Rząd Hiszpanii odtajnił na wtorkowym posiedzeniu dokumenty związane z nieudanym zamachem stanu z 23 lutego 1981 r., który był próbą przerwania transformacji demokratycznej kraju po śmierci gen. Francisco Franco w listopadzie 1975 roku.


Jak poinformowała na wtorkowej konferencji prasowej rzeczniczka rządu Elma Saiz, odtajniono 153 dokumenty odnalezione w archiwach resortów spraw zagranicznych, obrony i spraw wewnętrznych. Wśród nich są m.in. raporty, transkrypcje rozmów i zdjęcia.
Walka z teoriami spiskowymi
Saiz zapewniła, że w dokumentach na temat wydarzeń sprzed 45 lat nie ma niczego, co mogłoby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Jak dodała, odtajnienie dokumentów pozwoli położyć kres teoriom spiskowym, które krążą na temat zamachu stanu.
Publikację dokumentów zapowiedział już w poniedziałek premier Hiszpanii Pedro Sanchez. „Demokracje muszą znać swoją przeszłość, aby budować bardziej wolną przyszłość” – napisał szef rządu w poście na platformie X.
Według niego decyzja o publikacji dokumentów ma być „spłatą historycznego długu wobec obywateli”.
Wszystkie odtajnione materiały mają być powszechnie dostępne na stronie internetowej rządu od środy.
Czołgi na ulicach i 18 godzin grozy
Nieudana próba przewrotu miała miejsce 23 lutego 1981 r., kiedy to pułkownik żandarmerii (Guardia Civil) Antonio Tejero w gmachu Kortezów wziął za zakładników hiszpańskich parlamentarzystów. Na ulice miast wyjechały czołgi, ale szybka reakcja króla Jana Karola, który w przemówieniu telewizyjnym poparł demokratyczny rząd i porządek konstytucyjny, udaremniła działania spiskowców. Przewrót zakończył się po 18 godzinach.
Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ piu/


























































