Tylko Computerland nie dał się
Wyniki finansowe spółek sektora informatycznego notowanych na GPW w 2000 r. nie były szczególne. Spółki sektora co prawda w ciągu całego roku sygnalizowały pogorszenie sytuacji, faktem jest jednak, że wyniki znacznie odbiegają in minus od osiągniętych w 1999 r. Powodem było kilka czynników, m.in. ogólnie słabszy wzrost gospodarki, potwierdzenie zasady, że gdy wzrasta dynamik PKB to jeszcze szybciej rośnie dynamika wydatków na IT, ale też i szybciej spada, gdy maleje tempo wzrostu gospodarczego oraz zaostrzająca się konkurencja na branżowym rynku utrudniająca zdobywanie nowych klientów i zmniejszanie uzyskiwanych marż. Rentowność operacyjna Softbanku np. obniżyła się z 22% w 1999 r. do 13% w roku 2000, a w przypadku Prokomu spadła z 18 do 12%.W porównaniu do innych spółek Computerland wypadł zdecydowanie lepiej. Jego przychody wzrosły w 2000 roku, w porównaniu z 1999 r. o 6,6% - do 466,2 mln zł - natomiast zysk netto wzrósł o prawie 52% - do 36 mln zł. Według analityków cytowanych w analizie PAP warto zwrócić uwagę na to, że dynamika wzrostu zysku netto jest relatywnie wyższa niż przychodów ze sprzedaży. Oznacza to, że spółka realizuje wyższą marżę na sprzedaży niż w 1999 r. Jako atuty Computerlandu wymieniają oni poza wynikami finansowymi, wysokie kompetencje zarządzających i inwestowanie w dziedziny, które mają największą przyszłość w sektorze IT - platformę B2B i e-commerce. (wo)
























































