Choć liczba wypadków na polskich drogach jest coraz mniejsza, to właściciele pojazdów już niedługo mogą zapłacić więcej za ich ubezpieczenie – wynika z raportu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.


Według raportu UFG, w ciągu trzech kwartałów 2023 r. częstotliwość szkód komunikacyjnych spadła w porównaniu do analogicznego okresu w 2022 r. W przypadku OC wypłaty odszkodowań spadły o 3,2 proc., a AC o 2,8 proc. Jednocześnie wzrosła liczba pojazdów, które zostały ubezpieczone - o 2,6 proc.– podaje portal autokult.pl
Dane te mogłyby sugerować, że opłacalność prowadzenia działalności dla towarzystw ubezpieczeniowych jest wyższa, więc jest szansa na obniżki cen polis lub przynajmniej brak podwyżek. Niestety jest odwrotnie.
Zobacz także
Wzrosła wartość uszkodzonych aut
Od początku roku ubezpieczyciele wypłacili odszkodowania z OC na łączną sumę 6,91 mld zł, a z AC na 5,15 mld zł. W przypadku OC było to o ponad 10 proc. więcej niż w porównywalnym okresie 2022 r., a dla polis AC o ponad 12 proc. więcej.
Okazuje się jednak, że podwyżki cen polis może powstrzymać jedynie konkurencja pomiędzy poszczególnymi ubezpieczycielami.
Opracowanie Polskiej Izby Ubezpieczeń wskazuje, że w ciągu dwóch pierwszych kwartałów 2023 r. wzrosła średnia sumy wypłaconego odszkodowania. Dla jednej szkody wyniosło ono średnio 9,2 tys. zł. To o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynika to w rosnących cen samochodów, co przekłada się na wyższą szacunkową wartość uszkodzonych aut.
Wyższe koszty naprawy
Duże znaczenie mają również wzrosty cen w branży mechanicznej i blacharskiej. To wszystko sprawia, że mimo poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, która powinna przynieść zyski, są one niwelowane przez inflację.
Dane Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wskazują więc na to, że kierowcy będą musieli liczyć się z podwyżkami cen polis w 2024 r.



























































