REKLAMA

Zmiana czasu jednak nie tak szybko. Podano nowy termin

Katarzyna Waś-Smarczewska2018-12-04 08:36redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-12-04 08:36
YAY Foto

Wygląda na to, że jesienna zmiana czasu nie była ostatnią, mimo wcześniejszych zapowiedzi Komisji Europejskiej. Podczas spotkania ministrów infrastruktury państw UE padł nowy termin odejścia od zmiany czasu.

We wrześniu Komisja Europejska przedstawiła projekt przepisów, na podstawie których sezonowa zmiana czasu w Europie odbyłaby się ostatni raz w 2019 roku. Kraje UE miałyby wybrać, czy stosują czas zimowy, czy letni, ale nie oba.

Austria, która obecnie kieruje pracami UE, zaproponowała jednak nowy termin odejścia od zmian czasu - miałby to być kwiecień 2021 rok.

"1 kwietnia 2021 roku - ten termin wydaje się akceptowalny" - tak stanowiska innych państw określił minister Adamczyk. "Polski rząd (...) jest przede wszystkim zainteresowany ekonomicznym efektami tej decyzji" - dodał. "Najważniejsze jest to, aby "zharmonizować te decyzje z punktu widzenia interesów każdego z państw". - Aby nie doprowadzono do tego, że - przekraczając granice - będziemy mieli taką mozaikę - tłumaczył minister Adamczyk.

Sam projekt nie oznacza, że zmiana czasu zniknie. Na przyjęcie przepisów muszą się bowiem zgodzić kraje UE.

Ustalenia dotyczące czasu letniego zostały wprowadzone przez państwa europejskie w ubiegłym wieku. Celem było oszczędzanie energii, w szczególności w czasie wojny i podczas kryzysu naftowego w latach 70. Od 1980 roku stopniowo przyjmowano przepisy znoszące rozbieżne harmonogramy krajowych zmian czasu.

W przeprowadzonych w wakacje przez KE konsultacjach publicznych, w których zebrano 4,6 mln odpowiedzi (największa liczbę w historii), 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu.

Zmiana czasu to tresura

Zmiana czasu to dziecko I wojny światowej. Wprawdzie podobne koncepcje istniały już wcześniej, jednak jako pierwsi na manipulowanie wskazówkami w 1916 r. zdecydowali się Niemcy, chcąc w ten sposób zaoszczędzić trochę energii potrzebnej do działań wojennych. Potem poszło już jak z płatka - moda opanowała większość "cywilizowanych" państw, choć nie zawsze od razu. W Polsce zmianę czasu wprowadzono w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-49, 1957-64 oraz ponownie od 1977 roku.

Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, wydawca. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Chce, aby Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów.

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
czytacz
Jak zwykle im więcej państw tym więcej głosów.Nie możemy sami decydować o swoim czasie!
andre92
Tak jest - 1 kwietnia to najlepszy termin - wtedy nikt nie pomyśli ze to jakiś żart pryma prymaprylisowy

Powiązane: Zmiana czasu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki