REKLAMA

37 tys. zgonów rocznie i 186 mld zł strat. Debata nad radykalnym ograniczeniem handlu alkoholem

2026-10-29 07:30
publikacja
2026-10-29 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Rocznie w Polsce powodu alkoholu umiera 35-37 tys. osób — powiedział w środę w Senacie Krzysztof Brzózka z Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich. Senacka Komisja Zdrowia rozpatrzyła ustawę mająca wprowadzić zakaz reklamy alkoholu i nocną prohibicję w kraju. 

37 tys. zgonów rocznie i 186 mld zł strat. Debata nad radykalnym ograniczeniem handlu alkoholem
37 tys. zgonów rocznie i 186 mld zł strat. Debata nad radykalnym ograniczeniem handlu alkoholem
fot. metodej / / Shutterstock

Dyskusja trwała blisko cztery godziny. Głos zabierali zarówno senatorowie, jak i licznie zgromadzenia przedstawiciele przedsiębiorców, związków zawodowych, organizacji społecznych i abstynenckich. 

Posłanka Joanna Wicha (Lewica) przedstawiając projekt, powiedziała, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie była nowelizowana od 1982 roku. Zaznaczyła, że w naszym kraju od „zawsze istnieje problem nadużywania alkoholu”.

- W Polsce pijemy 11 litrów spirytusu na mieszkańca rocznie. To są po prostu ogromne ilości alkoholu — wskazała. Powołując się na dane SGH, powiedziała, że roczne koszty społeczne i ekonomiczne nadmiernego spożywania alkoholu w Polsce wynoszą 185-186 mld zł. 

Ustawa ma wprowadzić nocną prohibicję na terenie całego kraju, co oznacza zakaz sprzedaży alkoholu do spożycia poza miejscem zakupu w godzinach 22-6.

Scammingout

- W tych wszystkich miejscach, gdzie nastąpiło ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu, gdzie włodarze miast mieli odwagę, żeby to zrobić bez ustawy, bezpieczeństwo obywateli wzrosło, jest o 50-60 proc. mniej interwencji policji — powiedziała Wicha.

Regulacja daje też gminom możliwość przedłużenia na ich terenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach już od godz. 21 do godz. 6 lub od 22 aż do 9.

Ustawa wprowadza również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie przewidziano karę grzywny od 30 tys. do miliona zł lub ograniczenia wolności. Przewiduje także podniesienie opłat koncesyjnych na sprzedaż alkoholu o 100 proc. 

Podczas trzeciego czytania w Sejmie przyjęto poprawki PSL do ustawy, które zmieniły definicję promocji napojów alkoholowych. Z zakresu promocji wyłączone zostały wyroby winiarskie.

- Wyroby winiarskie to są alkohole, które mają do 22 proc. alkoholu. To nie jest tylko wino, które ma kilkanaście procent alkoholu. Wyrób winiarski to jest likier, to jest nalewka, to jest cydr. Jeżeli my wprowadzimy promocję tych alkoholi, to tak jakbyśmy omijali zakaz reklamy, który właśnie chcemy wprowadzić — powiedziała posłanka.

Wicha wnioskowała do senatorów, by te zmiany usunąć z ustawy. 

- Nie rozszerzajmy w taki sposób definicji reklamy i promocji, dlatego że w ten sposób wylewamy dziecko z kąpielą — wskazała.

W trzecim czytaniu dodano też zmianę, wprowadzającą możliwość sprzedaży alkoholu na odległość (np. przez internet - PAP), także autorstwa PSL.

Szereg uwag do ustawy zgłosiło Biuro Legislacyjne Senatu. Dotyczyły one m.in. poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu w Sejmie, a przyjętych w trzecim. Prawniczka reprezentująca Biuro Legislacyjne powiedziała, że budzą one wątpliwości konstytucyjne. Chodzi o zasadę trzech czytań, wynikająca z artykułu 119 Konstytucji, która oznacza konieczność trzykrotnego rozpatrywania przez Sejm tego samego projektu ustawy w sensie merytorycznym, a nie tylko technicznym.

- W ocenie Trybunału Konstytucyjnego wnoszone na poszczególnych etapach procedury sejmowej poprawki muszą co do zasady mieścić się w zakresie projektu wniesionego przez uprawniony podmiot i poddanego pierwszemu czytaniu — powiedziała mecenas. Wskazała, że „zmiany dotyczące rozpowszechniania treści odnoszących się do wyrobów winiarskich nie były objęte pierwotnym przedłożeniem”, że wykraczają poza pierwotny cel ustawy, jakim był zakaz reklamy i powinny stanowić „przedmiot odrębnej inicjatywy ustawodawczej”.

Kolejna wątpliwość do tej samej poprawki dotyczy konstytucyjnej zasady równości, bo przemysł winiarski byłby wyjęty spod ograniczeń obejmujących pozostałych producentów alkoholi. 

Mecenas powiedziała, że tak daleko idące zmiany mogą się wiązać z obowiązkiem ponownej notyfikacji ustawy w Komisji Europejskiej. Taki obowiązek dotyczy też zmiany w zakresie sprzedaży na odległość.

Senator Wadim Tyszkiewicz (NOWA Polska-Centrum) powiedział, że ta „ustawa jest bublem” i Senat musi ją poprawić. Zaznaczył, że uderza w małych producentów piwa kraftowego. Janusz Gromek (KO) wskazał na zagrożenie zamykania hoteli i dyskotek. 

Wojciech Konieczny (Lewica) powiedział, że jest to ustawa wyważona, która ma na celu ograniczenie sprzedaży alkoholu, ale poprawki wprowadzone przez Sejm ją „zdestabilizowały”.

- Rozwiązanie, które do nas przyszło z Sejmu, które mówi, że można zamawiać alkohol z dostawą do domu, pod drzwi mieszkania jest nie do zaakceptowania. To jest rozpijanie ludzi, a nie przeciwdziałanie alkoholizmowi — powiedział senator.

Ustawa całkowicie pomija problem małpek?

- Czy my chcemy zwalczać alkoholizm poprzez zakaz reklamy piwa bezalkoholowego i niewspominanie słówkiem o sprzedaży małpek? Ta ustawa nie widzi małpek. Obłęd. Przecież to jest główne koło zamachowe alkoholizmu. Państwo widzicie, co się dzieje w sklepach, na stacjach benzynowych, wszyscy kupują małpki. Milion rano, trzy miliony w ciągu dnia. To zabójcze zjawisko — zaznaczył senator. Powiedział, że zgłosił poprawki całkowicie zakazujące ich sprzedaży. 

Andrzej Kalata (PiS) powiedział natomiast, że zakazy nic nie wniosą, bo Polacy, jeśli będą chcieli pić, to będą pili. Wskazał, że jeżeli jest wprowadzony wyjątek dla winiarni, to taki sam wyjątek powinien dotyczyć małych browarów. 

Po stronie społecznej powtarzały się głosy, że ustawa stanowi zagrożenie dla pracowników kompanii piwowarskich oraz branży hotelarskiej i gastronomicznej związanej z sanatoriami, ponieważ zakazuje także sprzedaży alkoholu w uzdrowiskach. Wnoszono, by chroniony był rodzimy przemysł browarniczy. 

Krzysztof Budka z Organizacji Przedsiębiorców Rada Pracodawców powiedział, że projekt uderzy głównie w małych, średnich i mikro przedsiębiorców, bo „korporacje sobie poradzą”. - Uderzy w sól tej ziemi — powiedział Budka.

Powtarzały się także apele o wyłączenie piwa bezalkoholowego z zakazu reklamy oraz wydłużenie okresu wejścia w życie regulacji. Podnoszona była także kwestia kosztów, które będą musiały ponieść lokale, gdy nie będą mogły używać szklanek, lodówek czy parasoli z logo browarów. 

Krzysztof Brzózka z Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich, były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, powiedział, że w Polsce uzależnionych od alkoholu jest 800 tys. osób, nadmiernie i szkodliwie pije 3 mln osób, a rocznie z powodu alkoholu w Polsce umiera 35-37 tys. osób.

Zaznaczył, że poprawki dodane w trzecim czytaniu dotyczące przemysłu winiarskiego „wywróciły do góry nogami konsensus, który dotyczył zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości”.

- To jest źródło zła, jedna z metod wysadzania takich ustaw w powietrze przez dodawanie poprawek, które zatrzymają proces legislacyjny i spowodują kolejną notyfikację, albo niezgodność z Konstytucją — powiedział Brzózka. 

Dyr. Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom Bogusława Bukowska powiedziała, że w krajach, w których wprowadzono ograniczenia sprzedaży i reklamy alkoholu wydłużono życie mieszkańców o ok. 6 lat. Jako przykłady podawała Litwę i Szkocję. 

Wskazała, że zawsze będą istniały rozbieżności między interesami branży alkoholowej a celami zdrowia publicznego. 

- Argumenty, które padały w dyskusji, próbują zdyskredytować ten projekt ustawy. Ale on się broni, bo jest oparty na wynikach badań i praktykach różnych krajów, w których wprowadzono tego typu rozwiązania — powiedziała.

Bukowska odniosła się też do głosów, że ofiarą tej ustawy będą małe i średnie przedsiębiorstwa oraz branża alkoholowa. - Jeżeli nie przyjmiemy tej ustawy, to oznacza, że ofiarą będzie całe społeczeństwo — wskazała. 

Zauważyła także, że podnoszone argumenty przeciwko tej ustawie, a także forsowanie wprowadzenia istotnych zmian na końcowym etapie prac to książkowe metody branży alkoholowej, których celem jest zablokowanie procesu legislacyjnego.  

Poprawki do ustawy senacka Komisja Zdrowia rozpatrzy podczas kolejnego posiedzenia, które zostało wyznaczone na 3 listopada. (PAP)

kra/ mark/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
Na prostytucji p-o litycznej tracimy jeszcze więcej !

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki