Kluczowe figury makroekonomiczne z Chin rozczarowały ekonomistów: wzrost produkcji był najwolniejszy od 6 lat, a sprzedaż detaliczna najsłabsza od przynajmniej 5 lat. Analitycy z niepokojem czekają na reakcję władz.


Gdy w Chińskiej Republice Ludowej jakaś publikacja makroekonomiczna wypada słabiej od założeń władz, rynek z niepokojem czeka na reakcję Pekinu. Bo Chiny to w dalszym ciągu kraj totalitarny i centralnie sterowaną gospodarką, gdzie rząd ustala cel dla wzrostu PKB (złośliwi twierdzą, że to statystycy dostosowują dane do wymagań Partii).

Dlatego reakcje chińskiego rynku na publikacje statystyczne są bardziej zniuansowane niż w Europie czy USA. Zwłaszcza gdy analityków zaskakują dane, które nie zaskakiwały prawie nigdy i które od lat układają się „zgodnie z oczekiwaniami” tak, jakby ktoś wyrysował ich dynamikę od linijki.
Do tej kategorii należą raporty o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i inwestycjach miejskich W okresie styczeń-luty (ze względu na ruchome święto Nowego Roku Księżycowego dane podawane są za dwa miesiące łącznie) produkcja wzrosła tylko o 6,8% rdr wobec 7,9% w grudniu i 8,6% rok temu. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 7,8% rdr. Tymczasem podany wynik był najniższy od jesieni 2008 roku, gdy przez świat przetaczała się recesja po upadku Lehman Brothers.
Poniżej rynkowych oczekiwań ukształtowała się także dynamika sprzedaży detalicznej („tylko” 10,7% rdr wobec prognoz rzędu 11,7%) oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich, które wzrosły o 13,9% rdr wobec oczekiwanych 15,1%. Zdaniem komentatorów takie wyniki sygnalizują rozpoczęcie okresu „nowej normalności” – czyli zmiany polityki gospodarczej Pekinu, który zamiast szybkiej ekspansji preferuje bardziej zrównoważony wzrost oparty nie tylko o wielkie inwestycje infrastrukturalne i eksport.
Ale z drugiej strony zagrożony jest rządowy cel w postaci wzrostu PKB o ok. 7%. Już w 2014 roku gospodarka Chin rozwijała się (według oficjalnych danych) w tempie 7,4% rdr, co było najsłabszym wynikiem od 24 lat. Bliższe rzeczywistej dynamiki chińskiej gospodarki są dane o produkcji energii elektrycznej, która w pierwszych dwóch miesiącach tego roku wzrosła tylko o 1,9% rdr wobec 3,2% rok temu.


























































