Giełda w Szanghaju zaczęła korygować noworoczne wzrosty już na początku marca, podczas gdy S&P500 i Nasdaq śrubowały wieloletnie maksima. W środę chiński SCI zniżkował o 0,1% po spadku o 1,4% dzień wcześniej. To reakcja na drugą w tym roku podwyżkę urzędowych cen paliw. Druga gospodarka świata w tym roku ma się rozwijać w tempie 7,5% wobec przeszło 9% w ostatnich latach.
Ponieważ Chiny stały się ważnym rynkiem zbytu dla wielu europejskich korporacji, oczekiwane pogorszenie koniunktury uderza także w Stary Kontynent. We wtorek giełdy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie oddały po przeszło 1%, podczas gdy sesja w Nowym Jorku przyniosła tylko kosmetyczne spadki głównych indeksów.
Indeks DAX w perspektywie trzymiesięcznej
Źródło: Bankier.pl
Własną ścieżką podąża GPW, gdzie rysuje się coraz wyraźniejszy podział na duże spółki i resztą stawki. Podczas gdy WIG20 nie rośnie od początku lutego, to WIG, mWIG40 i sWIG80 utrzymują się w pobliżu tegorocznych szczytów. Może to świadczyć o sile popytu krajowych inwestorów lub wstrzemięźliwości graczy zagranicznych.
Środowe kalendarium jest prawie puste. O godzinie 15:00 pojawi się raport z amerykańskiego rynku nieruchomości. Analitycy spodziewają się, że sprzedaż nowych domów osiągnęła najwyższy poziom od maja 2010 roku, czyli 4,6 mln w ujęciu anualizowanym. Istotny wpływ nie tylko na rynek ropy może mieć cotygodniowy raport o zapasach paliw w USA. Oczekuje się wzrostu rezerw ropy o 2,1 miliona baryłek, co może ostudzić rozgrzany spekulacyjną gorączką rynek „czarnego złota”.
K.K.
































































