REKLAMA

Zmiana czasu - czy to ma sens?

Katarzyna Waś-Smarczewska2012-10-27 08:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2012-10-27 08:00

Tej nocy po raz kolejny przesunęliśmy wskazówki zegarów z godziny 3:00 na 2:00, czyli przestawiliśmy się z tzw. czasu letniego na zimowy. Czy w dzisiejszym świecie zmiany czasu mają jeszcze sens i dają nam jakieś korzyści?

Zasadniczym rezultatem zmiany czasu dwa razy do roku miało być lepsze wykorzystanie światła dziennego - teoretycznie dzięki temu czas aktywności człowieka jest lepiej dopasowany do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego, a co za tym idzie, w mniejszym stopniu korzysta się z elektryczności. Zmiany te wpływać też mają na bezpieczeństwo, np. na drogach oraz na bezpieczeństwo obywateli. Tyle teoria.

Wady i zalety zmiany czasu

- Zmiana czasu obecnie nie przynosi już realnych ekonomicznych korzyści - mówi Paweł Cymcyk z ING TFI. Zwraca też uwagę na to, że w dzisiaj zniknęła już podstawowa zaleta zmiany czasu. - W poprzednich dziesięcioleciach, kiedy większą część prac wykonywano na zewnątrz, korzystanie ze światła słonecznego było większe, a możliwości sztucznego oświetlenia tak dużych powierzchni małe. Obecnie gdy gospodarki przeniosły się pod dachy fabryk i biurowców, wszystkie i tak są oświetlane w sposób sztuczny, praktycznie niezależnie od godziny.

»Zmiana czasu - jak to wygląda w innych krajach?


- Machanie wskazówkami raz w lewo raz w prawo przynosi więcej strat niż korzyści, bo wymaga od wielu instytucji corocznego podwójnego wysiłku we wprowadzaniu tych zmian. Środki transportu, systemy informatyczne, linie produkcyjne - wszędzie, gdzie liczy się czas, robi się niepotrzebny bałagan - dodaje Cymcyk. Nie wierzy on jednak w rychłą likwidację tego obowiązku. - To już bardziej tradycja niż konieczność, do której się po prostu przyzwyczailiśmy - mówi.

Skąd przepisy o zmianie czasu?
W całej Unii Europejskiej o zmianach czasu mówi dyrektywa ze stycznia 2001 r, w myśl której: "Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym Państwie Członkowskim o godz. 1.00 czasu uniwersalnego (GMT) w ostatnią niedzielę października." W Polsce zmianę czasu reguluje Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 5 stycznia 2012 r.

Uwaga podróżni

Kolej co roku w okresie przejścia na czas zimowy zatrzymuje swoje składy na godzinę. O 3:00 pociągi zatrzymują się na najbliższych stacjach, a po godzinie ruszają w dalszą trasę. Pasażerowie wówczas muszą uzbroić się w cierpliwość, ich podróż wydłuży się bowiem o 60 min.

Przewoźnicy lotniczy tymczasem od lat organizują swoją pracę na tzw. sezonach rozkładowych - letnim i zimowym, a więc niejako dostosowują swój harmonogram pracy do zmian czasu. - Zimowy sezon rozkładowy rozpoczyna się w ostatnią niedzielę października danego roku i trwa do ostatniej soboty marca roku następnego - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska Chopina w Warszawie. - Zmiana sezonów rozkładowych powoduje zmianę rozkładów lotów i pokrywa się ze zmianą czasu. Przewoźnicy i porty lotnicze udostępniają pasażerom nowe rozkłady z odpowiednim wyprzedzeniem. Z tego też powodu zmiana czasu nie powoduje dla pasażerów jakichkolwiek kłopotów - mówi.

»Białoruś kolejny rok bez zmiany czasu

Manipulacja zegarkiem po rosyjsku


Zmianę czasu stosuje około 70 krajów świata, np. Niemcy, Francja, USA, Kanada, Meksyk, Australia i Nowa Zelandia, a wyjątkami są np. Islandia czy Japonia. W zeszłym roku z przechodzenia na czas zimowy zrezygnowała Rosja, jednak Putin po powrocie na fotel prezydenta cofnął tę zmianę, uznając ją za kłopotliwą bardziej niż jej brak. Co ciekawe, mimo rezygnacji z przejścia na czas zimowy wielu Rosjan spóźniło się do pracy i na ważne spotkania. Winili za to operatorów sieci internetowych i telefonii komórkowej oraz urządzenia elektroniczne, bowiem - przystosowane na rynek europejski - zegarki w sprzętach zmieniły się automatycznie, nie bacząc na rosyjskie prawo.

Podział na czas letni i zimowy sięga początków 20. wieku. Czas letni, zwany "czasem wojennym" wprowadzili po raz pierwszy Niemcy w 1916 r., a po nich inne państwa walczące w pierwszej wojnie światowej. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964 oraz ponownie od 1977 roku.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

Manipulowanie czasem jest bez sensu

Według badań przeprowadzonych w amerykańskim stanie Indiana zmiana czasu spowodowała tam więcej strat niż korzyści. Współcześnie więcej energii niż oświetlenie pochłania sprzęt AGD, ogrzewanie czy klimatyzacja. Przykładowo: w USA i Kanadzie oświetlenie domowe odpowiada za 3,5% całkowitego zużycia energii elektrycznej.

Zmiana czasu wywołuje zamieszanie w transporcie i utrudnia koordynację spotkań czy czasu pracy. Przy coraz szybszym i elastyczniejszym życiu gospodarczym i tak w grudniu często wychodzi się z domu przed świtem i wraca po zmroku. Przy rosnącej liczbie dowodów wskazujących na bezcelowość przestawiania zegarków utrzymywanie czasu zimowego coraz częściej rodzi teorie spiskowe. Jedna z nich głosi, że gdy już rząd zmusi ludzi do tak absurdalnego pomysłu jak coroczne przestawianie zegarków, to będzie mógł wymóc na społeczeństwie każdą głupotę.
Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, wydawca. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Chce, aby Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów.

Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~wewewe
Tia... pitolenie, bo przecież tak ciężko położyć się wcześniej zamiast dymać przed telewizorem a później jak zombie wyglądać... Kwestia chęci i przyzwyczajenia, a przytaczane zyski z łatwiejszego zbierania, przy beznadzeijnym ustawieniu sobie własnego trybu dnai i tak zaraz znikną bo organizm się przestawi i znowu Tia... pitolenie, bo przecież tak ciężko położyć się wcześniej zamiast dymać przed telewizorem a później jak zombie wyglądać... Kwestia chęci i przyzwyczajenia, a przytaczane zyski z łatwiejszego zbierania, przy beznadzeijnym ustawieniu sobie własnego trybu dnai i tak zaraz znikną bo organizm się przestawi i znowu będziesz zobmei rano...
~oleks
zamiast przestawiac zegar 2 razy w roku proponuje, by zostac przy czasie zimowym jako tym w pelni wlasciwym i naturalnym, ale by przez caly rok zajecia w szkole zaczynaly sie o 7, a nie o 8, a godziną o ktorej puszcza sie najlepsze filmy niech bedzie 19.00 (dobranocka wiec o 18). Normalna poranna zmiana niech trwa od 5-13, urzedy zamiast przestawiac zegar 2 razy w roku proponuje, by zostac przy czasie zimowym jako tym w pelni wlasciwym i naturalnym, ale by przez caly rok zajecia w szkole zaczynaly sie o 7, a nie o 8, a godziną o ktorej puszcza sie najlepsze filmy niech bedzie 19.00 (dobranocka wiec o 18). Normalna poranna zmiana niech trwa od 5-13, urzedy zas niech beda czynne od 7:30 do 15:30. Jak ludzie zaczna chodzic spac najpozniej o 21, niebeda jak zombie i beda wyspani... i to wszystko bez przestawiania zegarka.
~re odpowiada ~oleks
a ja to olewam ciepłym moczem ,bo wstaje kiedy jestem wyspany i czuje wene.pamiętajcie życie należy brać takim jakim jest .i nie należy być niewolnikiem pracy i pieniądza.
~seth
ile żyć da się ocalić? ile dramatów uniknąć?

Panie Kolany proszę poszerzyć swoje horyzonty myślowe poza czysto ekonomiczne przesłanki!
~antek
,ale te same dzieci wracają ze szkoły i zajęć dodatkowych a po przesunięciu czasu -nocą/szarówką- rano łatwiej opiekuną zorganizować transport, powroty są gorsze
~marcin
Warto zauważyć, bo to chyba dla komentującego redaktora nie jest jasne, że to czas letni jest dla nas czasem sztucznym - wschodnioeuropejski, a czas zimowy naturalnym - środkowoeuropejski. Więc jesli już się mamy nas czymś zastanawiac to nad utrzymywaniem czasu letniego
~Camelopardalis
Dla mnie czasem "naturalnym" (cokolwiek masz na myśli) jest czas wschodnioeuropejski przez cały rok. Wczoraj u mnie w Warszawie południe prawdziwe było o 12:20, a dzisiaj o 11:20. Który czas jest bardziej naturalny?
mamamarian
Jak dla mnie ma.

Jeśli nawet ekspert od 'wszystkoizmu stosowanego' Red. K.K. powołuje się na zgrzyty komunikacyjne, które jakby nie patrzeć występują jednorazowo, to takie przesunięcie w fazie 'wydłuża' ranek. Łatwiej się wstaje, bardziej zbornie szykuje i jedzie do pracy, lepiej wdraża w obowiązki.
Jak dla mnie ma.

Jeśli nawet ekspert od 'wszystkoizmu stosowanego' Red. K.K. powołuje się na zgrzyty komunikacyjne, które jakby nie patrzeć występują jednorazowo, to takie przesunięcie w fazie 'wydłuża' ranek. Łatwiej się wstaje, bardziej zbornie szykuje i jedzie do pracy, lepiej wdraża w obowiązki.

Oczywiście - są chałupnicy, bądź różni 'kreatywni' ciągnący na amfetaminie, którym rytm dnia i nocy nie przeszkadza, ale to zdecydowana mniejszość.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki