Zajmie apartament o powierzchni 170 mkw. z dwiema łazienkami, sypialniami i salonem. Będzie spał na szóstym piętrze w wydzielonej części hotelu Sheraton, czyli w tzw. Tower. - Można powiedzieć, że Tower jest hotelem w hotelu. Znajdują się tam osobna recepcja, sala klubowa, gdzie podawane są posiłki. Oferowane są także usługi kamerdynerskie - mówi Życiu Katarzyna Gontarczyk z Sheratona. Putin zamieszka w tym samym apartamencie prezydenckim, w którym zatrzymał się rok temu prezydent USA George W. Bush.
W ambasadzie Rosji w Warszawie dziennik dowiedział się, że Władimir Putin poprosił o przygotowanie specjalnego menu. Nie wiadomo jednak, co się znajdzie na prezydenckim stole. - Nie ujawniamy takich informacji - mówi Gontarczyk. Jedno jest pewne. Z Putinem nie przyleci kucharz. Posiłki będą jednak sprawdzane przez osobistą ochronę prezydenta Rosji. Do tego celu zostanie wykorzystana specjalna maszyna - używano już jej między innymi podczas wizyty w Polsce Jana Pawła II.
Z Putinem przyjedzie kilkunastu funkcjonariuszy GUO podlegających wydziałowi kontrwywiadu rosyjskich służb specjalnych FSB. Wśród nich znajdą się dwaj oficerowie marynarki wojennej, którzy noszą za prezydentem czarny neseser z "guzikiem atomowym" oraz aparaturą do bezpośredniej łączności z Moskwą. Nad całą wizytą będzie czuwać blisko stu uzbrojonych funkcjonariuszy BOR. Są doświadczonymi oficerami w tego typu sytuacjach - już wcześniej ochraniali wizyty prezydentów innych państw. - Zachowujemy takie środki bezpieczeństwa, jakie zawsze stosujemy przy wizytach najważniejszych gości - powiedziała "Życiu" Ewa Wawryka, rzecznik prasowy Biura Ochrony Rządu. Łącznie wizytę obsługiwać będzie 600 reporterów z kraju i zagranicy.
(iar/Życie/pul)
Źródło:IAR


























































