REKLAMA

Resort zdrowia też przepłacił za maseczki. Zarobił przyjaciel rodziny ministra

2020-05-12 08:46, akt.2020-05-12 09:20
publikacja
2020-05-12 08:46
aktualizacja
2020-05-12 09:20

Przepłacając i bez sprawdzenia jakości Ministerstwo Zdrowia kupiło maseczki ochronne za ponad 5 mln zł. Zarobił na tym instruktor narciarski, przyjaciel rodziny Łukasza Szumowskiego. Transakcję ułatwił mu brat ministra zdrowia - czytamy we wtorkowej "Gazecie Wyborczej".

fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Gazeta ujawniła informacje, które - jak przekonuje - zdobyła dzięki korespondencji SMS i dwóm nagraniom. Według dziennika, źródła te "potwierdzają, jak to się stało, że resort zdrowia kupił za ponad 5 mln zł sprzęt ochronny od przyjaciela rodziny ministra Szumowskiego i jego wspólników".

Jak doniosła "Gazeta Wyborcza" dwa dni po ogłoszeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego, z bratem ministra zdrowia Marcinem Szumowskim miał skontaktować się Łukasz G., który jest - według dziennika - instruktorem narciarskim z Zakopanego, przyjacielem rodziny Szumowskich. Miał on wtedy zaproponować Marcinowi Szumowskiemu w SMS-ie sprzedaż pół miliona maseczek ochronnych.

Następnie brat ministra miał przekazać Łukaszowi G. kontakt do wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego odpowiedzialnego za rezerwy na czas epidemii. Jak podaje gazeta, instruktor narciarski powołując się na ministra zdrowia umówił się na spotkanie z Cieszyńskim. W konsekwencji między 20 a 30 marca Ministerstwo Zdrowia miało kupić od Łukasza G. 100 tys. maseczek FFP2 i 20 tys. maseczek chirurgicznych.

Według gazety resort zapłacił wówczas 4 mln 860 tys. zł. "Czyli 39 zł netto (z VAT ponad 41 zł) za jedną maseczkę FFP2 i ok 8 zł za chirurgiczną. Przed pandemią maseczki FFP2 kosztowały między 2 a 4 zł za sztukę. Chirurgiczne między 50 gr. a 1 zł" - czytamy w "GW". Ministerstwo miało dokupić jeszcze od Łukasza G. 10 tys. maseczek z Ukrainy (48 zł za sztukę) i 3 tys. przyłbic.

Jak podała "Wyborcza" w kwietniu zakupy sprzętu ochronnego na czas pandemii - w tym także transakcję z Łukaszem G. - zaczęło badać CBA.

W rezultacie na początku maja wiceminister Cieszyński miał wezwać Łukasza G. do resortu. Do zapisu rozmowy z tego spotkania dotarła "Gazeta Wyborcza". Wiceszef resortu miał pokazać Łukaszowi G. ekspertyzy jakości maseczek, z których wynikało, że nie spełniają one polskich norm. Polityk miał też zażądać zwrotu pieniędzy i zagrozić zawiadomieniem prokuratury w razie niespełnienia żądania. Podczas tego spotkania wiceminister miał też zarzucić Łukaszowi G., że przedstawione certyfikaty jakości zostały podrobione. Gazeta zaznacza, że do tej pory wiceminister nie zawiadomił prokuratury.

Cieszyński w odpowiedzi na pytania "GW" podkreślił, że "ani minister Łukasz Szumowski, ani brat ministra nie dawali żadnych rekomendacji wskazanemu przedsiębiorcy". "Przedsiębiorca jak wielu innych zgłosił się do Ministerstwa Zdrowia i przekazał swoją ofertę" - czytamy odpowiedzi Cieszyńskiego cytowanej przez dziennik. Z kolei minister Szumowski miał potwierdzić "Gazecie Wyborczej", że zna Łukasza G. z nart i wiedząc, że sprzedaje on sprzęt resortowi "wyłączył się z tej sprawy" (transakcji z ministerstwem). Zastrzegł przy tym, że nie uczestniczył na żadnym etapie we tym zakupie.

Szumowski: Maseczki nie spełniają norm, zażądaliśmy ich wymiany

Partia maseczek zakupionych w związku z epidemią nie spełnia norm, zażądaliśmy ich wymiany - powiedział we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski komentując informacje "Gazety Wyborczej". Nikt nikomu nie ułatwił transakcji; jeśli nie będzie zwrotu lub wymiany sprawa trafi do prokuratury – dodał.

"Nikt nikomu nic nie ułatwiał. Każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób" – powiedział na antenie Radia Zet – odnosząc się do tych informacji - szef resortu zdrowia. Dodał, że "gdy pojawiły się w kraju i w Europie wątpliwości dotyczące jakości produktów, zaczęto sprawdzać zasoby i okazało się, że nie zawsze nawet te maseczki, które mają certyfikat spełniają normy i od tego wszystko się zaczyna".

Minister potwierdził, że maseczki o których napisała gazeta nie spełniają norm. "W związku z tym zażądaliśmy wymiany towaru na adekwatny" – poinformował.

Szumowski powiedział, że wymienionego w artykule Łukasza G. instruktora narciarskiego zna "sprzed kilku lat, kiedy jeździł z nim na nartach". "On zgłosił się do ministerstwa jako normalny kontrahent, poszukiwał kontaktu, dostał ten kontakt, z tego co wiem od mojego brata. Na tyle było tej tzw. pomocy, przekierowanie do odpowiednich osób" – dodał.

Pytany czy będzie w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, minister odparł, że "jeśli nie będzie zwrotu i wymiany towaru na spełniający wszystkie wymogi, to oczywiście tak".

mm/ pat/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (34)

dodaj komentarz
trooper
PIS - państwo w państwie. Jak cię złapią na kradzieży za rękę, mów że to nie twoja ręka...
iwonka50
Szumowski należy do zakonu kawalerów maltańskich. Jego brat ma firmę biotechnologiczną. A zastępca Szumowskiego pracował kiedyś w Orange a dziś "zna się" na zdrowiu. Tak jak minister cyfryzacji zna się na informatyce, będąc po wydziale humanistycznym (prawdopodobnie pedagogika). I ta cała banda zajmuje się Szumowski należy do zakonu kawalerów maltańskich. Jego brat ma firmę biotechnologiczną. A zastępca Szumowskiego pracował kiedyś w Orange a dziś "zna się" na zdrowiu. Tak jak minister cyfryzacji zna się na informatyce, będąc po wydziale humanistycznym (prawdopodobnie pedagogika). I ta cała banda zajmuje się naszym zdrowiem, podnosząc nam limity PEM o charakterystyce mikrofalowej do poziomów, które są za wysokie nawet jak na przepisy BHP dla strefy pośredniej zagrożenia promieniowaniem. I wprowadza 5G, zupełnie ignorując głosy naukowców niepowiązanych z telekomami. Oddziały onkologiczne niech się już szykują powoli na falę większą od fali koronawirusa w kopalniach. Czy na to liczy brat Szumowskiego?
specjalnie_zarejestrowany2
Szumowski, Zagórski, Sasin, WSI = maseczkowa mafia

Alibaba, światowy gigant handlu internetowego, od wtorku 24 marca zaprzestaje sprzedaży podmiotom z Polski środków ochronnych, maseczek i płynów dezynfekujących - informuje z Pekinu Tomasz Sajewicz, dziennikarz Polskiego Radia. Doniesienia te potwierdził radiu minister
Szumowski, Zagórski, Sasin, WSI = maseczkowa mafia

Alibaba, światowy gigant handlu internetowego, od wtorku 24 marca zaprzestaje sprzedaży podmiotom z Polski środków ochronnych, maseczek i płynów dezynfekujących - informuje z Pekinu Tomasz Sajewicz, dziennikarz Polskiego Radia. Doniesienia te potwierdził radiu minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Decyzja Alibaby jest wynikiem interwencji polskiego rządu, który kontaktował się w tej sprawie z władzami chińskimi.
jarekzbyszek
Nie wierzę w ani jedno słowo Szumowskiego. Kłamie jak przystało na PISowca. A kolegę Kawalera Maltańskiego obdarował pozwoleniem na sprzedaż testów na koronawirusa: tureckich i rumuńskich.
tatrzanczyk
To jest najlepsze:
"instruktor narciarski, który w marcu 2020 założył firmę sprzedającą sprzęt medyczny"
cyklonb
Moja kumpela kupiła se taka maseczkę , dzisiaj jak poszedłem do spozywczaka po chleb to ona miała założoną ją krzywo - no kurde między nogami z przodu. wszystko rozumiem ale krzywo :/?!?!
aerk
Nie wierzę w ani jedno slowo Gazety Wyborczej !!!
1zed2
Daj przyklad afery ujawnionej przez nich ktora sie nie potwierdzila. Od banasia, srebrnej czy morawickiego zaczynając.
gregzacha odpowiada 1zed2
Srebrna się nie potwierdziła bo prokuratura nawet nie wszczeła sledztwa. A Austryiak powtarzał 10 razy że Kaczyński kazał mu dawać łapówki.
krokus12
Ale w 50 teorii zamachu już wierzysz ? a GW ma większą wiarygodność jak pan Antoni ze swoją podkomisją bo nawet statutu komisji nie może mieć

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki