Liczba zatrudnionych w sektorach pozarolniczych wzrosła w czerwcu o 222 tysięcy – poinformowało amerykańskie Biuro Statystyki Pracy. Stopa bezrobocia wzrosła do 4,4 proc.


Dane okazały się znacznie lepsze od oczekiwań. Ekonomiści spodziewali się wzrostu zatrudnienia o 179 tys. wobec 152 tys. (po rewizji z 138 tys.) odnotowanych w maju. Oczekiwano także, że stopa bezrobocia pozostanie na 16-letnim minimum w wysokości 4,3 proc.
Gruntownie i to na plus zrewidowano statystyki za ostatnie poprzednie miesiące. Łącznie rewizje dodały 43 tys. miejsc pracy. Pozytywem było także wydłużenie się przeciętnego tygodnia pracy z 34,4 do 34,5 godzin.
Rozczarowała za to dynamika wynagrodzeń. Wzrost stawki godzinowej wyniósł 0,2 proc. mdm wobec oczekiwanych 0,2 proc. mdm. Dynamika płac w ujęciu rocznym pozostała dość niska i wyniosła 2,5 proc. rdr.
Stosunkowo optymistyczne wnioski płynące z danych urzędowych zostały potwierdzone przez badanie ankietowe, przy pomocy którego BLS kalkuluje stopę bezrobocia. Według tego raportu liczba pracujących zwiększyła się o 245 tysięcy, a liczba bezrobotnych wzrosła o 116 tys.
Za to o 170 tysięcy zmalała liczba biernych zawodowo, co skutkowało z jednej strony nieco wyższą stopą bezrobocia, a z drugiej delikatnym wzrostem wskaźnika aktywności zawodowej (z 62,7 proc. do 62,8 proc.). Nadal jednak ponad 94,8 mln Amerykanów w wieku produkcyjnym nie ma ani nie poszukuje pracy zarobkowej, a wskaźnik aktywności zawodowej utrzymuje się tylko tuż powyżej najniższego poziomu od 40 lat.
Krzysztof Kolany
































































