Wynik przetargu ...
Właśnie otrzymałem wyniki przetargu na obligacje 10-letnie o stałej stopie procentowej. Tak jak się spodziewałem, popyt co prawda był wysoki, ale wystawione zlecenia kupna ze strony inwestorów były z niskimi cenami. W efekcie rentowność średnia (ważona wielkością transakcji) wyniosła 11,693% wobec 11,388% na poprzednim tego typu przetargu (16 maja 2001). Tragedii nie było. MF udało się sprzedać wszystkie obligacje za kwotę 400 milionów złotych. ale widać wyraźnie, że obecnie silniejszą pozycję mają kupujący. Dla mnie sprawa jest jasna. Rentowność obligacji o stałej stopie będzie szła w górę w najbliższych dniach. Ceny tych papierów na rynku wtórnym zaczną więc spadać. Powinno to zapoczątkować drugą falę wyprzedaży obligacji ze strony inwestorów zagranicznych.
Dzisiejszy spadek kursu złotego był chyba tego zapowiedzią. Kurs koszyka doszedł idealnie do 3,88-3,89 złotego i odbił się od silnej linii wsparcia. Podobnie było na dolarze. Tutaj obszarem wsparcia było 4,17-4,18 złotego. Od jutra idziemy więc dalej na północ. Warto spojrzeć na wykresy intraday. W przypadku kursu euro widać wyraźnie, że zaczęliœmy chyba drugą falę osłabienia złotego (intra60min, intra10min). W przypadku dolara ważnym testem będzie jutrzejszy atak na 4,26 złotego. W przypadku całego koszyka testem słabości złotego będzie atak na 3,97 złotego. Bardzo ładnie wygląda wykres kursu tego koszyka na świeczkach tygodniowych. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że czeka nas jeszcze dalszy marsz na północ...
Ciekawie wyglądał dziś handel na rynku EUR/USD. Euro zyskało bardzo wiele w reakcji na wystąpienie Greenspana. Ale ten rynek jest bardzo nieobliczalny. Dlatego też jeszcze raz przypominam, iż dla nas najbezpieczniej jest trzymać długie pozycje zarówno w dolarze jak też w euro. W ten sposób wyeliminujemy ryzyko związane z wzajemnym ruchem kursu dolara i euro na rynku międzynarodowym. Jeżli ktoś jeszcze bardziej chce zdywersyfikowaæ swój portfel walut, to może zbudować go po 1/4 z USD, EUR, GBP i CHF. To obecnie cztery najważniejsze waluty na Świecie (nie wliczam jena japońskiego z wiadomych względów).
Zobacz także
Ci, którzy w ciągu tych paru dni stabilizacji przewalutowali swoje kredyty walutowe na złotówkowe, powinni być zadowoleni. Za parę miesięcy powrócę do tematu. Wtedy chyba będzie czas na ponowny powrót do kredytów walutowych. A teraz zapinamy pasy przed drugą ostrą jazdą w górę. Kto zdążył powiększyc pozycję? Przyznac się proszę ;-)
(JM)



























































