Odbywające się 3 listopada w USA wybory „połówkowe” do Kongresu nie powinny być co do zasady kluczowe dla złotego i polskich obligacji - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Zastrzegli jednak, że w scenariuszu geopolitycznej eskalacji mogą ucierpieć zarówno polskie papiery dłużne, jak i waluta.


Eksperci PKO BP przypomnieli, że Amerykanie 3 listopada wybiorą 35 spośród 100 senatorów oraz wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów. Wyjaśnili, że dwuizbowy Kongres sprawuje federalną władzę ustawodawczą – Izba Reprezentantów oraz Senat zwykłą większością głosów przyjmują ustawy, które następnie zostają przedstawione prezydentowi. Kongres ma również prawo odrzucenia weta prezydenta większością 2/3 głosów w obu izbach.
Jednocześnie Kongres przyznaje środki finansowe federalnym agencjom oraz resortom. Każda z izb może zablokować ustawę przyznającą środki. Jej wejście w życie wymaga przyjęcia przez obie izby i co do zasady akceptacji prezydenta, chyba że Kongres odrzuci jego weto. Brak terminowego zapewnienia finansowania może skutkować zawieszeniem części działalności administracji federalnej (ang. government shutdown).
Do Kongresu należy również wypowiadanie wojen oraz finansowanie sił zbrojnych. Izba Reprezentantów ma także dwie wyłączne kompetencje: inicjowanie procesu legislacyjnego w przypadku ustaw zwiększających dochody budżetowe oraz postawienie wysokiego urzędnika państwowego, w tym prezydenta, w stan oskarżenia w procedurze impeachmentu, zwykłą większością głosów.
„Wybory odbywają się w połowie 4-letniej kadencji Prezydenta USA i są sprawdzianem poparcia dla jego rządów. Wyniki wyborów do Senatu w wielu stanach oraz do Izby Reprezentantów w większości okręgów można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć jeszcze przed otwarciem lokali wyborczych” - uważają przedstawiciele PKO BP.
Zwrócili uwagę, że zarówno modele symulacyjne oparte na sondażach poparcia, jak i wyceny z rynków predykcyjnych wskazują na wysokie prawdopodobieństwo zmiany władzy w Kongresie. „Szanse na zwycięstwo Demokratów w Izbie Reprezentantów to ponad 90 proc., na uzyskanie przez nich większości w Senacie to ok. 60 proc.” - przekazali analitycy banku.

Jak dodali, nawet w przypadku uzyskania większości w obu izbach Kongresu, Demokraci raczej nie będą mogli samodzielnie odrzucić weta Prezydenta ani doprowadzić do usunięcia go w procedurze impeachmentu. Ich zdaniem kontrola Kongresu nad rządem federalnym byłaby jednak silniejsza i tym samym ryzyko tzw. shutdownu amerykańskiego rządu jako element presji na prezydenta byłoby wyższe.
„Kluczowa, także z perspektywy Polski, pozostaje wojna USA i Izraela z Iranem. Wypowiedzi amerykańskich władz i doniesienia medialne uprawdopodobniają wznowienie amerykańskich ataków na Iran wkrótce po wyborach, niezależnie od ich wyniku” - stwierdzili analitycy PKO BP.
Podkreślili, że są pozytywnie nastawieni do polskich aktywów finansowych, w tym waluty i papierów dłużnych. Wiążą to jednak przede wszystkim z korzystnymi perspektywami gospodarczymi oraz nadmiernymi - ich zdaniem - obawami inflacyjnymi i w konsekwencji przeszacowaną przez rynek ścieżką stóp procentowych NBP.
„Nie sądzimy, żeby amerykańskie wybory połówkowe były kluczowe dla złotego i polskich obligacji, z wyjątkiem materializacji scenariusza geopolitycznej eskalacji. Wówczas z powodu wzrostu globalnej awersji do ryzyka oraz presji inflacyjnej pod wpływem wyższych cen węglowodorów ucierpią zarówno papiery dłużne, jak i waluta. Natomiast wpływ powyborczej korekty polityki gospodarczej USA będzie dla polskich aktywów pośredni, wynikający ze zmian notowań dolara i rentowności amerykańskich obligacji” - uważają eksperci banku.
Dodali, że nie sądzą jednak, by wpływ ten był znaczący, jako że dla rynków finansowych istotniejsze są inne czynniki, które nie są bezpośrednio związane z ewentualnymi zmianami w amerykańskim Kongresie. (PAP)
jls/ mmu/
































































