REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Zalewska: To nieprawda, że nauczyciele stracą pracę

    2016-02-08 14:30
    publikacja
    2016-02-08 14:30
    Zalewska: To nieprawda, że nauczyciele stracą pracę
    Zalewska: To nieprawda, że nauczyciele stracą pracę
    fot. Jacek Zych / / FORUM

    To nieprawda, że nauczyciele stracą pracę w wyniku nowelizacji systemu oświaty, znoszącej obowiązek szkolny dla sześciolatków; wystarczy odrobina chęci i organizacji ze strony samorządów - mówiła w poniedziałek w Krakowie minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

    fot. Krystian Maj/FORUM / / FORUM
    O planowanych zmianach w systemie oświaty minister Anna Zalewska rozmawiała w poniedziałek w Krakowie z konwentem wójtów, burmistrzów i prezydentów miast i gmin Małopolski.

    "To nieprawda, że w związku ze zniesieniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków wielu nauczycieli straci pracę, dlatego że nauczyciele, którzy uczą w klasach 1-3, kończą te same studia co nauczyciele przedszkola. W związku z tym, skoro mamy jeden samorząd, jeden organ prowadzący, a dzieci jest tyle samo, wystarczy odrobina chęci organizacyjnej, aby nauczyciele znaleźli się właśnie w zerówkach w przedszkolach, jeżeli rodzice tak zdecydują" powiedziała min. Zalewska.

    Wskazała jednak, że "szacunki będzie można dokonywać dopiero w kwietniu, w maju". "Myślę, że po raz pierwszy rodzice mają absolutną wolność, decydują czy sześciolatek uczy się w szkole czy przedszkolu. I trzeba tę wolność uszanować, a samorządy biorą tak samo jak państwo podatki od swoich obywateli i muszą zrobić wszystko, żeby tego najmniejszego obywatela uszanować" podkreśliła minister.

    "Chciałam państwa zaprosić do dyskusji, wysłuchać i poprosić o konkretne wnioski na piśmie, dotyczące każdego elementu systemu edukacji" zwróciła się do samorządowców min. Zalewska. Jak poinformowała, odbyła już sześć takich spotkań w Małopolsce i na Śląsku, m.in. z uczniami i samorządowcami. Podkreśliła również, że prowadzone w Polsce konsultacje w sprawie zmian w systemie oświaty spotkały się z dużym zainteresowaniem w UE. "UE jest zachwycona, bo w UE od kilkudziesięciu lat nikt nie dyskutował o edukacji przed zmianą w systemie" powiedziała minister.

    Min. Zalewska zapowiedziała zmianę całego systemu, w tym m.in. zmiany w subwencji oświatowej, której "nikt nie zmieniał i nie dyskutował o niej od 2003 r.", i zmianę podstawy programowej, nad którą pracuje już 1840 "Ekspertów Dobrej Zmiany".

    Pytana przez dziennikarzy o religię na egzaminie maturalnym stwierdziła, że nie do niej należy ostateczna decyzja w tej sprawie. "Religia jest jednym z przedmiotów i jedynym dyskryminowanym na maturze. Przecież religia jest potrzebna dla tych, którzy zdają chociażby na teologię lub idą do seminarium. Dyskusja przed nami" stwierdziła jednak minister.

    W przygotowanych na spotkanie z minister przez małopolskich samorządowców wnioskach znalazły się m.in. postulaty zlikwidowania lub przekształcenia dodatku mieszkaniowego i dodatku wiejskiego. Samorządowcy zwrócili także uwagę, że - według nich - planowane zniesienie tzw. godzin karcianych zwiększy wydatki na wynagrodzenia nauczycieli; że brakuje subwencji na dzieci uczące się w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych; że może zabraknąć klas pierwszych w niektórych szkołach, przez co pracę mogą stracić niektórzy nauczyciele; i że może zabraknąć miejsca w przedszkolach dla trzylatków. Wskazywali także na obawę znaczącego zmniejszenia subwencji oświatowej dla gmin; chaos organizacyjny związany z nauczaniem sześcio- i siedmiolatków; problemy lokalowo-bazowe i możliwość pogorszenia warunków nauki.

    Na początku lutego minister edukacji narodowej Anna Zalewska poinformowała o starcie ogólnopolskiej debaty o systemie oświaty pod hasłem: "Uczeń - rodzic - nauczyciel. Dobra zmiana". "Chcemy wspólnie z obywatelami, osobami zainteresowanymi polską edukacją; uczniem, rodzicem, nauczycielem, organami prowadzącymi, akademikami rozpocząć debatę, by wspólnie w lipcu podsumować ją, a w sierpniu i wrześniu przygotować projekty zmian" - mówiła Zalewska na konferencji prasowej w Warszawie. Wyjaśniła, że chodzi o projekty ustawy i projekt podstawy programowej kształcenia ogólnego.

    "Diagnoza jest jednoznaczna: system edukacji trzeba zmienić. Zdiagnozowaliśmy kilkaset bardzo dużych i bardzo małych problemów" mówiła min. Zalewska informując, że problemy te zostały zebrane w 16 grupach. Dyskutować nad nimi będą Eksperci Dobrej Zmiany - praktycy: nauczyciele i akademicy. Do MEN zgłosiło się ponad 2,5 tys. osób, spośród nich wyłoniono blisko 1,9 tys. ekspertów.

    Równolegle do prac zespołów eksperckich w całej Polsce trwać będą wojewódzkie debaty, skoncentrowane wokół czterech tematów przewodnich: szkolnictwo specjalne, kształcenie zawodowe, finansowanie i bezpieczeństwo. Zalewska podała również, że równolegle odbywać się będą spotkania kierownictwa resortu edukacji z związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli i pracowników oświaty, a także z samorządowcami i skupiającymi je korporacjami samorządowymi.

    Przeprowadzenie ogólnopolskiej debaty na temat edukacji, z udziałem wszystkich zainteresowanych stron minister edukacji zapowiedziała jesienią po objęciu stanowiska w rządzie.(PAP)

    hp/ mhr/

    Źródło:PAP
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Morgan Stanley: Rynek się myli. Czas zmienić podejście do Dino, Biedronki i innych detalistów
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (6)

    dodaj komentarz
    ~aaa
    Nieważne że z powodu niżu demograficznego nie są potrzebni. Nauczyciele są licznym elektoratem i mogą wymusić swoje żądania na politykach.
    ~takitam
    Co to za patrzenie na szystko od dupy strony? Chcecie żeby każdy miał pracę to proszę bardzo. Niech każdy chodzi w kółko za 20zł/h. No i z głowy. Każdy ma pracę i dostaje 20zł. Ja mogę drukować. Bedzie dobrze?
    ~Jj
    Głupia krowa zapomniała jak cielenciem była jeszcze 3 miesiace wstecz
    ~student
    Dlaczego głupia? PiS realizuje swój program,mówili w kampanii wyborczej że rodzice 6-latków będą mieli wybór czy chcą posłać dzieci do szkoły,czy nie.Dzieci są najważniejsze,a nie etaty dla nauczycieli.
    ~mama odpowiada ~student
    Oczywiście że głupia krowa.
    A gdzie w programie PiS było że 3-latki zostaną w domu nawet jak rodzice będą chcieli aby poszły do przedszkola?
    Jak można załatwiać obietnice dla jednej grupy kosztem drugiej?
    To też było w programie? Ja tego nie słyszałam.
    Dzieci młodsze zostały pozbawione przedszkola aby 6-cio latki
    Oczywiście że głupia krowa.
    A gdzie w programie PiS było że 3-latki zostaną w domu nawet jak rodzice będą chcieli aby poszły do przedszkola?
    Jak można załatwiać obietnice dla jednej grupy kosztem drugiej?
    To też było w programie? Ja tego nie słyszałam.
    Dzieci młodsze zostały pozbawione przedszkola aby 6-cio latki mogły zostać w przedszkolu.
    A gdzie oszczędności nowego rządu? Bo podatki mamy już podniesione.

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki