wykroczeń zmieniono by m.in. przepis o karalności wykroczenia. Dziś przedawnienie następuje po roku od zaistnienia wykroczenia, ale jeśli w sprawie wszczęto postępowanie, to przedawnienie następuje rok po dacie wszczęcia tego postępowania. Po zmianie byłoby tak, że bieg przedawnienia wydłużałby się o rok, ale liczony nie od daty wszczęcia postępowania, lecz od zakończenia rocznego okresu przedawnienia - czyli w praktyce byłyby to dwa lata od wykroczenia.

Czytaj więcej: "Zaostrzenie przepisów o wykroczeniach i przestępstwach drogowych".

Szkoda całkowita zmorą kierowców. Zawyżane wartości, zaniżane odszkodowania

Szkoda całkowita zmorą kierowców. Zawyżane wartości, zaniżane odszkodowania

Zamiast finansować pełną naprawę samochodu po stłuczce, orzekają szkodę całkowitą i wypłacają tańsze dla siebie odszkodowanie. Klienci od dawna mają na pieńku z ubezpieczycielami. Warto wiedzieć w którym momencie patrzeć im na ręce.

(PAP)

sp/

wkt/ sta/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane

Komentarze (44)

dodaj komentarz
~marek
U mnie w mieście ścieżek rowerowych jest jak na lekarstwo. Zwykle nie ma miejsca nawet dla dwóch rowerzystów jadących w przeciwnych kierunkach, jak jeszcze dojdą do tego rolkarze, osoby na hulajnogach itd., to będzie masakra.

W dodatku ostatnio myślałem, żeby przesiąść się samemu na hulajnogę. Świetny środek
U mnie w mieście ścieżek rowerowych jest jak na lekarstwo. Zwykle nie ma miejsca nawet dla dwóch rowerzystów jadących w przeciwnych kierunkach, jak jeszcze dojdą do tego rolkarze, osoby na hulajnogach itd., to będzie masakra.

W dodatku ostatnio myślałem, żeby przesiąść się samemu na hulajnogę. Świetny środek transportu - zero problemów z parkowaniem (chciałem kupić taki model składany, który można wziąć ze sobą), w miarę szybki, ekologiczny, nie trzeba stać w korkach. Do tego ekonomiczny, bo nie trzeba płacić za paliwo (w moim przypadku to jakieś 100 zł miesięcznie oszczędności tylko na dojazdach do pracy). No ale po tych zapowiedziach PiS-u mam wątpliwości i póki co jednak nadal będę jeździł do pracy samochodem. Rowerem do pracy nie mogę jeździć właśnie ze względu na brak dróg rowerowych.

"Dziś muszą jeździć chodnikiem, co jest uciążliwe dla pieszych."
Nie przekonuje mnie ten argument. To przecież tylko kwestia kultury osobistej, jak ktoś jest dobrze wychowany, to będzie wśród pieszych jechał powoli, ustępował miejsca. A jak ktoś jest chamem, to żaden przepis nie pomoże. Jak ktoś ma nierówno pod sufitem, to będzie szalał wszędzie - niezależnie od tego czy każemy mu jeździć po chodniku, ścieżce rowerowej czy jezdni...
~niepelnosprawny_org
" A hulajnogom, rolkom i segwayom każe jeździć po ścieżkach rowerowych." - super nadchodzi normalność, ale bez zajmowania ściezek rowerowych na całej szerokości...
~lel
cuś Wam powiem. Słyszeli o wypadkach wskutek zmęczenia ?
Możliwe po 12 h jazdy, ale i po 1h jazdy (np. po źle przespanej nocy). 50 km na godzinę zawsze wydłuża czas jazdy ... od 0% do prawie 20%
Pomyśl zanim zagłosujesz ponownie na PiS
~p23
Bardzo mądry komentarz. Na dodatek przy dłuższych trasach to nie jest już pięć minut później w domu tylko godzina i pod koniec jazdy ludzie chcą ją nadrobić pędząc na wariata....nie patrząc na innych.
~Marek
To jest kolejne kłamstwo Pisu żeby ludzie nie interesowali się tym co trzeba. Przypomnę że jest jeszcze aborcja. To jest partia oszustów, pisiewiczów, małych i obślizgłych ludzików. Swoim wyborcom wmawiają że nie są idiotami.
~buba
U mnie porobili ścieżki tak, że dwóm rowerom trudno się wyminąć. A ja dziecko tam mam puścić na rolkach?

Proponuję zostawić kiedyś auto i ruszyć w miasto pieszo później na rolkach, następnym razem na rowerze i wówczas szukać rozwiązań.
~asd
Politycy znają świat tylko zza szyb "czterech kółek". A ci z rządu świat widzą z tylnego siedzenia, bo mają szofera. Tylko plebs korzysta z roweru czy rolek, a posłowie czy senatorowie to przecież elyta, wybrańcy narodu itd.
~Motos
Zawsze mnie zastanawiało po co budować w mieście jezdnie dwu lub trzypasmowe, skoro ogranicza się na nich prędkość do 50 km/h...........? Trzeba było pozostawić nawierzchnię w postaci "kostki Hitlera" i wówczas nie tylko byłyby znaczne oszczędności, ale prawie żadne auto nie byłoby w stanie rozwinąć Zawsze mnie zastanawiało po co budować w mieście jezdnie dwu lub trzypasmowe, skoro ogranicza się na nich prędkość do 50 km/h...........? Trzeba było pozostawić nawierzchnię w postaci "kostki Hitlera" i wówczas nie tylko byłyby znaczne oszczędności, ale prawie żadne auto nie byłoby w stanie rozwinąć większej prędkości, gdyż uszkodzone zostałoby zawieszenie pojazdu.............I po problemie.........
~asd
U mnie w mieście na jezdni dwupasmowej jest ograniczenie do 70 km/h...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki